Sejm nie odrzucił weta Karola Nawrockiego. Ustawa o kryptoaktywach upadła

dzienniknarodowy.pl 7 hours ago
Zdjęcie: Sejm nie odrzucił weta Karola Nawrockiego. Ustawa o kryptoaktywach upadła


Sejm 4 września nie odrzucił weta prezydenta Karola Nawrockiego do ustawy o rynku kryptoaktywów. Za ponownym uchwaleniem było 241 posłów, zabrakło 25 głosów do wymaganych 266. Ustawa upadła, więc spór o polski nadzór nad kryptowalutami wraca do punktu wyjścia, a firmy i klienci przez cały czas czekają na krajowe ramy.

Weto utrzymane, ustawa upadła

W piątkowym głosowaniu uczestniczyło 442 posłów. Za ponownym uchwaleniem ustawy głosowało 241, przeciw było 198, a 3 wstrzymało się od głosu. Konstytucja wymaga w takim przypadku większości trzech piątych przy obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Oficjalny wynik głosowania Sejmu wskazuje, iż próg wynosił 266 głosów. Do odrzucenia weta zabrakło zatem 25.

Za ponownym uchwaleniem ustawy opowiedzieli się posłowie Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, Polski 2050, PSL, Razem i większość klubu Centrum. Przeciw zagłosowali wszyscy uczestniczący w głosowaniu posłowie PiS i Konfederacji oraz większość klubu Rozwój Plus. Tak ukształtowana większość wystarczyła wcześniej do przyjęcia ustawy zwykłym trybem, ale nie wystarczyła do przełamania decyzji prezydenta.

Trzecia próba i ten sam polityczny impas

To kolejna odsłona długiego sporu. Sejm uchwalił ustawę 15 maja 2026 roku stosunkiem 241 głosów do 200, po wspólnym rozpatrzeniu kilku projektów, w tym propozycji rządowej i prezydenckiej. Senat nie wniósł poprawek, a Karol Nawrocki 11 czerwca odmówił podpisu. Komisja Finansów Publicznych rekomendowała ponowne uchwalenie, jednak dzisiejsze głosowanie zakończyło proces legislacyjny porażką zwolenników ustawy. Przebieg prac nad ustawą pokazuje, iż była to już trzecia próba stworzenia krajowych przepisów dla tego rynku.

Polityczne tło sprawy opisywaliśmy, gdy Donald Tusk zapowiadał powrót do weta i wiązał debatę z Zondacrypto. Rząd przedstawiał ustawę jako narzędzie ochrony inwestorów i walki z nadużyciami. Obóz prezydencki odpowiadał, iż regulacja była nadmierna, kosztowna dla polskich przedsiębiorców i mogła wypychać działalność do innych państw Unii Europejskiej. Sam prezydent przedstawił własny projekt, co pokazuje, iż osią konfliktu nie jest pytanie, czy rynek regulować, ale jak daleko ma sięgać państwowa kontrola.

MiCA obowiązuje, ale potrzebne są krajowe procedury

Unijne rozporządzenie MiCA ustanawia wspólne ramy emisji kryptoaktywów i świadczenia usług w całej Unii. Polska ustawa miała wskazać krajowy organ nadzoru oraz określić procedury, opłaty, zasady odpowiedzialności cywilnej, przechowywania dokumentacji i wydawania zezwoleń. Główną rolę miała otrzymać Komisja Nadzoru Finansowego.

Brak tej ustawy nie oznacza, iż handel kryptowalutami w Polsce został zakazany ani iż unijne przepisy przestały działać. Oznacza brak krajowego aktu, który porządkowałby kompetencje instytucji i praktyczne wykonywanie części obowiązków. To przedłuża niepewność dla legalnych firm, klientów i urzędów. Ryzyko oszustw pozostaje realne, ale równie realne jest ryzyko, iż źle napisane prawo przeniesie biznes, miejsca pracy i podatki poza Polskę.

Sprawa kar nakładanych przez KNF na instytucje finansowe przypomina, iż szerokie uprawnienia nadzorcy zawsze muszą iść w parze z jasną procedurą oraz skuteczną kontrolą sądową. Państwo ma chronić obywatela przed oszustem, ale nie powinno karać uczciwego przedsiębiorcy samym ciężarem biurokracji. Wolność gospodarcza i bezpieczeństwo oszczędności nie są przeciwieństwami. Dobre prawo musi bronić obu.

Polska potrzebuje własnej, rozsądnej regulacji

Po piątkowym głosowaniu odpowiedzialność wraca do rządu, parlamentu i prezydenta. Kolejne wniesienie niemal identycznego projektu byłoby demonstracją partyjnego uporu, nie poważnym stanowieniem prawa. Potrzebny jest kompromis oparty na trzech warunkach: skutecznym ściganiu oszustw, prostych zasadach dla legalnych polskich firm i pełnej kontroli sądowej nad decyzjami nadzorcy.

Stawką są pieniądze Polaków oraz miejsce krajowych przedsiębiorstw na gwałtownie rozwijającym się rynku. Warszawa nie może biernie czekać, aż działalność i podatki odpłyną do innych państw, ani pozostawiać klientów bez sprawnych narzędzi ochrony. Dzisiejsze głosowanie zamknęło wadliwy polityczny rozdział. Nie rozwiązało jednak problemu. Teraz obie strony powinny napisać krótsze, precyzyjne i polskie prawo, zamiast po raz czwarty urządzać ten sam spór.

Źródło: Sejm RP, głosowanie nr 15 na 64. posiedzeniu, Sejm RP, proces legislacyjny druku nr 2363, Kancelaria Prezydenta RP, RMF24.

Źródło: RMF24

Read Entire Article