Tylko inwestycje w przemysł zbrojeniowy, najlepiej wyposażone armie narodowe i silne sojusze obronią pokój w Europie – podkreślali uczestnicy Forum Bezpieczeństwa Unii Europejskiej. Jak mówił szef MON-u Władysław Kosiniak-Kamysz, dla budowy silnej Europy potrzebna jest jak najszybsza implementacja tzw. białej księgi, czyli planu dotyczącego poprawy europejskiej obronności.
– To jest najważniejszy moment dla rozwoju naszych zdolności obronnych, naszej odporności i odstraszania – mówił wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz w wystąpieniu otwierającym Forum Bezpieczeństwa Unii Europejskiej, które odbyło się dzisiaj w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie. Debata była poświęcona programowi tzw. białej księgi – nowego planu UE dotyczącego poprawy bezpieczeństwa i obrony, przedstawionego 19 marca przez Komisję Europejską.
Jak podkreślił szef MON-u, biała księga to pierwszy tak znaczący dokument w historii UE odnoszący się do zagrożeń oraz unijnej strategii, wskazujący potencjały, które należy rozwijać i dający możliwość inwestycji w przemysł zbrojeniowy. – Chcemy pokoju, ale on sam z siebie się nie obroni; pokój wymaga siły, odwagi i inwestycji – akcentował Kosiniak-Kamysz.
Minister dodał też, iż w tej chwili Europa nie ma takich umiejętności produkcji amunicji i uzbrojenia, które zagwarantują jej bezpieczeństwo. – Dlatego potrzebna jest jak najszybsza implementacja białej księgi do działań UE i państw członkowskich, realizacja jej strategii i budowa silnej Europy, bo bez tego pozostanie ona tylko wspaniałą ideą, a my chcemy, aby była efektywną strategią – argumentował wicepremier.
Jak mówił Kosiniak-Kamysz, dla niego, jako polskiego ministra obrony, jedną z ważniejszych decyzji było wpisanie do planów „Tarczy Wschód” jako strategicznego projektu obrony Europy. – W ten sposób wzmacniamy wschodnią flankę NATO i granicę UE – zaznaczył minister. Wskazał także, iż działania UE są po to, żeby Sojusz był silniejszy. – To są dwa różne, ale współpracujące w dziedzinie bezpieczeństwa podmioty – mówił szef MON-u i dodał, iż więcej zbrojeń w Europie to silniejsze armie narodowe i NATO, a uszczelnienie wschodniej granicy UE to jednocześnie lepsza ochrona wschodniej flanki Sojuszu.
Kosiniak-Kamysz podkreślił również, iż dzięki działaniom opisanym w białej księdze „doprowadzimy do sytuacji, w której żadnemu wrogowi nie będzie się opłacało zaatakować państw UE”. – Tylko siła, inwestycje w przemysł zbrojeniowy, zakupy i najlepiej wyposażone armie narodowe oraz silne sojusze obronią pokój – zakończył wicepremier.
Na konieczność jak najszybszej implementacji programu z białej księgi wskazał również w swojej prezentacji Andrius Kubilius, komisarz UE ds. obrony i przestrzeni kosmicznej. – To nasz priorytet, bo sam program bez wcielenia go w życie nie wystarczy, by pokazać Putinowi, iż mamy siłę, determinację i uzbrojenie, aby mu się przeciwstawić – mówił litewski polityk.
Kubilius zaznaczył przy tym, iż w białej księdze Unia Europejska po raz pierwszy przedstawiła propozycję dotyczącą bezpieczeństwa i obronności. Jak podkreślił, w tej chwili nie tylko Ukraina jest atakowana przez Rosję, realizowane są także rosyjskie ataki hybrydowe na kraje UE, m.in. na infrastrukturę na Bałtyku czy wschodnie granice Unii. – Rosja zbroi się i produkuje broń na masową skalę, dlatego aby zapobiec wojnie, musimy wzmocnić naszą obronę, zwiększyć produkcję zbrojeniową i wydatki na obronność – mówił komisarz UE ds. obrony.
Jako najważniejsze kierunki działania zawarte w księdze polityk wymienił: wspieranie europejskiego przemysłu obronnego i inwestycje w niego, zwiększenie możliwości przemieszczania się sił zbrojnych w Europie oraz wzmocnienie granic zewnętrznych, w szczególności z Rosją i Białorusią. Jako przykład inwestycji, która ochrania UE, wskazał projekt „Tarcza Wschód”, który pozwoli stawić czoła rosnącym zagrożeniom w regionie.
Jednocześnie Kubilius podkreślił, iż Polska jest liderem bezpieczeństwa w Europie, m.in. poprzez przeznaczanie 4,7% PKB na obronność oraz rozbudowę swojej armii. – Polska stanowi przykład dla innych państw Unii i pokazuje Europie kierunek zmian w kwestii bezpieczeństwa – powiedział unijny komisarz.
Litewski polityk przypomniał także, iż zgodnie z zapowiedzią Ursuli von der Leyen, przewodniczącej Komisji Europejskiej, plan wsparcia finansowego dla wzmacniania ogólnoeuropejskich zdolności obronnych umożliwia przeznaczenie na ten cel w ciągu czterech lat choćby do 800 mld euro. Zawiera się w tym 150 mld euro, które Unia przeznaczy na pożyczki dla państw członkowskich na finansowanie wydatków zbrojeniowych i inwestycje w obronę.
Ponadto, jak mówił Kubilius, członkowie UE będą mogli w ciągu czterech lat zwiększać wydatki na obronność do 1,5% swojego PKB bez konieczności redukcji nakładów na inne cele, choćby o ile powodowałoby to przekroczenie dozwolonego krajowego deficytu budżetowego. Według szacunków Komisji Europejskiej, jeżeli wszyscy członkowie UE zdecydowaliby się na takie podniesienie nakładów na bezpieczeństwo, da to w sumie 650 mld euro na dodatkowe inwestycje.
Komisarz UE ds. obrony zaznaczył przy tym, iż Unia wspiera, koordynuje i przeznacza środki na działania proobronne, ale to kraje członkowskie są odpowiedzialne za swoje bezpieczeństwo. Jednocześnie NATO pozostaje sojuszem militarnym, a UE nie przejmuje jego roli.
Zdaniem litewskiego polityka jednym z najważniejszych postulatów jest też dalsze wspomaganie Ukrainy przez Europę, poprzez zwiększenie pomocy wojskowej, dostawy amunicji, uzbrojenia, prowadzenie szkoleń dla ukraińskich żołnierzy i wspieranie ukraińskiego przemysłu obronnego. – Broniąc Ukrainy, bronimy również Europy – tłumaczył Kubilius.
Na koniec zaapelował o solidarność i zjednoczenie się Europy we wspólnej obronie. – Działając razem, jesteśmy silniejsi, żaden z naszych państw sam nie przeciwstawi się Rosji, ale razem damy radę – podkreślił unijny komisarz.
Po wstępnych wystąpieniach politycy z państw UE rozpoczęli dyskusje w ramach dwóch zamkniętych paneli. Rozmawiali głównie o rozwoju potencjału obronnego w UE oraz sposobach jego finansowania.