Pogrzeb Traczyk-Stawskiej. Politycy pożegnali bohaterkę Powstania

polsatnews.pl 7 hours ago

- Miała w sobie coś niesamowitego - powiedział prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, wspominając zmarłą Wandę Traczyk-Stawską. W poniedziałek odbył się pogrzeb zmarłej bohaterki Powstania Warszawskiego. - Jedno jest pewne: iż pamięć o pani Wandzie przetrwa przez następne pokolenia - zaznaczył polityk. Traczyk-Stawską żegnali też m.in. Małgorzata Kidawa-Błońska i Karol Nawrocki.

PAP/Leszek Szymański
Warszawa żegna Wandę Traczyk-Stawską

Wanda Traczyk-Stawska "Pączek", bohaterka Powstania Warszawskiego, odeszła 18 sierpnia w wieku 99 lat. Uroczystości pogrzebowe realizowane są w poniedziałek w kościele św. Krzyża na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie.

Ceremonię pogrzebową odprawiał arcybiskup Kazimierz Nycz. Bohaterkę Powstania Warszawskiego żegnali liczni politycy. Głos zabrał m.in. prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

ZOBACZ: Odeszła bohaterka Powstania Warszawskiego. Wanda Traczyk-Stawska miała 99 lat

Jak powiedział, Traczyk-Stawska "miała w sobie coś niesamowitego". - Dlatego, że była bliska zarówno dla tych, którzy dobrze ją znali, którzy mieli ten zaszczyt się z nią spotykać i rozmawiać przez wiele lat, ale była też bliska dla tych, których spotkała tylko raz i była też bliska dla tych, których nigdy nie spotkała, a którzy obserwowali jej życie - opisywał.

Warszawa. Uroczystości pogrzebowe Wandy Traczyk-Stawskiej

- Ksiądz arcybiskup mówił o jednotwarzowości. Integralność, spójność, harmonia, prawda, w różny sposób można tę cechę charakteru nazwać, ale ona jest dzisiaj bardzo, bardzo rzadka - powiedział Trzaskowski. - I myślę, iż tym właśnie pani Wanda nas ujmowała. Właśnie tym, iż robiła dokładnie to, co mówiła - kontynuował, dodając, iż "mówić o bohaterstwie jest łatwo, a być bohaterem - znacznie trudniej".

- Pani Wanda kochała wszystkich innych ludzi i pomagała im adekwatnie każdego dnia. I to właśnie ta spójność, integralność zawsze nas ujmowała - zaznaczył prezydent Warszawy. Jak dodał, Traczyk-Stawska przed wieloma laty "z bronią w ręku walczyła o wolność" Warszawy, a później "brała na siebie bardzo trudne misje", m.in. wspierając dzieci z niepełnosprawnościami.

Prezydent Warszawy dodał, iż kobieta m.in. pomagała opozycjonistom w latach 80. minionego wieku. - Stawiała się w każdej słusznej sprawie za tymi, którzy byli prześladowani lub atakowani. Za mniejszościami, za kobietami, które były atakowane, za naszymi gośćmi z Ukrainy - wymieniał, dodając, iż pani Wanda "upominała się o ich godność".

ZOBACZ: "Warszawa straciła kogoś wyjątkowego". Stolica reaguje na śmierć Traczyk-Stawskiej

- Z jednej strony onieśmielała, a z drugiej strony ośmielała do działania. To bardzo rzadko się zdarza, aby posiadać tę niesamowitą cechę charakteru. Uczyła, a nigdy nie pouczała. To też nie jest wcale takie proste. I nigdy niczego nie żądała, ale prosiła w taki sposób, iż nigdy nie było można jej odmówić - dodał Trzaskowski, zaznaczając, iż dla Traczyk-Stawskiej "najważniejsza była służba" Warszawie oraz Polsce.

Rafał Trzaskowski pożegnał Wandę Traczyk-Stawską

Jak kontynuował Trzaskowski, Traczyk-Stawska starała się też o to, aby "pamiętać o cywilnych ofiarach Powstania Warszawskiego". - My tak często mówimy o bohaterach, którzy walczyli z bronią w ręku (...), ale często zapominamy o dramacie ludności cywilnej - podkreślił prezydent Warszawy.

Trzaskowski podkreślił, iż w przypadku powstań zbrojnych ludność cywilna "zawsze stawała przed tym najtrudniejszym wyborem". - Kiedy dzieci, wnukowie szli do powstania, a ich rodzice, dziadkowie, rodzina, żegnała ich znakiem krzyża. I godzili się na to, aby szli i często nie wracali. To jest taki dylemat, który był chyba najtrudniejszy - opisywał.

- To wszystko powinno nam też otworzyć oczy, jak trudna jest taka ofiara, jak trudno jest się zachować w takim momencie próby. I tego uczyła nas pani Wanda. Dzięki swojej integralności uczyła nas o tych wartościach, uczyła młodsze pokolenia. I nigdy nie zapomnę tych milczących tysięcy oczu, wpatrzonych w nią zawsze, kiedy mówiła o wartościach. Tego nam będzie niesłychanie brakować - dodał prezydent Warszawy.

ZOBACZ: Wanda Traczyk-Stawska: Trzeba zmienić ten rząd

Jak dodał, Traczyk-Stawska "pozostanie zawsze w naszych sercach i w DNA naszego miasta (Warszawy - red.). - Tak, jesteśmy dzisiaj smutni. Ale tak, jest nadzieja. I niezależnie od tego, czy wierzymy w życie wieczne, czy mamy wątpliwości, to jedno jest pewne: iż pamięć o pani Wandzie przetrwa przez następne pokolenia - powiedział.

Warszawa żegna Wandę Traczyk-Stawską. "Zostawiła nam piękny, ale bardzo wymagający testament"

W poniedziałek Wandę Traczyk-Stawską żegnali również inni politycy. Marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska podkreśliła, iż życie Traczyk-Stawskiej wypełniało misję, żeby "Polska była dobrym, pięknym krajem, dzieci były szczęśliwe, żebyśmy byli jednością, widzieli w sobie to, co dobre".

- Bardzo często zastanawiałam się, jak to jest, iż taka drobna, delikatna kobieta miała w sobie wielką siłę i moc. Ale pani Wanda świetnie odróżniała kłamstwo od prawdy. Wiedziała, co jest dobre, co jest złe. Nigdy na zło się nie godziła i chyba dlatego potrafiła dokonywać wielkich rzeczy – powiedziała.

ZOBACZ: Wanda Traczyk-Stawska do wojewody: Nie wolno tak robić. jeżeli pan nie ustąpi, ja się tu położę

Kidawa-Błońska wspomniała o licznych inicjatywach Traczyk-Stawskiej, m.in. ustanowieniu Dnia Pamięci o Cywilnej Ludności Powstańczej Warszawy i powstaniu Izby Pamięci przy Cmentarzu Powstańców Warszawy. - Ta drobna kobieta zostawiła nam piękny, ale bardzo wymagający testament. Mam nadzieję i zobowiązuje się, pani Wando, iż postaramy się go wykonać - podsumowała marszałek Senatu.

Prezydent Nawrocki pożegnał Traczyk-Stawską. Napisał o "uleczeniu ran podziału"

"Ufam, iż hołd, który składamy jej dzisiaj, razem, jako polska wspólnota narodowa, będzie zapowiedzią uleczenia ran podziału" - napisał prezydent Karol Nawrocki w liście skierowanym do uczestników poniedziałkowych uroczystości pogrzebowych Traczyk-Stawskiej.

"Oddaję cześć pamięci mężnej harcerki Szarych Szeregów, żołnierza Armii Krajowej, w której szeregach walczyła pod pseudonimami 'Atma' i 'Pączek'. Rannej w boju i odznaczonej Krzyżem Walecznych. Bohaterki, która w Powstaniu Warszawskim z bronią w ręku biła się o wyzwolenie naszej stolicy z rąk okrutnych niemieckich okupantów. Po gehennie niewoli w Stalagach i zakończeniu wojny, podobnie jak wielu jej kolegów, chciała poświęcić się pracy, która wyrażałaby przenikającego ją ducha służby i pragnieniu uczynienia świata lepszym" - napisał.

Jak podkreślił, "w odrodzonej, suwerennej Polsce Wanda Traczyk-Stawska pozostawała osobą aktywnie obecną w życiu publicznym. Zabierała głos w sprawach, które uważała za ważne. Jej poglądy i oceny niejednokrotnie wywołały spory i różnice zdań, nie zmienia to jednak należnego jej miejsca w pamięci Rzeczpospolitej jako żołnierza Armii Krajowej, uczestniczki Powstania Warszawskiego i niestrudzonej strażniczki pamięci o tamtych dniach. Ufam, iż hołd, który składamy jej dzisiaj, razem jako polska wspólnota narodowa będzie zapowiedzią uleczenia ran podziału i wzajemnego niezrozumienia, by w obliczu wyzwań i zagrożeń obecnego czasu odrodził się znów duch jedności i solidarności".

ZOBACZ: Wanda Traczyk-Stawska na Placu Zamkowym w Warszawie: Milcz głupi chłopie, chamie skończony

List Nawrockiego odczytał Wojciech Kolarski, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP.

WIDEO: Roman Giertych w nowej roli. "Delikatnie mówiąc niefortunne"
Read Entire Article