28 marca 2026
Życie ludzkie stało się sprawą polityczną, którą można kontestować jak każdą inną rzecz.

I tak ze sprawy życia nienarodzonego dziecka tworzy się kwestię medialną - i polityczną.
Prezydent nie ułaskawił "działaczki", tylko ułaskawił kobietę skazaną za to, iż na zamkniętym forum na fb nie polecała lekarza, pisząc, iż źle zdiagnozował jej ciążę i namawiał ją do aborcji.
Prezydent nie ułaskawił "działaczki", tylko ułaskawił kobietę skazaną za to, iż na zamkniętym forum na fb nie polecała lekarza, pisząc, iż źle zdiagnozował jej ciążę i namawiał ją do aborcji.
Dlatego doszło do tego, iż ludzie traktują sprawy życia jak kwestie polityczne, w których ocenie "można się różnić" - bo media nienachalnie narzuciły taki sposób traktowania życia nienarodzonych.
Trwało to 30 lat i młodzi ludzie otoczeni "od zawsze" taką narracją - tak to traktują.
5 kolumna dąży do nienarodzonych Polaków - i jest to wtedy faktycznie kwestia polityczna, tylko, iż ta polityczna kwestia - nie jest podpisana: "polityka Niemiec w Polsce".
Narrację polityczną narzucono społeczeństwu poprzez media, w tym celebrytów.
Jak wywalić, zakazać pracy w mediach wszystkim, którzy na to pozwolili, a przede wszystkim - wspierali - to prawie nikt nie zostanie.
A trzeba zacząć wszystko od nowa.
5 kolumna dąży do nienarodzonych Polaków - i jest to wtedy faktycznie kwestia polityczna, tylko, iż ta polityczna kwestia - nie jest podpisana: "polityka Niemiec w Polsce".
Narrację polityczną narzucono społeczeństwu poprzez media, w tym celebrytów.
Jak wywalić, zakazać pracy w mediach wszystkim, którzy na to pozwolili, a przede wszystkim - wspierali - to prawie nikt nie zostanie.
A trzeba zacząć wszystko od nowa.

Hellozdrowie.pl ·
Obserwuj
Warto spojrzeć na siebie realnie i obniżyć wzajemne oczekiwania. Niech mężczyźni przestaną myśleć, iż można zawrócić kijem rzekę, bo kobiety już nie wrócą do tradycyjnych ról. Z kolei kobiety nie znajdą kandydata na długoterminowego partnera, który będzie 32-letnim, świetnie ubranym, wysokim chirurgiem, opiekuńczym i lubiącym zwierzątka. Nie ma takiej szansy – mówi prof. Tomasz Szlendak, socjolog, autor książki „Miłość nie istnieje”.
„Ludzie już od dawna wiedzą, a przynajmniej podskórnie czują, iż coś się w tej miłości popsuło. Widzą, iż nie przyszła ona do nich w kształcie romantycznego scenariusza: nie zakochali się nagle i namiętnie, nie olśniło ich na widok wybranki/wybranka. Tylko np. weszli w związek, bo tak się jakoś potoczyło, a teraz nie potrafią się rozstać. To już jest spostrzeżenie francuskiej socjologii z końca lat 90. i początku XXI wieku: iż ludzie często tkwią w związkach, bo nie mają siły się rozstać”.
„Bardzo zmieniają się oczekiwania kobiet wobec mężczyzn i mężczyzn wobec kobiet; rośnie wzajemny dystans. Przepraszam, iż posłużę się dowodem anegdotycznym, ale w wielu podcastach młode kobiety mówią, iż 'trudno im zaimponować' i one widzą, iż faceci mają z tym kłopot. A miłość działała wtedy, gdy mężczyźni starali się imponować kobietom i gdy byli w stanie to zrobić. Dzisiaj diabli wiedzą, jak mieliby tego dokonać”.
Prof. Tomasz Szlendak: Już od lat 90. XX wieku wiemy, iż kobiety wynajdują coraz banalniejsze powody do skończenia związków. I to naprawdę banalne: on nie opuszcza klapy od sedesu. Zamiast go nauczyć, żeby opuszczał, ona mówi: „Nie pasujemy do siebie”.
Paulina Dudek, Hello Zdrowie: Może próbowała albo nie chce być nauczycielką? Ale rozumiem, o co panu chodzi. Znajoma ostatnio przyznała, iż skreśliła fajnego, jej zdaniem, faceta, bo miał kiepski zegarek.
Niefajny zegarek, niefajne buty… Gdy mówię kobietom o tym argumencie, to wcale nie zaprzeczają, iż chcą wszystkiego, i jeżeli na ich checkliście brakuje jednego elementu, skreślają całego kandydata. Jest to moim zdaniem pośredni dowód na to, iż dziś samodzielne funkcjonowanie spełnia potrzeby dużej części kobiet.
Wszystkie komentarze krytykują tytuł artykułu PR24.pl - trzeba sobie to powiedzieć wprost - mamy w Polsce media obce naszej kulturze, obce nam - to są media polskie tylko z nazwy i języka jakim mówią, polskie tylko z nazwisk jego pracowników.
Niedawno opinią publiczną wstrząsnęła informacja o śmierci Noelli Castillo. Hiszpanka została poddana zabiegowi eutanazji z tzw. przesłanki psychologicznej. Okazuje się, iż tego typu prawo rodzi poważne konsekwencje na Zachodzie. Już niemal 6% wszystkich śmierci w Niderlandach i Kanadzie jest konsekwencją eutanazji.
I to jest właśnie to wielkie niebezpieczeństwo...
Jak ludzie zapewnią sobie "prawo" do zabijania nienarodzonych, to potem chorzy, starzy, kalecy, , niepełnosprawni umysłowo, głupi.... kto będzie decydowac, kto jest głupi, a kto nie?
Dlaczego nie ma głosów: eutanazja dla przestępców? Zwyrodnialców, gwałcicieli?
Hę?

Niedawno opinią publiczną wstrząsnęła informacja o śmierci Noelli Castillo. Hiszpanka została poddana zabiegowi eutanazji z tzw. przesłanki psychologicznej. Okazuje się, iż tego typu prawo rodzi poważne konsekwencje na Zachodzie. Już niemal 6% wszystkich śmierci w Niderlandach i Kanadzie jest konsekwencją eutanazji.
I to jest właśnie to wielkie niebezpieczeństwo...
Jak ludzie zapewnią sobie "prawo" do zabijania nienarodzonych, to potem chorzy, starzy, kalecy, , niepełnosprawni umysłowo, głupi.... kto będzie decydowac, kto jest głupi, a kto nie?
Dlaczego nie ma głosów: eutanazja dla przestępców? Zwyrodnialców, gwałcicieli?
Hę?
Dlaczego ta narracja płynie tylko w jedną stronę, a w tę drugą już nie??
facebook.com/watch/?ref=saved&v=1898872220798815
