Więcej sojuszniczych wojsk w Polsce?

polska-zbrojna.pl 5 hours ago

Jesienią w Polsce odbędą się pierwsze ćwiczenia Koalicji Chętnych z udziałem państw członkowskich NATO i UE, w tym wojsk brytyjskich i francuskich – zapowiedział wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. Szef MON-u zapowiedział też, iż Polska jest gotowa na stałą obecność wojsk sojuszniczych np. francuskich czy brytyjskich.

Zdjęcie ilustracyjne – ćwiczenia „Dragon '24”.

Zapowiedź dotycząca ćwiczeń Koalicji Chętnych, której celem jest koordynowanie międzynarodowej pomocy dla Ukrainy, padła podczas konferencji po posiedzeniu Komitetu Rady Ministrów ds. Bezpieczeństwa Narodowego. Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz nawiązał do wątku poruszonego przez premiera Donalda Tuska, który przebywa na uroczystościach święta narodowego Francji, gdzie w defiladzie na Polach Elizejskich zaprezentowało się także Wojsko Polskie. – Będziemy wspólnie na ćwiczeniach Koalicji Chętnych, które zostaną zorganizowane po raz pierwszy – poinformował Władysław Kosiniak-Kamysz.

W skład Koalicji wchodzą państwa, które zadeklarowały gotowość do aktywnego wspierania Kijowa w walce z rosyjską agresją. – Do tej koalicji należą państwa NATO i UE, zaprzyjaźnione państwa Indo-Pacyfiku – precyzował minister obrony. – Inicjatywa powstała dwa lata temu, ćwiczenia zostaną przeprowadzone jesienią w Polsce. Będzie to wielkie przedsięwzięcie – dodał. I poinformował, iż gen. Wiesław Kukuła, szef Sztabu Generalnego, uzgadnia w tej chwili szczegóły ze swoimi odpowiednikami, przede wszystkim z Francji i Wielkiej Brytanii. Polska ma zabezpieczyć ćwiczenia od strony logistycznej i transportowej, wystawi też dowództwo wsparcia.

REKLAMA

– Manewry, jak mówił w Paryżu Donald Tusk, wzmocnią gotowość państw sojuszniczych do wspólnego działania na rzecz bezpieczeństwa regionu oraz Ukrainy – zaznaczył Kosiniak-Kamysz. Szef MON-u zwrócił też uwagę, iż w ćwiczeniach wezmą udział Stany Zjednoczone, „ale również Turcja jako istotny partner koalicji”.

Nawiązując do ewentualnej stałej obecności w Polsce nie tylko wojsk USA, ale także innych sojuszników – o czym również wspomniał premier Tusk – szef MON-u powiedział: – Jesteśmy w kontakcie z naszymi partnerami ze wszystkich państw natowskich. W Polsce są obecne wojska brytyjskie, chorwackie, rumuńskie, amerykańskie, bardzo wielu żołnierzy norweskich. Mamy już dzisiaj obecność sojuszniczą i jesteśmy gotowi na stałą obecność np. wojsk francuskich czy brytyjskich.

Władysław Kosiniak-Kamysz mówił o wzajemnym wsparciu sojuszników. – o ile my bierzemy większą odpowiedzialność za wschodnią flankę NATO, to ci, którzy są oddaleni od wschodniej flanki, przychodzą do Polski. To swoista strategia NATO wzmacniająca wschodnią flankę. Z jednej strony Europa bierze większą odpowiedzialność, z drugiej Polska bierze większą odpowiedzialność za wschodnią flankę, ale może liczyć na swoich amerykańskich czy brytyjskich sojuszników. Wynika to również z podpisanych traktatów, które dają większe gwarancje niż artykuł 5 Traktatu północnoatlantyckiego – dodał.

Wicepremier podkreślił też rolę Polski we wsparciu Ukrainy. Zwrócił uwagę na działania propagandowe Federacji Rosyjskiej nastawione na skłócenie Ukrainy i Polski, przez którą transportowana jest z Zachodu większość pomocy dla walczącego kraju. Dodał, iż tylko w ubiegłym tygodniu Rosja zainicjowała przeciw Ukrainie 900 potyczek na samej linii frontu, realizowane są też rosyjskie naloty z użyciem pocisków balistycznych i bomb szybujących. – Ci wszyscy, którzy dzisiaj wygłaszają tezy, iż wsparcie dla Ukrainy jest niepotrzebne, szkodzą Polsce, działają na szkodę Sojuszu Północnoatlantyckiego i działają przeciwko liderowi NATO, jakim są Stany Zjednoczone. Jednym z postanowień szczytu w Ankarze było dalsze wspieranie Ukrainy – przypomniał wicepremier, nawiązując do wypowiedzi polityków opozycji.

Podsumowanie ubiegłotygodniowego szczytu NATO w Ankarze było jednym z tematów posiedzenia Komitetu ds. Bezpieczeństwa. Szef MON-u zaznaczył, iż szczyt poprzedziło forum przemysłowe, a wśród głównych zagadnień była kooperacja przemysłów zbrojeniowych. Przy okazji szczytu podpisano m.in. porozumienie w sprawie serwisowania w Europie – z udziałem Polski – pocisków PAC-3 będących uzbrojeniem polskich baterii Patriot. Za sukces spotkania Kosiniak-Kamysz uznał deklarację rozbudowy na wschód natowskich rurociągów paliwowych z Niemiec zachodnich do wschodniej części RFN, Polski i państw bałtyckich oraz do Czech, na Węgry i Słowację.

Podczas posiedzenia Komitetu omawiano także kondycję polskiego przemysłu zbrojeniowego. Wicepremier zwrócił uwagę na decyzję koncernu Airbus o uruchomieniu w Krakowie centrum inżynieryjnego, które ma zatrudniać 300–500 osób. Otwarcie tego ośrodka było, jak powiedział, jednym z tematów jego rozmów podczas czerwcowej wizyty w Hiszpanii.

Minister obrony wyjaśnił także, dlaczego Polska nie przyłączyła się do ogłoszonej w poniedziałek koalicji antybalistycznej 10 państw europejskich, w tym Ukrainy. – To jest koalicja przemysłów zbrojeniowych, nie armii. Państwa wschodniej flanki NATO na razie nie są tam obecne. jeżeli będzie dobra oferta ze strony polskiego przemysłu i otwartość ze strony ukraińskiej, myślę, iż dojdziemy do porozumienia – powiedział Kosiniak-Kamysz. Do tej inicjatywy przystąpiły Dania, Norwegia, Szwecja, Francja, Holandia, Niemcy, Włochy, Hiszpania, Wielka Brytania i Ukraina.

Jakub Borowski
Read Entire Article