Wszystko wskazuje na to, iż Konfederacja nie będzie miała swojego kandydata w nadchodzących wyborach na prezydenta Krakowa. Zawiniły błędy w podpisach dla Bartosza Bocheńczaka, a Sławomir Mentzen teraz kipi ze złości i zapowiada wielkie czystki w krakowskich strukturach swojej partii.