Powstał Komponent Obrony Pogranicza

polska-zbrojna.pl 2 hours ago

Cztery brygady obrony terytorialnej utworzą Komponent Obrony Pogranicza. Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz powołał dziś dowódców nowych jednostek. Przejmą one odpowiedzialność za program „Tarcza Wschód”. W jednostkach KOP będzie dwa razy więcej żołnierzy zawodowych niż w brygadach OT.

– Kontynuujemy dobre tradycje Korpusu Ochrony Pogranicza, powołując nową jednostkę Komponent Obrony Pogranicza. Tworzą go cztery brygady: podlaska, warmińsko-mazurska, nadbużańska i przemyska. Te, które są najbardziej wysunięte. Będą one zarządzać infrastrukturą „Tarczy Wschód” – poinformował dziś wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.

Na dowódcę 1 Podlaskiej Brygady Obrony Pogranicza został wyznaczony gen. bryg. Mieczysław Gurgielewicz. Płk Cezary Kiszkowiak został mianowany dowódcą 4 Warmińsko-Mazurskiej Brygady Obrony Pogranicza. Płk Robert Kasperczuk będzie dowodził 19 Nadbużańską Brygady OP, a płk Daniel Błotko obejmie dowodzenie 20 Przemyską Brygadą OP.
Brygady OP będą zarządzać infrastrukturą „Tarczy Wschód”, czyli systemu umocnień i fortyfikacji na wschodniej granicy kraju. – Wielką misją czterech powołanych dzisiaj dowódców (…) z poszczególnych Brygad Obrony Pogranicza będzie ochrona granicy, współdziałanie ze Strażą Graniczną, zarządzanie infrastrukturą, fortyfikacjami, magazynami – wymieniał minister obrony narodowej. Do tej listy dodał współpracę z ludnością cywilną i samorządami w jak najlepszym przygotowaniu i zabezpieczeniu terenu oraz wsparcie w sytuacjach kryzysowych, np. po gwałtownych zjawiskach pogodowych.

REKLAMA

Tradycje z II RP

– W II Rzeczypospolitej działy się rzeczy piękne i rzeczy trudne, w tradycji kontynuujemy te dobre – mówił Kosiniak-Kamysz, odnosząc się do nazwy nowej formacji, nawiązującej do międzywojennego KOP-u. – Korpus Ochrony Pogranicza dobrze służył, dobrze przygotowywał młodych ludzi do służby wojskowej. Niestety waśnie, spory, brak wspólnoty narodowej, szczucie jednych na drugich, również na mieszkańców ówczesnej Polski, którzy nie zawsze byli narodowości polskiej, skłócanie sąsiadów z sąsiadami doprowadziły do upadku – dodał szef MON-u.

W brygadach Obrony Pogranicza jedną piątą będą stanowić żołnierze zawodowi, reszta to ochotnicy. W brygadach obrony terytorialnej żołnierze zawodowi to z zasady 10 proc. kadry. Jednostki przekształcane w brygady OP – z etatami generalskimi na stanowiskach dowódców – mają przejąć od regionalnych zarządów infrastruktury znaczną część odpowiedzialności za umocnienia „Tarczy Wschód”, magazyny, systemy dronowe i antydronowe. Wszyscy żołnierze brygad OP mają zostać przeszkoleni w obsłudze dronów i przeciwdziałaniu im. Żołnierze tych jednostek będą obsługiwać elementy najniższej warstwy systemu antydronowego SAN.

Rozpoczęty 1 lipca proces przekształcania brygad OT w brygady OP ma się zakończyć 31 grudnia. Natomiast w pełni gotowe do przejęcia instalacji „Tarczy Wschód” mają być one od stycznia 2028 roku. – Ale już dzisiaj sukcesywnie ta odpowiedzialność będzie przejmowana – zaznaczył wicepremier. Jak dodał, wyznaczeni na nowe stanowiska oficerowie, którzy mają także doświadczenie z misji zagranicznych, sprawdzili się, stąd decyzja o kontynuacji ich misji w nowej roli.

Polski oficer w wojskowych strukturach UE

Na nowe stanowisko szef MON-u wyznaczył dziś także gen. bryg. Jarosława Mokrzyckiego ze Sztabu Generalnego WP. 1 września generał obejmie stanowisko dyrektora ds. operacyjnych w Sztabie Wojskowym Unii Europejskiej.

Wicepremier Kosiniak-Kamysz podkreślił, iż gen. Mokrzycki wygrał – co nie jest łatwe – konkurs na stanowisko w Sztabie Wojskowym UE, która „robi coraz więcej na rzecz przygotowania swoich obywateli do obrony i inwestycji w przemysł zbrojeniowy”. – To wszystko się ze sobą łączy, bo obrona pogranicza jest też obroną wschodniej flanki NATO i wschodniej granicy UE – dodał. Zwrócił uwagę, iż od stycznia tego roku nikt nielegalnie nie dostał się do Polski przez granicę z Białorusią. – Ta presja spada, więc rola wojska będzie się zmieniać. OT będzie przejmować większą rolę, a żołnierze Dowództwa Generalnego będą mogli powrócić do swoich ćwiczeń – zapowiedział.

Tarcza coraz mocniejsza

Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk poinformował o postępach budowy „Tarczy Wschód”. – Do końca 2026 roku zabezpieczymy około 250 km granicy wschodniej i północnej, jeżeli chodzi o rozbudowę linearną i magazyny materiałów inżynieryjnych – powiedział. Przypomniał, iż w każdym powiecie przy granicy z Białorusią, Ukrainą, Litwą i Rosją mają stanąć magazyny materiałów zabezpieczenia inżynieryjnego. Największy z magazynów zajmie powierzchnię 20 ha. Podkreślił, iż finansowanie programu, którego koszty początkowo wyceniano na 10 mld zł, dzięki programowi SAFE wzrosło do 40 mld zł.

– Dwadzieścia sześć zadań w programie SAFE dotyczy budowania takich zdolności, aby ewentualne zaminowanie wschodniej granicy w razie zagrożenia mogło nastąpić w ciągu 48 godzin, a rozbudowa linearna wzdłuż całej granicy w 7–14 dni – mówił wiceszef MON-u. Zaznaczył, iż podczas wizyty przedstawicieli resortu obrony w USA, rozmów o współpracy przemysłowej i pobycie żołnierzy amerykańskich, pierwsze pytanie gospodarzy dotyczyło „Tarczy Wschód” i możliwości zaangażowania się strony amerykańskiej. Dlatego projekt został wpisany w natowską Eastern Flank Deterrence Initiative, której celem jest wsparcie wschodniej flanki. Tomczyk przypomniał, iż współpracują przy nim także Niemcy i Wielka Brytania.

Ogłoszony w 2024 roku Narodowy Program Odstraszania i Obrony „Tarcza Wschód” to wieloletni rządowy plan wzmocnienia wschodniej i północnej granicy Polski. Program został zintegrowany z Bałtycką Linią Obrony – analogiczną inicjatywą Estonii, Łotwy i Litwy.

JB
Read Entire Article