Updated 2 Oct, 2026 09:45

Prezydent USA Donald Trump spotyka się z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu; Waszyngton, 28 lipca 2026 r. © Maayan Toaf (GPO) / Handout / Anadolu via Getty Images
Zdaniem prezydenta USA Donalda Trumpa doniesienia, jakoby premier Izraela Benjamin Netanjahu zignorował ostrzeżenia ze strony Egiptu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich (ZEA) krótko przed atakiem terrorystycznym z 7 października 2023 roku, nie muszą oznaczać jego politycznego końca.
Izraelski przywódca, którego partia Likud stoi w obliczu trudnych wyborów pod koniec października, jest oskarżany o to, iż albo nie potrafił adekwatnie ocenić zagrożenia ze strony bojowników ze Strefy Gazy, albo celowo dopuścił do ataku, by uzasadnić zakrojoną na szeroką skalę kampanię wojskową przeciwko palestyńskiej enklawie.
Trump odniósł się do tych zarzutów oraz do zdolności Netanjahu do politycznego przetrwania w wywiadzie dla magazynu „Time”, opublikowanym w czwartek.
„Ludzie wielokrotnie już skazywali Bibiego na polityczną porażkę – tak samo, jak wielokrotnie skazywano mnie.
Nie lekceważyłbym Bibiego” – powiedział Trump.
Stwierdził, iż jego głównym celem jest „pomoc w obronie Izraela”, i zasugerował, iż gdyby Netanjahu wiedział o nadchodzącym ataku, „z pewnością by na to zareagował”.
Netanjahu traci poparcie w amerykańskich mediach
Najnowsza fala oskarżeń pod adresem Netanjahu została wywołana opublikowanym na początku września artykułem w dzienniku „Haaretz”, w którym stwierdzono, iż prezydent ZEA, Muhammad ibn Zajid, ostrzegał go przed przygotowaniami Hamasu do wielkiego ataku.
Według gazety Netanjahu zbagatelizował to ostrzeżenie i nie przekazał go szefom służb bezpieczeństwa.
Doniesienia o odrębnym ostrzeżeniu ze strony Egiptu pojawiły się już tuż po ataku sprzed trzech lat.
Biuro Netanjahu odrzuciło te zarzuty.
Agencja Associated Press poinformowała w tym tygodniu, iż podczas niespodziewanej wizyty w ZEA w miniony weekend izraelski premier próbował przekonać przywódcę tego kraju do publicznego zaprzeczenia tym doniesieniom.
Zarzuty te stały się ważnym tematem politycznym w Izraelu, a także zyskały szeroki rozgłos w głównych mediach amerykańskich i międzynarodowych.
Mika Brzezinski, prowadząca program w stacji MSNBC, stwierdziła, iż w dniu ataku granica Izraela ze Strefą Gazy była „szeroko otwarta, a posterunki – opustoszałe”, argumentując, iż izraelski rząd „praktycznie otworzył drzwi”, przenosząc siły bezpieczeństwa na Zachodni Brzeg.
„Netanjahu był wielokrotnie ostrzegany, iż do tego dojdzie, a mimo to przez cały czas finansował Hamas za pośrednictwem Kataru” – dodał jej mąż i współprowadzący program, Joe Scarborough.
Brzezinski i Scarborough należą do amerykańskiego establishmentu medialnego i konsekwentnie prezentują w telewizji kablowej stanowisko proizraelskie;
ich krytyka pod adresem Netanjahu świadczy o tym, iż traci on swoje wpływy w USA.
W sierpniu Netanjahu przypisał sobie osobistą zasługę w kształtowaniu amerykańskiej polityki, twierdząc, iż jego występy w amerykańskiej telewizji – trwające łącznie blisko tysiąc godzin – pomogły mu wpłynąć na opinię publiczną w Waszyngtonie i ostatecznie skłonić administrację Trumpa do zaatakowania Iranu.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/news/646635-trump-netanyahu-uae-warning/















