To jak najbardziej konflikt – nierówny, niesymetryczny konflikt między ludnością rdzenną a kolonistami-osadnikami. Przyjęcie tej optyki nie umniejsza kolonialnych cech syjonizmu ani antykolonialnej natury walki Palestyńczyków, nie wprowadza żadnej łże-symetrii – izraelski historyk opowiada o korzeniach tego, co dzieje się dzisiaj