
- Mark Zuckerberg zbudował bunkier na Hawajach wart 270 milionów dolarów z drzwiami odpornymi na wybuchy, samowystarczalnymi zapasami i tajnym włazem ewakuacyjnym, w ścisłej tajemnicy.
- Miliarderzy technologiczni, tacy jak Peter Thiel, Sam Altman i Larry Page, przygotowywali plany ucieczki do Nowej Zelandii lub na prywatne wyspy, gdy cywilizacja się rozpadnie.
- Scott Galloway informuje, iż prezesi AI przyznają 7-10% szans, iż AI wywoła katastrofę, a mimo to przez cały czas ją budują, bo bycie przywoływaczem ma większe konsekwencje.
- Galloway opisuje pipeline Darth Vadera, gdzie każdy CEO technologiczny zaczyna od miękkiego podejścia, a potem staje się odłączony, izolowany od społeczeństwa przez prywatne zabezpieczenia, medycynę concierge i elitarne szkoły.
- Galloway przewiduje, iż AI może spowodować kryzys na rynku, jeżeli korporacje przejdą na wolne chińskie modele, naśladując dumping stali, podczas gdy miliarderzy odłączą się i opracują strategie wyjścia.
Na wzgórzach Hawajów, pod rozległym kompleksem wartym 270 milionów dolarów, Mark Zuckerberg buduje podziemny bunkier o powierzchni 5 000 stóp kwadratowych.
Drzwi odporne na wybuchy wykonane z metalu i betonu uszczelniają wejście.
Własne zasoby energii i żywności zapewniają przetrwanie.
Wyjście ewakuacyjne dostępne drabiną oferuje ostateczną drogę wyjścia.
Każdy pracownik budowlany podpisał umowę o poufności, a różnym ekipom zabroniono ze sobą rozmawiać.
Miliarderzy budują własne bunkry zagłady
To jest rzeczywistość tego, jak amerykańscy miliarderzy technologiczni przygotowują się na upadek cywilizacji, jednocześnie budując systemy sztucznej inteligencji, które mogłyby go wywołać.
Peter Thiel został obywatelem Nowej Zelandii w 2011 roku po spędzeniu zaledwie 12 dni w kraju.
Kupił posiadłość o powierzchni 477 akrów za 13,5 miliona dolarów i przedstawił plany budowy kompleksu w stylu bunkrów osadzonego w zboczu wzgórza, wyposażonego w 1082-stopowy domek gościnny wyłożony przeszkloną i mieszczącym 24 osoby.
Sam Altman powiedział The New Yorker, iż gromadzi broń, złoto, jodek potasu, antybiotyki, baterie, wodę i maski gazowe.
Posiada kawałek ziemi w Big Sur, na który może polecieć, gdy społeczeństwo się rozpadnie.
Jego plan awaryjny polega na tym, iż poleci z Thielem do jego kompleksu w Nowej Zelandii.
Larry Page, współzałożyciel Google, po cichu zniknął na Fidżi podczas pandemii, podobno kupując przynajmniej jedną prywatną wyspę w archipelagu Mamanuca.
Gdy lokalne media poinformowały o jego obecności, władze Fidżi nakazały usunięcie artykułu.
Ten wzór jest niezaprzeczalny.
Jeden na trzech miliarderów ma w pełni finansowany plan porzucenia cywilizacji, gdy sytuacja się zawali.
Spotykają swoich pilotów na lotnisku w Oakland, wsiadają do Gulfstreama 650, lecą do Nowej Zelandii i znikają w bunkrze, którego budowa kosztowała dziesiątki milionów.
Amerykański naukowiec, autor i prowadzący podcast Scott Galloway spotkał się z jednym z tych miliarderów, który krok po kroku przeprowadził go przez całą strategię wyjścia.
Ale głębsze pytanie pozostaje:
dlaczego ludzie tworzący AI są tak przekonani, iż muszą od niej uciec?
Galloway potwierdził relację z drugiej ręki od kogoś bliskiego jednemu z tych CEO technologicznych.
CEO przyznał, iż wierzy, iż istnieje 7% do 10% szans, iż AI doprowadzi do katastrofalnego zdarzenia dla ludzkości.
I nie obchodzi go to, bo bycie osobą, która przywołała tę inteligencję, ma większe znaczenie niż to, co się wydarzy.
Rurociąg Darth Vadera
To podejście odzwierciedla to, co Galloway nazywa pipeline'em Darth Vader, gdzie każdy CEO technologiczny zaczyna łagodnie, a potem staje się odłączony, izolowany od społeczeństwa przez prywatne zabezpieczenia, medycynę concierge i elitarne szkoły.
Każdy CEO technologiczny podąża tym samym schematem.
Ci miliarderzy nie korzystają z publicznej opieki zdrowotnej. Lekarstwa concierge dostarczają do salonu. Ich dzieci uczęszczają do akademii o wartości 75 000 dolarów rocznie, podczas gdy szkoły publiczne wydają 10 000 dolarów.
Latają prywatnie.
Mają prywatną ochronę zamiast policji.
Jak mówi Galloway:
"0,1% nie jest już zaangażowanych w dobro Ameryki. Całkowicie się odłączyli, bo są od tego odizolowani."
Galloway przewiduje, iż istnieje jedna na trzy szansa, iż AI skończy jak transport odrzutowy, szczepionki czy komputery komputerowe – technologie, które zmieniły cywilizację, ale żadna grupa firm nigdy nie zdobyła znaczącej wartości dla akcjonariuszy.
Cały przemysł lotniczy na przestrzeni dziejów jest na zerze. Moderna spadła o 90%. Modele AI się zbiegają.
Chińskie modele otwartej wagi są darmowe i jedna trzecia korporacji już z nich korzysta. Jego prognoza:
Zwycięzcą AI mogą być użytkownicy, a nie firmy.
Około 40% S&P jest powiązane ze sztuczną inteligencją.
Większość wzrostu PKB w ciągu ostatnich dwóch lat pochodziła z inwestycji kapitałowych AI.
Jeśli korporacje zaczną rezygnować z OpenAI i Anthropic na rzecz darmowych chińskich modeli, cały rynek może się załamać.
To odzwierciedla chiński dumping stali z lat 80.:
zalewać Amerykę tanią sztuczną inteligencją, podtrzymywać firmy podtrzymujące giełdę, a potem wywołać recesję bez oddania ani jednego strzału.
Miliarderzy tworzący AI mają gotowe plany ucieczki.
Całkowicie odłączyli się od społeczeństwa.
Wiedzą, iż istnieje realna szansa, iż to źle się skończy, a mimo to budują ten projekt.
Każdy bohater technologiczny staje się złoczyńcą w krótszym czasie.
System finansowy jest tak uzależniony od wycen AI, iż jeden ruch z Chin może go całkowicie zrujnować.
I wciąż ufamy tym ludziom, iż sami się regulują.
Obejrzyj ten film o budowie bunkrów Marka Zuckerberga na Hawajach.
Ten film pochodzi z kanału Cisco Girl na Brighteon.com.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.naturalnews.com/












