Adamek o Ziobrze w USA
Sprawa pobytu Zbigniewa Ziobry (55 l.) w USA wywołała falę spekulacji w mediach. Wśród pojawiających się doniesień znalazła się informacja, iż były minister sprawiedliwości zatrzymał się w New Jersey u mieszkającego tam Tomasza Adamka (49 l.), byłego mistrza świata w boksie. Sam sportowiec gwałtownie odniósł się do tych plotek. W rozmowie z Super Expressem zdementował te plotki, ale jednocześnie zaprosił go do siebie. „To, iż rzekomo Ziobro zatrzymał się u mnie, to była plotka, ale jeżeli miałby takie życzenie, to chętnie ugoszczę go w moim domu” – powiedział pięściarz. Podkreślił, iż od lat nie widział się z politykiem, ale przez cały czas darzy go dużym szacunkiem. Były pięściarz zaznaczył również, iż uważa Ziobrę za osobę uczciwą i „z Bogiem w sercu”. W jego ocenie sam fakt, iż polityk został wpuszczony do Stanów Zjednoczonych, może świadczyć o braku zastrzeżeń ze strony amerykańskich służb. Sugerował także, iż ewentualna ekstradycja do Polski byłaby mało prawdo podobna, dopóki utrzymuje się obecna sytuacja polityczna.
Wałęsa ujawnił sprawę z Gdańska
Super Express twierdzi, iż sprawa, którą nagłośnił Lech Wałęsa (82 l.), wywołała szerokie komentarze w sieci. Były prezydent opublikował emocjonalny wpis, w którym poinformował o zniknięciu tablicy upamiętniającej jego darowiznę na rzecz jednej z instytucji mieszczących się w gmachu gdańskiej „Solidarności”. Relacjonował on, iż przed laty przekazał na jej działalność „tysiące dolarów”, co – jego zdaniem – miało zostać uhonorowane właśnie poprzez umieszczenie tablicy pamiątkowej. W swoim wpisie podkreślił, iż została ona usunięta bez jego wiedzy i zgody. – Żądam przywrócenia na miejsce tablicy albo zwrotu ofiarowanych tysięcy dolarów z odsetkami od daty usunięcia tablicy – napisał Wałęsa w mediach społecznościowych. W emocjonalnym tonie zaznaczył także, iż jeżeli jego żądania nie zostaną spełnione, podejmie dalsze kroki w tej sprawie.
Burzliwa rozprawa Bąkiewicza
11 maja 2026 r. w Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia doszło do burzliwego przebiegu rozprawy z udziałem Roberta Bąkiewicza (50 l.). Jak wynika z relacji opisywanych przez Fakt, atmosfera na sali była napięta, a sam oskarżony został ostatecznie usunięty z rozprawy po wielokrotnych upomnieniach. Sprawa dotyczy wydarzeń z października 2020 roku przy Kościele św. Krzyża w Warszawie, w czasie protestów po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. Według aktu oskarżenia Bąkiewicz miał dopuścić się naruszenia nietykalności cielesnej jednej z uczestniczek protestu. Po wyjściu z sali sądowej ostro skomentował przebieg rozprawy. Wypowiadając się do mediów, mówił o braku uczciwego procesu i chaosie proceduralnym. – Ten sąd w tym składzie nie daje mi żadnych gwarancji na uczciwy proces. Wręcz przeciwnie – są przesłanki ku temu, iż jest właśnie odwrotnie. Kłamie, oszukuje, podaje nieprawdziwe informacje.
Premier wyluzowany w Rzymie
Donald Tusk (69 l.) przebywał w Rzymie, gdzie – jak wynika z relacji Faktu – odbył spotkanie z papieżem Leonem XIV, a następnie wykorzystał krótką przerwę między oficjalnymi wizytami na mniej formalny akcent swojej podróży. Premier opublikował w mediach społecznościowych nagranie, na którym w luźnym tonie pokazuje włoski epizod swojej wizyty. – Jak najlepiej wykorzystać krótką przerwę między spotkaniami z papieżem i panią premier Włoch? Pizza, pizza, pizza italiana – mówi na filmie, żartobliwie nawiązując do lokalnej kuchni i charakterystycznych włoskich gestów. W materiale widać również wizytę w niewielkiej restauracji, gdzie odbiera zamówienie. W jednym z momentów kelner reaguje spontanicznie, krzycząc w jego stronę: – Pizza for Donald!, co Tusk komentuje uśmiechem i podziękowaniem: – Grazie!, po czym wraca do stolika, przy którym obecni byli m.in. współpracownicy, w tym rzecznik rządu. Choć całość utrzymana była w lekkim, nieformalnym tonie, wcześniej tego samego dnia odbył poważne rozmowy w Watykanie. Według jego relacji przekazał papieżowi, iż słowa i działania Stolicy Apostolskiej mogą mieć istotny wpływ na sytuację międzynarodową.
Koniec z Nową Nadzieją
Ewa Zajączkowska-Hernik (36 l.) w ostatnim wywiadzie dla Super Expressu potwierdziła, iż nie jest już członkinią partii Nowa Nadzieja. Nie posiada w tej chwili „żadnej legitymacji partyjnej”, ale przez cały czas pełni mandat europosłanki w ramach list Konfederacji. Wypowiedzi polityczki wywołały zainteresowanie, ponieważ nie wyjaśniła ona szczegółowo powodów rozstania z ugrupowaniem kierowanym przez Sławomira Mentzena (39 l.). Najwięcej emocji wzbudził fragment rozmowy dotyczący ewentualnych propozycji politycznych z innych partii. Przyznała, iż takie sygnały rzeczywiście się pojawiają, choć nie ujawniła wszystkich szczegółów. Dziennikarz zapytał wprost o ewentualne kontakty z Prawem i Sprawiedliwością. W tym momencie europosłanka odpowiedziała wymijająco, mówiąc jedynie: – Pomidor, co zostało odebrane jako unikanie jednoznacznej deklaracji.
Kaczyński apeluje o wsparcie
Prawo i Sprawiedliwość – według relacji skarbnika partii Henryka Kowalczyka (69 l.) – ma kłopoty finansowe. Jak wynika z jego wypowiedzi dla Super Expressu, ugrupowanie regularnie przypomina swoim politykom o obowiązku uiszczania comiesięcznych składek, które w przypadku europosłów wynoszą około 5 tys. zł. Kowalczyk powiedział, iż wielu polityków wywiązuje się z tych zobowiązań terminowo. Wśród nich wymienił europosłów: Joachima Brudzińskiego, Tobiasza Bocheńskiego oraz Marlenę Maląg. Skarbnik partii podkreślił, iż sytuacja finansowa poprawiła się po ponownym apelu lidera ugrupowania. Jarosław Kaczyński (76 l.) zwrócił się w kwietniu do sympatyków o wsparcie finansowe, argumentując, iż środki są potrzebne na bieżące funkcjonowanie i działalność polityczną.








![Strzelał do bażanta i zniszczył płot. Kłusownik z gminy Wohyń w rękach policji [WIDEO]](https://static2.slowopodlasia.pl/data/articles/xga-4x3-strzelal-do-bazanta-i-zniszczyl-plot-klusownik-z-gminy-wohyn-w-rekach-policji-wideo-1779272442.png)

