- Polski prezydent, polskie władze zostali poinformowani o możliwości uderzeń amerykańsko-izraelskich na Iran - potwierdził Sławomir Cenckiewicz w "Śniadaniu Rymanowskiego". Z kolei poseł PiS Jan Kanthak wskazał na ukryty cel Donalda Trumpa, który w rzeczywistości miałby godzić w interesy Władimira Putina.
"Polska miała informacje". Cenckiewicz o doniesieniach po ataku na Iran, wskazał zasługę prezydenta

Bogdan Rymanowski zapytał o doniesienia Politico, według których Warszawa - w przeciwieństwie m.in. do Paryża - została ostrzeżona przed atakami USA i Izraela na Iran.
Polska wiedziała o planach ataku na Iran? Cenckiewicz wyjaśnił
- Ja mogę potwierdzić to, iż polski prezydent, polskie władze zostali poinformowani o możliwości uderzeń amerykańsko-izraelskich na Iran. To wynika zresztą z oświadczenia pana prezydenta z wczoraj. To tylko pokazuje, jak ważna jest Polska w relacjach polsko-amerykańskich, jak istotną postacią w tych relacjach jest sam prezydent Karol Nawrocki - powiedział szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz.
Prowadzący dopytał, czy informację otrzymał sam prezydent, czy także rząd. - Myślę, iż i rząd, mam na myśli tutaj przede wszystkim Ministerstwo Obrony Narodowej... Ale również czynniki polityczne i relacje, które osobiście pan prezydent posiada, dawały jakiś komponent wiedzy prawdopodobnej na temat tego, iż do takiego konfliktu wokół Iranu może w najbliższym czasie, czy w najbliższych kilkudziesięciu godzinach, dojść - sprecyzował członek Kancelarii Prezydenta.
Jak powiedział Cenckiewicz, od dwóch tygodni BBN analizowało sytuację na Bliskim Wschodzie, ale "kilkadziesiąt godzin powiedzmy przed przed tym uderzeniem mieliśmy informacje o takiej możliwości".
Iran jako sojusznik Rosji. Kanthak o drugim dnie ataku
Według posła PiS Jana Kanthaka atak na Iran mógł być motywowany m.in. wojną w Ukrainie.
- w tej chwili w Sejmie wystawiony jest dron w przejściu z hotelu poselskiego do sali posiedzeń Sejmu. Dron Shahed, żeby zobrazować to, co się dzieje na Ukrainie. I ten dron został wyprodukowany przez Iran - wtrącił, odpowiadając na pytanie Rymanowskiego o konsekwencje wojny na Bliskim Wschodzie dla Chin i Rosji.
- Donald Trump wykonuje "metodę salami", odcina wszystkich sojuszników Putina krok po kroku. Najpierw mieliśmy Wenezuelę, teraz mamy Iran. Różne głosy mówią, iż może być następna Kuba. Można powiedzieć, iż w ten sposób (Trump) bardzo mocno osłabia potencjał Rosji, jeżeli chodzi o sojuszników i możliwość zdobywania kolejnych broni - wyjaśnił Kanthak.
ZOBACZ: Ogłaszał śmierć najwyższego przywódcy Iranu. Prezenter nie mógł się opanować
Bogdan Rymanowski zapytał posła PiS, czy jego zdaniem właśnie to jest głównym motywem ataku na Iran.
- W mojej ocenie to jest też sposób prowadzenia negocjacji w kontekście Ukrainy. Przecież Donald Trump od początku mówił, iż wojna na Ukrainie by nie wybuchła, gdyby on był prezydentem Stanów Zjednoczonych. Próbował porozumieć się, jakoś osiągnąć porozumienie z agresorem, czyli z Federacją Rosyjską. Widać wyraźnie, iż tam nie ma dobrej woli, więc uruchomił proces, który ma na celu znaczące osłabienie Rosji - ocenił Kanthak.
Atak na Iran a negatywne konsekwencje dla Polski
W "Śniadaniu Rymanowskiego" na pytanie o ty, czy Polska może mierzyć się z negatywnymi konsekwencjami ataku na Iran, odpowiedział Paweł Śliz, szef klubu parlamentarnego Polski 2050.
- Dla mnie najważniejsze jest to, że, tak jak wspomniał pan minister, zarówno rząd, jak i prezydent informowali, znaczy byli poinformowani o tym fakcie, a rząd od dłuższego czasu już przestrzegał - zaczął poseł. - Pan premier przestrzegał, żeby nie udawać się na Bliski Wschód, żeby z tego Bliskiego Wschodu wyjeżdżać. Z tych informacji, które my posiadamy, jest niewielka ilość obywateli, która jest zarejestrowana w systemie Odyseusz, który ma pomóc powrotom Polaków do kraju - dodał.
Artykuł jest aktualizowany...
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni










