

— Brygada „Chartija” jest teraz w sektorze Charkowa, sytuacja jest pod kontrolą. Rosja próbuje przeciągnąć swoje siły na linię kontaktu, ale ukraińscy obrońcy uniemożliwiają realizację jej zamiarów. Planowanie wroga kuleje i ma on tylko jedną taktykę — „mięsne szturmy” — stwierdził wojskowy.
„Obecnie stosunek sił wynosi niekiedy jeden do 10”
— Ze względu na to, iż sprzęt jest teraz bardzo wrażliwy , ponieważ systemy bezzałogowe działają dobrze, okupanci przeprowadzają operacje szturmowe głównie przy użyciu piechoty. Wysyłają swoich żołnierzy w kolumnach w różnych kierunkach, aby odwrócić naszą uwagę — powiedział Pomahajbus.
Według wojskowego większość rosyjskiej piechoty to jeńcy, którzy nie są przeszkoleni. Są wypuszczani do strefy walk, z nadzieją, iż w najlepszym przypadku zdobędą jakiś przyczółek gdzieś w lesie. Ale podczas ataków rosyjscy żołnierze mają tylko jedną drogę — przeć do przodu, ponieważ odwrót oznacza egzekucję
— Z nami przez cały czas mogą przeżyć, jeżeli podejdą i się poddadzą — stwierdził wojskowy.
— jeżeli przypomnimy sobie drugą wojnę światową, Rosjanie nie mieli ani dobrego planowania, ani dobrego wyszkolenia — mieli jedynie wielu żołnierzy. w tej chwili walczą w ten sam sposób. jeżeli przewaga jest duża, taka taktyka może działać. w tej chwili stosunek sił wynosi niekiedy jeden do 10, a w takiej sytuacji bardzo trudno jest utrzymać linię. Dlatego uzupełniamy szeregi brygady i mobilizujemy cywili do walki, opowiadamy im o pracy dowódców i jakości szkolenia wojskowego — powiedział Pomahajbus.