Z wypowiedzi przewodniczącego Episkopatu abp. Tadeusza Wojdy wynika, iż chodzi nie tylko o ogólne deklaracje gotowości, ale o konkretny plan obejmujący m.in. pomoc uchodźcom, ewakuację zabytków, tworzenie korytarzy humanitarnych i przygotowanie miejsc schronienia. W centrum tego modelu mają znaleźć się parafie, czyli najbardziej rozproszona i najgęstsza sieć instytucjonalna Kościoła w naszym kraju.
– Wspólnie wypracowywany jest plan działania na wypadek sytuacji kryzysowych; dotyczy on m.in. ewakuacji zabytków, pomocy uchodźcom, tworzenia korytarzy humanitarnych czy zabezpieczenia miejsc, gdzie ludzie mogliby się schronić – powiedział abp Tadeusz Wojda.
Kościół mówi o planie, ale na razie nie pokazuje jego pełnej treści
Przy Konferencji Episkopatu Polski działa już specjalna grupa złożona z przedstawicieli różnych instytucji kościelnych, w tym Caritas Polska, która współpracuje z MSWiA i MON nad planem działania na wypadek sytuacji kryzysowych. Po stronie kościelnej przygotowania są opisywane nie jako pojedynczy projekt pomocowy, ale jako szerszy model reagowania na wojnę, katastrofy i inne nadzwyczajne sytuacje.
Potwierdzone są same prace nad planem oraz udział Caritas i resortów siłowych. Nie została natomiast jeszcze opublikowana publicznie pełna, gotowa instrukcja działania, harmonogram wdrożenia ani lista parafii czy obiektów, które miałyby wejść do systemu jako pierwsze. Na tym etapie mamy więc do czynienia z ujawnieniem kierunku działań, a nie z przedstawieniem zamkniętego, kompletnego dokumentu.
Parafie mają być lokalnym zapleczem, a nie zastępować państwo
Kościół widzi swoją rolę przede wszystkim na poziomie lokalnym. Przewodniczący Episkopatu argumentował, iż gęsta sieć parafii może odegrać istotną rolę w sytuacjach zagrożenia, bo w wielu miejscowościach to właśnie wspólnoty parafialne są najbliżej mieszkańców i mogą gwałtownie reagować. Kościół nie przedstawia się tu więc jako alternatywa dla administracji, ale jako struktura, która może wspierać państwo tam, gdzie liczy się szybkość kontaktu, lokalne rozpoznanie i możliwość uruchomienia pomocy niemal natychmiast.
– Rząd zdaje sobie sprawę, iż w sytuacji kryzysowej większość Polaków w pierwszej kolejności zwróci się po pomoc do Kościoła, a dopiero potem do instytucji gminnych i urzędów. Dlatego ważne jest, aby był dostęp do środków, które pozwolą przetrwać cywilom w sytuacji kryzysu – podkreślił abp Wojda.
Taki kierunek nie pojawił się zresztą dopiero teraz. Już w marcu MSWiA po spotkaniu kierownictwa resortu i MON z biskupami podczas zebrania plenarnego KEP informowało, iż chce współpracować z Kościołem przy wzmacnianiu bezpieczeństwa lokalnego. Resort mówił wtedy o wykorzystaniu rozproszonej infrastruktury parafialnej jako potencjalnych miejsc schronienia lub centrów dystrybucji pomocy w razie klęsk żywiołowych i innych zagrożeń.
Chodzi o nowy system ochrony ludności i obrony cywilnej
Od 1 stycznia 2025 roku obowiązuje ustawa o ochronie ludności i obronie cywilnej, przygotowana w MSWiA. To podstawa nowego, całodobowego systemu ochrony ludności na czas zagrożeń naturalnych, spowodowanych przez człowieka, a także militarnych. Ustawa ma zapewniać ten sam poziom ochrony zarówno w czasie pokoju, jak i wojny. Państwo już wcześniej zaczęło budować ramy prawne pod system reagowania kryzysowego, a rozmowa o roli parafii wpisuje się właśnie w ten proces.
Równolegle rząd uruchomił Program Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej na lata 2025-2026. Na jego realizację przewidziano 16,7 mld zł w 2025 roku i 17,2 mld zł w 2026 roku, a jednym z priorytetów jest rozwój schronów, miejsc doraźnego schronienia, systemów alarmowania i logistyki kryzysowej. Parafie miałyby więc działać jako uzupełnienie rozbudowywanego właśnie państwowego systemu ochrony ludności.
Duchowni mają być szkoleni, a parafie dostać podstawowe zabezpieczenie
Abp Wojda powiedział też, iż w części miejsc dla duchownych są już prowadzone specjalne warsztaty i szkolenia, a Kościół współpracuje tu z Caritas Polska, która ma doświadczenie w pomocy ludności cywilnej. Państwo miało również zadeklarować już, iż w sytuacji kryzysowej parafiom zostanie udostępnione zaplecze materialne w postaci generatorów prądu, zapasów wody, lekarstw i środków higieny.
Znaczenie Caritas jako partnera też nie jest tu przypadkowe. Organizacja od lat prowadzi duże operacje humanitarne, a po rosyjskiej inwazji na Ukrainę uczestniczyła w pomocy uchodźcom, wsparciu punktów recepcyjnych, transporcie pomocy i działaniach psychospołecznych. W 2025 roku Caritas Polska przez cały czas prowadziła szeroki program pomocy obywatelom Ukrainy, w tym działania skierowane do dzieci, rodzin i osób przesiedlonych.










