Były żołnierz Sił Zbrojnych RP usłyszał prokuratorskie zarzuty udziału w działalności rosyjskiego wywiadu oraz szerzenia dezinformacji. Sprawę w niezwykle ostrych słowach skomentował szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, nazywając podejrzanego zdrajcą. Za mężczyzną, który najprawdopodobniej przebywa w Rosji, wysłano list gończy.