Koalicję PiS, Konfederacji i Konfederacji Korony Polskiej za lepszą dla Polski uznało 27,8 proc. badanych, a sojusz KO z Konfederacją wybrało 23,9 proc. Sondaż SW Research przeprowadzono 2 i 3 września na 800 dorosłych internautach. Prawica prowadzi, ale 48,3 proc. nie rozstrzyga między tymi wariantami.
Prawica przed układem KO z Konfederacją
Badanie SW Research dla „Rzeczpospolitej” sprawdziło dwie możliwe konfiguracje przyszłej większości. Pierwsza obejmowała PiS, Konfederację i Konfederację Korony Polskiej, z ewentualnym udziałem Rozwoju Plus Mateusza Morawieckiego. Drugą był sojusz Koalicji Obywatelskiej z Konfederacją. Respondenci mieli wskazać wariant lepszy z punktu widzenia interesów Polski.
Blok prawicowy wybrało 27,8 proc. ankietowanych. Koalicję KO z Konfederacją wskazało 23,9 proc. Różnica wynosi 3,9 punktu procentowego i daje pierwszeństwo porozumieniu po prawej stronie sceny. Nie jest to jednak poparcie większości społeczeństwa, dlatego wynik trzeba czytać bez propagandowego triumfalizmu.
Aż 23,1 proc. badanych oceniło oba układy podobnie, a 25,2 proc. nie miało zdania. Łącznie 48,3 proc. respondentów nie wskazało jednoznacznie żadnego z dwóch wariantów jako lepszego. To najważniejsze zastrzeżenie: wyborcy dostrzegają przewagę prawicowego porozumienia, ale niemal połowa nie widzi wyraźnego zwycięzcy lub nie chce dziś wybierać między podanymi możliwościami.
Młodzi wyraźniej patrzą w prawo
Najmocniejszy sygnał przyszedł od najmłodszych. W grupie do 24. roku życia koalicję PiS z obiema Konfederacjami, przy ewentualnym poszerzeniu, wskazało 44 proc. badanych. Wśród osób po 50. roku życia najczęściej wybieranym wariantem był sojusz KO z Konfederacją, który uzyskał w tej grupie 25 proc.
Wynik pokazuje zmianę pokoleniową, której liberalny salon nie powinien lekceważyć. Młodzi wyborcy coraz mniej chętnie przyjmują stary podział, w którym każda krytyka Brukseli, wysokich podatków czy ideologizacji życia publicznego ma być uznawana za niedopuszczalną. Wcześniejsze sondaże również pokazywały wzrost siły Konfederacji i Korony. To nie chwilowa ciekawostka, ale presja na cały system partyjny.
Badanie ujawniło także różnice według wykształcenia. Prawicowy wariant poparło 54 proc. osób z wykształceniem podstawowym, 39 proc. z zasadniczym zawodowym, 30 proc. ze średnim oraz 23 proc. z wyższym. Dane opisują strukturę odpowiedzi, ale nie przesądzają o przyszłym wyniku wyborów ani o zdolności partii do zawarcia trwawego porozumienia.
Konfederacja stała się języczkiem u wagi
Sedno sondażu jest jasne: Konfederacja może decydować o tym, kto utworzy następny rząd. Ugrupowanie Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka utrzymuje dystans zarówno wobec PiS, jak i KO. Politycy prawicy coraz częściej mówią jednak o możliwej współpracy. Patryk Jaki nie wykluczał rządu z Konfederacją, co pokazuje, iż rozmowa przestała być czystą teorią.
Dla wyborcy liczą się warunki takiego porozumienia. Polska potrzebuje rządu, który ochroni suwerenność, powstrzyma dalsze przesuwanie kompetencji do Brukseli, obniży ciężary dla pracy i przedsiębiorczości oraz obroni rodzinę przed ideologiczną presją. Sama arytmetyka mandatów nie wystarczy. Koalicja bez wspólnego programu gwałtownie zamienia się w handel stanowiskami i paraliż państwa.
Sojusz KO z Konfederacją byłby szczególnie trudny do pogodzenia programowo. Dzielą je podejście do integracji europejskiej, podatków, polityki klimatycznej i kwestii światopoglądowych. o ile miałby powstać wyłącznie po to, aby utrzymać PiS poza władzą, interes narodowy zostałby podporządkowany partyjnej taktyce.
Sondaż to sygnał, nie gotowa większość
Badanie przeprowadzono 2 i 3 września 2026 roku w panelu internetowym SW Panel na próbie 800 osób powyżej 18. roku życia. Próba miała charakter losowo-kwotowy, a jej strukturę skorygowano wagą analityczną pod względem najważniejszych cech społeczno-demograficznych. To fotografia opinii z konkretnego momentu, nie prognoza wyniku wyborczego.
Prawicowa koalicja ma dziś przewagę w bezpośrednim porównaniu, ale duża grupa niezdecydowanych stawia przed jej uczestnikami wymaganie: pokażcie wspólny plan dla Polski. jeżeli prawica chce rządzić, musi przedstawić wiarygodne zasady współpracy, a nie liczyć, iż sama niechęć do Donalda Tuska wystarczy. Stawką są polska wolność gospodarcza, bezpieczeństwo i prawo narodu do samodzielnego wyznaczania kierunku państwa.
Źródło: „Rzeczpospolita”, badanie SW Research.














