Nieoceniony, gdy trzeba pokonać rzekę lub zapadlisko. Sprawdził się też m.in. podczas powodzi w 2024 roku. We Wrocławiu trwa szkolenie żołnierzy z jednostek saperskich z Orzysza, Węgorzewa i Głogowa z montażu i obsługi mostu MS-20 Daglezja. Saperzy uczą się precyzyjnego rozkładania 40-tonowej konstrukcji, co wymaga m.in. monitorowania stabilności gruntu i siły wiatru.
W kursie w Centrum Szkolenia Wojsk Inżynieryjnych i Chemicznych we Wrocławiu dotyczącym wykorzystania mostów tymczasowym MS-20 Daglezja biorą udział żołnierze m.in. z 16 Pułku Saperów w Orzyszu, 43 Batalionu Saperów z Węgorzewa i 4 Batalionu Inżynieryjnego z Głogowa. Saperzy mają już za sobą zajęcia teoretyczne. Teraz przyszła pora na praktykę, a więc rozkładanie mostu.
– Jest to bardzo użyteczny sprzęt, który nie raz udowodnił swoją wartość, m.in. w trakcie ostatniej powodzi, ale jednocześnie jest to sprzęt bardzo wymagający. Żeby go prawidłowo użytkować, potrzebne jest skrupulatne wyszkolenie – tłumaczy st. sierż. Rafał Orłowski, instruktor cyklu technicznego w CSWIiCh. Wyjaśnia, iż żołnierze przed rozłożeniem przeprawy i w trakcie tych czynności muszą monitorować jednocześnie wiele parametrów, które są najważniejsze z punktu widzenia bezpieczeństwa rozkładania mostu i późniejszego jego użycia.
REKLAMA
– Przed wykonaniem zadania żołnierze muszą m.in. sprawdzić, czy grunt jest stabilny, wiedzieć, czy są jakieś media lub infrastruktura podziemna – wylicza sierż. Orłowski. Warunkiem bezpiecznego rozłożenia Daglezji jest też wyznaczenie strefy niebezpiecznej. Obejmuje ona całą przestrzeń, w której przęsło PM-20 (o długości ponad 20 m) przemieszcza się podczas układania nad przeszkodą.
Jest to co najmniej 25 m z tyłu ciężarówki z mostem, w miejscu, gdzie jest układane przęsło, i 15 m po bokach pojazdu. Ważne dla bezpieczeństwa montowania i użytkowania Daglezji są również warunki pogodowe, a dokładnie siła wiatru, która nie może przekraczać 30 m na sekundę. – Żołnierze, aby bezpiecznie rozłożyć most, powinni każdorazowo wykonać rekonesans na miejscu i sprawdzić wszystkie najważniejsze parametry i warunki – tłumaczy instruktor. Jak dodaje, ponieważ Daglezja waży ponad 40 t, ważne jest szczególnie, aby sprawdzić rodzaj gruntu, na którym stanie most, np. czy jest to glina, piasek lub żwir, i określić jego nośność. Później, już w trakcie użycia mostu, żołnierze muszą monitorować stabilność podłoża i ewentualne przesuwanie się przeprawy pod wpływem osuwania się gruntu.
MS Daglezja to most tymczasowy rozkładany hydraulicznie z ciągnika siodłowego Jelcz C662D. Pozwala pokonywać najróżniejsze przeszkody – nie tylko rzeki i inne akweny, ale też zapadliska, wyrwy w ziemi czy rowy przeciwpancerne. Można go rozłożyć nad przeszkodą o maksymalnej szerokości do 20 m, a różnica poziomu przeciwległych brzegów powinna wynosić do 2 m. Dzięki nośności do 70 MLC dla pojazdów gąsienicowych i 110 MLC dla kołowych Daglezja umożliwia przejazd najcięższych pojazdów, w tym czołgów. Całość montażu przeprawy nad przeszkodą zajmuje do 30 minut.
Daglezje często są wykorzystywane nie tylko w celach stricte wojskowych. W 2024 roku wojsko, które w ramach operacji „Feniks” podjęło walkę z powodzią na południu kraju, zamontowało dwa mosty MS Daglezja na Opolszczyźnie, w miejscowościach Skorogoszcz i Kantorowice. Dzięki nim zapewniono transport, po tym jak żywioł zerwał funkcjonujące wcześniej przeprawy.
Kurs dla saperów we Wrocławiu potrwa do 3 kwietnia i zakończy się egzaminem, po którym żołnierze uzyskają uprawnienia do obsługi MS-20 Daglezja.