

Wcześniej o planowanej wizycie delegacji tajwańskiej w Białym Domu informował dziennik „Financial Times”, donosząc, iż rozmowy między stronami będą się odbywać w ramach formuły tzw. „specjalnego kanału”.
Wizyta tajwańskiej delegacji w USA ma miejsce krótko po zakończeniu dwudniowych manewrów chińskich wojsk wokół Tajwanu, które zostały odebrane jako eskalacja działań militarnych Pekinu wobec władz w Tajpej. Ćwiczenia wojskowe zbiegły się w czasie z zaostrzeniem przez Chiny retoryki wobec prezydenta Tajwanu Lai Ching-te.
Tajwan. Chińskie manewry wojskowe wokół wyspy
W manewrach, które odbywały się wokół Tajwanu brały udział wszystkie rodzaje sił zbrojnych Armii Ludowo-Wyzwoleńczej. Chińscy żołnierze ćwiczyli blokadę wyspy oraz uderzenia na cele morskie i lądowe. „Tajwan jest nieodłączną częścią terytorium Chin” – oświadczył Guo Jiakun, rzecznik chińskiego MSZ. W odpowiedzi na działania Pekinu władze w Tajpej zorganizowały ćwiczenia „odwetowe”, w ramach których poderwano myśliwce. Potępiły też politykę ChRL, uznając ją za zagrożenie dla pokoju i stabilności w regionie.
Przeprowadzone przez chińskie wojska w rejonie Tajwanu manewry skrytykowały Stany Zjednoczone, które nie utrzymują formalnych stosunków dyplomatycznych z Tajwanem, ale uchodzą za jego największego sojusznika i dostawcę uzbrojenia, co wywołuje sprzeciw władz w Pekinie.