
„Popatrzcie na Moje ręce i nogi: to Ja jestem.
Dotknijcie Mnie i przekonajcie się”
Te słowa wypowiedział Jezus, gdy ukazał się apostołom w niedzielny wieczór. Byli zszokowani pojawieniem się Zbawiciela i myśleli, iż widzą ducha, a nie prawdziwego Chrystusa w Jego uwielbionym ciele. Jezus zaprosił ich, aby uważnie przyjrzeli się Jego dłoniom i stopom, a także dotknęli Go i przekonali się, iż to rzeczywiście On. Jezus poprosił ich nawet, aby dali Mu coś do jedzenia, jako kolejny dowód, iż to On w swoim zmartwychwstałym ciele. Następnie podali Mu pieczoną rybę i plaster miodu, a Jezus jadł przed nimi. Pozostały tam jeszcze ości ryby, jako dowód Jego rzeczywistej obecności.
Pamiętajmy, iż Jezus jest ten sam wczoraj, dziś i na wieki. Ukazuje się w niezwykły sposób osobom, obdarzonym łaską, aby przez nich przypominać wierzącym o pewnych prawdach. Najczęściej wzywa ich również na różne sposoby do pokuty i do wiary w Niego. Ale Jezus obiecał swoją duchową obecność również nam, mówiąc: „Kto spożywa Moje Ciało i Krew Moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim”. Możemy zjednoczyć się duchem przez wiarę z Chrystusem, który duchowo trwa w nas przez chrzest i łaskę Bożą, jeżeli nie tkwimy w grzechu ciężkim. Jezus nie tylko obiecuje, iż będzie z nami przez wszystkie dni, ale także, iż pozostanie w nas. Ta obecność Chrystusa jest duchowa, ale realna. Dopiero gdy przekroczymy próg czasu i wejdziemy w wymiar wieczności, ujrzymy Jezusa twarzą w twarz. I nie tylko to – tej duchowej jedności, iż jesteśmy w Nim, a On w nas, doświadczymy już w świetle chwały Bożej. Ale na razie jesteśmy na ziemi, gdzie doświadczamy duchowej walki o wierność Panu Jezusowi, przestrzeganie Jego przykazań i zachowanie wiary, co jest szczególnie konieczne w chwili, gdy On wezwie nas z tej tymczasowej ziemskiej podróży do wieczności.










