Przybywa krytycznych komentarzy pod adresem Krystiana Markiewicza i Anny Korwin-Piotrowskiej, którzy nie zrzekli się urzędu sędziego sądu powszechnego mimo tego, iż – jak sami twierdzą – stali się sędziami Trybunału Konstytucyjnego na mocy ślubowania „wobec prezydenta” bez jego obecności. Dwójkę sędziów skrytykował tym razem sędzia Stanisław Zabłocki, znany przez lata z krytyki reformy wymiaru sprawiedliwości za rządów PiS. – Potwierdzają istnienie zaiste schizofrenicznej sytuacji, w której posiadają równocześnie status sędziów sądów powszechnych i sędziów Trybunału Konstytucyjnego – napisał w mediach społecznościowych s. Zabłocki
Dr Oskar Kida, konstytucjonalista, ocenił, iż przepisy Ustawy o statusie sędziów TK są jasne i gdy zawiązał się stosunek służbowy z chwilą złożenia ślubowania, nie można już łączyć funkcji sędziego TK z funkcją sędziego sądu powszechnego.












