Straż Graniczna: 10 836 osób z nielegalnym pobytem w pół roku

dzienniknarodowy.pl 2 hours ago
Zdjęcie: Straż Graniczna: 10 836 osób z nielegalnym pobytem w pół roku


Straż Graniczna w pierwszym półroczu 2026 r. zatrzymała lub ujawniła 10 836 cudzoziemców za nielegalny pobyt, o 68 proc. więcej niż rok wcześniej. Najwięcej przypadków dotyczyło obywateli Ukrainy, Kolumbii i Gruzji. Dla Polski oznacza to prosty wniosek: kontrola granic i pobytu nie jest dodatkiem, ale warunkiem bezpieczeństwa.

Twarde dane z raportu Straży Granicznej

Według Informacji statystycznej Straży Granicznej za I półrocze 2026 r. funkcjonariusze zatrzymali lub ujawnili 10 836 osób za nielegalny pobyt. W pierwszym półroczu 2025 r. takich przypadków było 6460. Skala wzrostu, 68 proc. rok do roku, pokazuje, iż problem nie jest wymysłem publicystów ani tematem zastępczym.

Największą grupę w tej statystyce stanowili obywatele Ukrainy, 4036 przypadków. Dalej raport wskazuje Kolumbię, 1098 osób, oraz Gruzję, 950 osób. Trzeba mówić precyzyjnie: to dane o osobach zatrzymanych lub ujawnionych za nielegalny pobyt, a nie jedna zbiorcza liczba wszystkich nielegalnych przekroczeń granicy. Właśnie dlatego wcześniej porządkowaliśmy, ile osób wykazała Straż Graniczna w 2026 roku za nielegalny pobyt.

Polska nie może udawać, iż problemu nie ma

Państwo, które traci kontrolę nad tym, kto przebywa na jego terytorium, samo rozbraja swoją suwerenność. Nie chodzi o pogardę wobec ludzi. Chodzi o porządek prawny, bezpieczeństwo mieszkańców i elementarną uczciwość wobec tych cudzoziemców, którzy przyjeżdżają legalnie, pracują zgodnie z przepisami i respektują polskie państwo.

W pierwszym półroczu 2026 r. do Polski wjechały miliony obywateli państw spoza UE i EOG. Ruch graniczny sam w sobie nie jest problemem. Problem zaczyna się wtedy, gdy państwo nie potrafi skutecznie oddzielić legalnego pobytu od obchodzenia prawa. Wtedy koszt ponoszą Polacy: w pracy służb, w administracji, w systemie pomocy, w poczuciu bezpieczeństwa na ulicach i w małych miejscowościach.

Granica to nie dekoracja

Straż Graniczna podała także dane o odmowach wjazdu. Od stycznia do czerwca 2026 r. na granicy zewnętrznej UE odmówiono wjazdu 11 166 cudzoziemcom. Rok wcześniej było 10 847 takich przypadków. Najczęstsze powody to wcześniejsze wykorzystanie limitu pobytu w strefie Schengen, brak dokumentów uzasadniających cel i warunki pobytu oraz brak środków na utrzymanie.

Te liczby powinny zakończyć salonową opowieść, iż kontrola granicy jest anachronizmem. Granica jest narzędziem państwa. jeżeli ma być realna, musi oznaczać weryfikację dokumentów, decyzje odmowne, powroty i konsekwencje za łamanie prawa. Spór o Schengen i migrację nie jest sporem o wygodę polityków. To spór o to, czy Polska ma jeszcze sama decydować, kto wjeżdża i kto zostaje.

Bezpieczeństwo Polaków jest pierwsze

W debacie migracyjnej prawica ma obowiązek mówić jasno, ale bez odczłowieczania kogokolwiek. Każdy człowiek ma godność. Jednocześnie polskie państwo ma obowiązek chronić własnych obywateli. Nielegalny pobyt nie jest drobną formalnością, tylko naruszeniem porządku, na którym opiera się bezpieczeństwo wspólnoty.

Dlatego wzrost o 68 proc. powinien uruchomić konkretne decyzje: więcej kontroli legalności pobytu i zatrudnienia, szybsze postępowania powrotowe, lepszą wymianę danych między służbami oraz politykę wizową podporządkowaną interesowi Polski, a nie presji biznesowych lobby i brukselskich schematów relokacyjnych.

Polacy nie potrzebują moralizowania z telewizyjnych studiów. Potrzebują państwa, które działa. jeżeli tysiące przypadków nielegalnego pobytu są wykrywane już w pół roku, to znaczy, iż służby widzą zjawisko, którego nie wolno zamiatać pod dywan. Suwerenność zaczyna się od kontroli własnego terytorium.

Źródło: Straż Graniczna, Rzeczpospolita.

Źródło: Najwyzszy Czas! (nczas)

Read Entire Article