Umowa Mercosur podpisana

htb.com.pl 5 hours ago

Przedstawiciele Unii Europejskiej i bloku państw Mercosur – Argentyny, Brazylii, Paragwaju i Urugwaju – podpisali w sobotę umowę handlową, która stworzy strefę wolnego handlu. Umowa była przygotowywana latami, a na finiszu spotkała się z szeregiem głosów krytyki ze strony rolników. Rolnicy byli narzędziem w rękach Putina, bo to on, jako przedstawiciel współczesnego terroryzmu stara się, aby ludziom żyło się źle. Bo tylko wtedy, tacy jak on mogą prowadzić swoją politykę zła. Bardzo trudno jest podburzyć ludzi, gdy żyje się im dobrze.

Obserwuję handlujących i kupujących na bazarze przy Hali Targowej w Mielcu. Mam tam swoje studio radiowe, które nazwałem „Kuchnią Radiową”. Handluję mieszankami ziołowymi, kosmetykami i specyfikami na bazie konopi włóknistych (jest CBD i śladowe, dozwolone ilości THC), przygotowuję audycje radiowe, coś do picia i do jedzenia. Polecam moją kawę parzoną w ekspresie kolbowym. Przytargałem go z domu, no bo po co komu kolba w domu. Kawa z takiego ekspresu jest jak zioło. Zachowuje wszystkie swoje prozdrowotne czynniki, bo nie jest zalewana wrzątkiem. Moje napary ziołowe przygotowuję podobnie. Temperatura wody, jaką zalewam zioła nie przekracza 80 stopni Celsjusza. Moja kuchnia sąsiaduje ze stoiskiem sprzedającym ryby. Wejście jest identyczne i często ludzie mylą nasze stoiska. Postanowiłem to wykorzystać. Ale żeby nie robić konkurencji oferuję polskie ryby – głównie karpia. Sąsiadka oferuje ryby z importu, większość właśnie z Ameryki Południowej. Gdy wejdzie w życie umowa Mercorsur, te jej ryby będą tańsze. Ale choćby teraz pomimo stosunkowo wysokich cen sprzedają się doskonale – znacznie lepiej niż polskie. Zabawne jest, gdy ktoś przez pomyłkę wejdzie do mnie i zapyta o ryby. Mówię, iż mam polskie. Klient zachowuje się tak, jakby zobaczył diabła. Macha rękami i gwałtownie wychodzi. Czasem się zdarzy, iż ktoś zwabiony zapachem smażonego karpia wydobywającym się z mojej kuchni przełamuje niechęć i kupuje. Gdy spróbuje, mówi, iż bardzo mu smakuje. Pyta, dlaczego ja tego nie sprzedaję. Nie mam czasu – odpowiadam, audycję „Het Brake” na żywo nadaję, a po polsku mowę nienawiści hamuję. Podobnie jest z krokietami, bigosem, czy kotletami. Proszę mnie na tym bazarze odwiedzić. Pogadamy, może coś nagramy. Pokażę, jak robię kawę latte art – serduszko.

Read Entire Article