27,8 proc. badanych uznało koalicję PiS, Konfederacji i Konfederacji Korony Polskiej za lepszą dla interesów Polski, a 23,9 proc. wskazało sojusz KO z Konfederacją. Sondaż SW Research przeprowadzono 2–3 września 2026 roku. Wynik pokazuje, iż wyborcy częściej widzą Konfederację po prawej stronie niż w układzie z partią Donalda Tuska.
Blok prawicowy na pierwszym miejscu
Badani odpowiadali na pytanie, która z dwóch możliwych koalicji byłaby lepsza dla interesów Polski. Pierwszy wariant obejmował PiS, Konfederację i Konfederację Korony Polskiej, z ewentualnym udziałem środowiska Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego. Wybrało go 27,8 proc. respondentów. Sojusz Koalicji Obywatelskiej z Konfederacją uzyskał 23,9 proc. wskazań.
Różnica wynosi 3,9 punktu procentowego, ale wynik nie daje prawa do ogłaszania przesądzonego scenariusza powyborczego. Aż 23,1 proc. ankietowanych oceniło oba warianty podobnie, a 25,2 proc. nie miało zdania. Badanie SW Research dla „Rzeczpospolitej” objęło 800 dorosłych internautów i zostało przeprowadzone metodą losowo-kwotową. To fotografia nastrojów, nie prognoza wyniku wyborów.
Mężczyźni wyraźniej wybierają prawicę
Podział odpowiedzi według płci pokazuje mocniejszą różnicę. Wśród mężczyzn blok PiS, Konfederacji i Konfederacji Korony Polskiej wskazało 33 proc. badanych. Koalicję KO z Konfederacją wybrało 26,6 proc., oba warianty podobnie oceniło 19,9 proc., a 20,5 proc. nie miało zdania.
Wśród kobiet najczęstsza była odpowiedź „nie mam zdania”, którą wskazało 29,6 proc. respondentek. Obie koalicje podobnie oceniło 26,1 proc. Blok prawicowy otrzymał 23 proc., a układ KO z Konfederacją 21,4 proc. Te proporcje pokazują, iż polityczna walka o niezdecydowanych będzie równie ważna jak negocjacje między partyjnymi centralami.
Wyniki warto zestawić z innymi badaniami, w których Konfederacja i Korona umacniają pozycję po prawej stronie. Formacje te nie są już dodatkiem do układu dwóch największych partii. Mogą stać się języczkiem u wagi, a ich wyborcy będą patrzeć na zgodność programu, nie na wygodę liderów.
Konfederacja przed próbą wiarygodności
Sondaż stawia przed Konfederacją zasadnicze pytanie o polityczną tożsamość. Porozumienie z KO wymagałoby pogodzenia wolnorynkowych i suwerennościowych deklaracji z obozem odpowiedzialnym za pogłębianie integracji europejskiej, Zielony Ład oraz liberalny kurs obyczajowy. Taki układ mógłby przynieść stanowiska, ale groziłby utratą wiarygodności wśród wyborców oczekujących realnej zmiany.
Blok prawicowy także nie powstanie samym dodawaniem słupków. Spory personalne, różnice gospodarcze i walka o przywództwo mogą rozbić każdą większość. Sygnały o możliwej współpracy PiS z Konfederacją już padają, ale wyborcy mają prawo oczekiwać jasnych warunków: obrony suwerenności, zatrzymania kosztownej polityki klimatycznej, bezpieczeństwa granic i niższych obciążeń dla rodzin oraz przedsiębiorców.
Stawką jest kierunek państwa
Dla Donalda Tuska wynik jest ostrzeżeniem. Koalicja Obywatelska nie może zakładać, iż Konfederacja stanie się po wyborach wygodnym partnerem do podtrzymania obecnego kursu. Więcej badanych woli prawicową większość, choć przewaga pozostaje niewielka, a grupa niezdecydowanych jest duża.
Dla Polski stawką nie jest sama arytmetyka stanowisk. Chodzi o to, czy przyszły rząd ograniczy dyktat Brukseli, ochroni polską gospodarkę i przywróci obywatelom poczucie wpływu na państwo. Sondaż daje prawicy szansę, ale nie wystawia jej czeku in blanco. Mandat trzeba zbudować na programie, odpowiedzialności i umiejętności współpracy ponad ambicjami liderów.
Źródło: Polsat News, „Konfederacja rozda karty po wyborach?”
Źródło: Polsat News














