Szczyt „koalicji chętnych” w Paryżu. Generał: wyrasta trzech nowych liderów

news.5v.pl 6 days ago
  • Na szczycie „koalicji chętnych” w Paryżu znaleźli się przedstawiciele 27 państw, w tym państw UE oraz przedstawiciele NATO i instytucji unijnych, a także Wołodymyr Zełenski
  • Po szczycie prezydent Francji Emmanuel Macron oświadczył, iż do Ukrainy wysłana zostanie misja francusko-brytyjska
  • — Chciałoby się, aby ta koalicja chętnych przerodziła się w zorganizowaną inicjatywę, jednak dziś to niemożliwe. A to dlatego, iż stawalibyśmy wtedy w wyraźnej kontrze do Rosji, a także do Stanów, a na razie nie ma potrzeby stawiać spraw w sposób tak drastyczny — mówi Onetowi gen. Bogusław Pacek
  • Podkreśla, iż „budowanie tych europejskich sojuszy, ze szczególną rola Francji, Wielkiej Brytanii i Polski pokazuje, iż Europa przygotowuje się na wariant samodzielnej obrony swojego kontynentu”
  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Onetu

— Pozytywnie należy ocenić determinację państw europejskich, pokazującą wsparcie dla Ukrainy. Europa jest w bardzo trudnej sytuacji. Z jednej strony ma postawę Ameryki, z drugiej zaś Rosję i zagrożenie z jej strony, którego nikt nie chce potęgować. A wszystko to przy ograniczonych możliwościach Starego Kontynentu – mówi w rozmowie z Onetem gen. Bogusław Pacek, dyrektor Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie, oceniając efekty czwartkowego szczytu w Paryżu, na którym pojawili się przedstawiciele 27 państw, w tym państw UE, instytucji unijnych oraz NATO.

— Wyraźnie widać, iż dziś w Europie wyrasta trzech silnych liderów. Ten tercet to prezydent Francji Emmanuel Macron, premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer oraz, co dla nas szczególnie ważne, nasz premier Donald Tusk. Francja już wcześniej zadeklarowała postawę bardzo proukraińską, z gotowością wysłania wojsk do Ukrainy, to samo Wielka Brytania – mówi gen. Pacek.

— Polska takiej woli na razie nie wykazuje, choć ja nie wykluczyłbym, iż w przyszłości jakoś się także w to włączymy. Nasza sytuacja jest jednak trudna, nie tyle iż względu na trwającą kampanię wyborczą, ile raczej z powodu złożonych, polsko-ukraińskich relacji historycznych. My musimy być bardzo wrażliwi i ostrożni przy wysyłaniu wojska do Ukrainy, żeby nie doszło do sytuacji, w odbiorze Ukraińców, odwrotnej niż zakładamy — wskazuje.

Polska jest jednak hubem, przez nasz kraj idzie pomoc wojskowa do Ukrainy, co ma znaczenie. I na pewno się od Ukrainy nie odwrócimy plecami – zaznacza dyrektor Muzeum Wojska Polskiego.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Misja w Ukrainie bez Polski. „Musimy być tu bardzo ostrożni”

W czwartek prezydent Francji Emmanuel Macron zapowiedział, iż „w najbliższych dniach” do Ukrainy uda się misja francusko-brytyjska, która ma przygotować ramy zaangażowania w razie ewentualnego wysłania żołnierzy do Ukrainy.

— Do Ukrainy będą wysłane siły reasekuracyjne wystawione przez kilka państw — powiedział po szczycie „koalicji chętnych” francuski przywódca. Żołnierze mieliby trafić do Ukrainy po podpisaniu porozumienia między Ukrainą a Rosją.

– Decyzja Francji, dotycząca ewentualnego, przyszłego wysłania do Ukrainy tzw. sił reasekuracyjnych jest o tyle rozsądna, iż ona nie drażni ani Amerykanów, ani Rosjan na tyle, żeby powodowała jakieś reperkusje z ich strony. Jednocześnie Europa utrzymuje sankcje na Rosję, mimo ruchów Ameryki, by – być może – te sankcje luzować – mówi gen. Pacek.

— Oczywiście, chciałoby się, aby ta koalicja chętnych przerodziła się w zorganizowaną inicjatywę, jednak dziś to niemożliwe. A to dlatego, iż stawalibyśmy wtedy w wyraźnej kontrze do Rosji, a także do Stanów, a na razie nie ma potrzeby stawiać sprawi w sposób tak drastyczny. Podkreślę, na razie, bo nie wiemy, w którą stronę pójdą działania amerykańskiej administracji. Dziś nie możemy jednak pozwolić sobie na budowanie platformy europejskiej w kontrze do Ameryki. Chcemy, aby te inicjatywy były tak rozwijane, żeby działać w symbiozie z siłami USA – mówi gen. Pacek.

— Ale w podtekście budowanie tych europejskich sojuszy, ze szczególną rola Francji, Wielkiej Brytanii i Polski pokazuje, iż Europa przygotowuje się na wariant samodzielnej obrony swojego kontynentu. Nieprzypadkowo Macron mówił wcześniej o odstraszaniu nuklearnym, które byłoby potrzebne tylko w sytuacji, gdy nie będzie takiego odstraszania w wykonaniu USA. Czego w przyszłości, biorąc pod uwagę rozwój wydarzeń, nie można wykluczyć – podsumowuje gen. Pacek.

Read Entire Article