„Ślązak” w warsztacie

polska-zbrojna.pl 4 hours ago

System zarządzania platformą IPMS, silniki główne, a za chwilę także system przewodów spalinowych – korweta patrolowa ORP „Ślązak” przechodzi właśnie cykl napraw. Do służby powinna wrócić za kilka miesięcy. Jednocześnie okręt cały czas czeka na zapowiedzianą modernizację i dozbrojenie. W tej sprawie realizowane są konsultacje rynkowe.

ORP „Ślązak”. Zdjęcie ilustracyjne.

Kolejne umowy na usprawnienie „Ślązaka” podpisywane były od końca ubiegłego roku. Trzy miesiące temu Komenda Portu Wojennego w Gdyni poinformowała, iż specjaliści z PGZ Stoczni Wojennej zajmą się naprawą systemu zarządzania platformą IPMS. Wartość prac została obliczona na 1,3 mln zł. – To jeden z najważniejszych elementów jednostki – przyznaje kmdr Piotr Smela, dowódca dywizjonu okrętów bojowych 3 Flotylli Okrętów w Gdyni. – Pozwala monitorować i kontrolować prace innych kluczowych systemów – dodaje. Naprawy cały czas trwają. W myśl założeń powinny zostać sfinalizowane do końca kwietnia.

Z kolei na przełomie lutego i marca zawarte zostały kolejne trzy kontrakty o łącznej wartości blisko 5 mln zł. Dotyczą naprawy przewodów spalinowych, ale też przeglądu silników głównych – zwyczajowo przeprowadza się go po trzech tysiącach godzin pracy – i odtworzenia norm pozwalających eksploatować je przez kolejne 24 tys. godzin. Część z tych robót już ruszyła. – Są one prowadzone przy nabrzeżu portu wojennego. Zakres prac nie wymagał bowiem przekierowania „Ślązaka” do stoczni – tłumaczy kmdr Smela.

REKLAMA

Remonty potrwają przez kilka najbliższych miesięcy. – Zakładamy, iż w drugiej połowie roku okręt wróci do służby. Oczywiście na Bałtyku prawdopodobnie będzie go można zobaczyć trochę wcześniej, przy okazji prób morskich – zapowiada dowódca dywizjonu okrętów bojowych. Takie testy stanowią zwieńczenie wszelkich prac.

Tymczasem okręt cały czas jeszcze czeka na gruntowną modernizację i dozbrojenie. W listopadzie 2024 roku, podczas Święta Marynarki Wojennej, zapowiedział ją wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. W myśl wstępnych założeń na „Ślązaku” mają się pojawić wyrzutnie rakiet przeznaczonych do rażenia celów powietrznych i nawodnych. Do tego jednostka powinna zostać wyposażona w latające bezzałogowce i… sprzęt zdolny do zwalczania tego typu dronów. – W tej sprawie prowadzone są wstępne konsultacje rynkowe. Kompletujemy oferty od firm zainteresowanych realizacją prac. Potem zostaną one przedłożone Radzie Modernizacji Technicznej. Tam zapadną dalsze decyzje – tłumaczy płk Grzegorz Polak, rzecznik Agencji Uzbrojenia.

– Z naszego punktu widzenia dozbrojenie i modernizacja „Ślązaka” są niezwykle ważne. Ale niezależnie od tego chcemy, by okręt jak najszybciej powrócił do realizacji swoich zadań. Ma bardzo dobry radar, artylerię i choćby w obecnej konfiguracji stanowi dla marynarki użyteczną platformę – zaznacza kmdr Smela.

ORP „Ślązak” to jeden z najbardziej znanych okrętów marynarki wojennej. Jego historia była jednak pełna wybojów. Początkowo miał być pierwszą z siedmiu korwet wielozadaniowych, zbudowanych w ramach programu „Gawron”. Ostatecznie projekt spalił na panewce, zaś kadłub prototypowej jednostki utknął w stoczni. W pewnym momencie wydawało się nawet, iż zostanie sprzedany na złom. Ostatecznie okręt udało się dokończyć, choć biorąc pod uwagę pierwotne zamierzenia – w okrojonej formie. Do służby wszedł w 2019 roku.

Łukasz Zalesiński
Read Entire Article