US Ultimatum to Russia: 'Donald Trump Not curious in Prolonging'

news.5v.pl 6 hours ago
  • Szef amerykańskiej dyplomacji zaznaczył, iż to działania Rosji, a nie słowa pokażą, czy podchodzi ona poważnie do pokoju
  • Amerykański dyplomata dodał, iż negocjacje nie mogą trwać w nieskończoność i iż to nie są groźby kierowane wobec Kremla, ale wynika to z rzeczywistości, bo członkowie amerykańskiego Kongresu zaczęli już składać projekty ustaw zwiększających sankcje
  • Amerykański polityk przyznał, iż wie, iż Rosja naruszyła postanowienia rozejmu dotyczące nieatakowania obiektów energetycznych. — To nie jest dobry znak. Ostatecznie jednak przez cały czas trwa wojna, więc będziemy mieli do czynienia z atakami — podkreślił
  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Onetu

— Teraz to Władimir Putin i Federacja Rosyjska dość szybko, a nie np. za sześć miesięcy będą musieli podjąć decyzję, czy są poważni i czy chcą pokoju — oświadczył szef amerykańskiej dyplomacji na konferencji prasowej po posiedzeniu ministrów spraw zagranicznych NATO w Brukseli.

Marco Rubio zwrócił uwagę, iż Ukraińcy wykazali chęć całkowitego zawieszenia broni, aby stworzyć przestrzeń do negocjacji pokojowych i podkreślił, iż ma na to nadzieję, bo „byłoby dobre dla świata, gdyby ta wojna się skończyła”.

Sekretarz stanu USA zaznaczył jednocześnie, iż Moskwa zna stanowisko Waszyngtonu, jeżeli chodzi o chęć zakończenia wojny, i podkreślił, iż Donald Trump nie jest zainteresowany przeciąganiem negocjacji, gdyby Kreml chciał zastosować taktykę opóźniającą. — Prezydent nie wpadnie w pułapkę niekończących się negocjacji na temat negocjacji — zapewnił.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Marco Rubio: jeżeli Rosjanie są zainteresowani pokojem, niedługo się o tym dowiemy

Szef amerykańskiej dyplomacji zaznaczył, iż to działania Rosji, a nie słowa pokażą, czy podchodzi ona poważnie do pokoju. — Dla mnie pod koniec dnia liczy się to, czy będziemy dążyć do pokoju, czy nie. jeżeli pokój jest prawdziwy, niedługo się o tym przekonamy. jeżeli (Rosjanie) nie są zainteresowani pokojem, niedługo się o tym dowiemy i będziemy podejmować na tej podstawie kolejne decyzje — podkreślił i dodał, iż widzi zarówno „niepokojące” oznaki, jak i te „dające nadzieję”.

Marco Rubio przyznał, iż USA najpierw oczekują zawieszenia broni, a potem negocjacji w kierunku wypracowania warunków ostatecznego pokoju. Polityk zapewnił, iż Stany zamierzają współpracować z obiema stronami, chociaż zarówno Ukraina, jak i Rosja będą musiały pójść na pewne ustępstwa. — Nie zamierzamy przesądzać, jakie to będą ustępstwa, ponieważ będą one zależeć od tego, co zaakceptują Ukraina i Rosja — wyjaśnił.

Sekretarz stanu USA o negocjacjach. „Będzie rosła presja ze strony Kapitolu”

Amerykański dyplomata dodał, iż negocjacje nie mogą trwać w nieskończoność i iż to nie są groźby kierowane wobec Kremla, ale wynika to z rzeczywistości, bo członkowie amerykańskiego Kongresu zaczęli już składać projekty ustaw zwiększających sankcje na Rosję. — Będzie więc rosła presja ze strony Kapitolu, by nałożyć sankcje, których nie będziemy w stanie powstrzymać, jeżeli w rzeczywistości nie robimy postępów w kierunku pokoju — powiedział.

Maro Rubio stwierdził, iż wszystkie te informacje zostały przekazane „w najmilszy możliwy sposób” rosyjskiemu negocjatorowi Kiriłłowi Dmitrijewowi, który w środę przyleciał do Waszyngtonu, gdzie spotkał się ze specjalnym wysłannikiem prezydenta USA Steve’em Witkoffem, uczestniczącym od miesięcy w negocjacjach dotyczących rozejmu w wojnie Rosji przeciwko Ukrainie. — Miejmy nadzieję, iż przekaże tę wiadomość z powrotem do Moskwy, i wyjaśni, iż musimy zacząć widzieć prawdziwy postęp, w przeciwnym razie będziemy musieli dojść do wniosku, iż nie są zainteresowani pokojem — ocenił dyplomata.

Pytany przez dziennikarzy, amerykański polityk przyznał, iż wie, iż Rosja naruszyła postanowienia rozejmu dotyczące nieatakowania obiektów energetycznych. — To nie jest dobry znak. Mogę jednak tylko powiedzieć, iż ostatecznie przez cały czas trwa wojna, więc będziemy mieli do czynienia z atakami zarówno w Ukrainie, jak i wewnątrz Rosji — skomentował.

Read Entire Article