Pierwsze K9 w Braniewie

polska-zbrojna.pl 4 hours ago

W stacjonującej kilka kilometrów od obwodu królewieckiego 9 Brygadzie Kawalerii Pancernej pojawiły się pierwsze południowokoreańskie haubice samobieżne K9 Thunder. To kolejna jednostka 16 Dywizji Zmechanizowanej wzmacniająca potencjał pododdziałów artylerii uzbrojeniem, które pozwala prowadzić precyzyjny ogień na dystansie powyżej 40 km.

– Przybycie haubic K9 oznacza nowy krok w rozwoju brygady. Następuje zmiana sprzętu ze starego, poradzieckiego na nowoczesny, koreański, wyposażony w najnowszy system kierowania ogniem – mówił gen. bryg. Roman Brudło, dowódca 9 Brygady Kawalerii Pancernej, podczas pierwszej prezentacji nowego sprzętu. Podkreślił, iż K9 cechuje się nieporównywalnie lepszymi parametrami technicznymi niż haubice 2S1 Goździk, na których dotychczas służyły załogi dywizjonu artylerii samobieżnej.

– Istotnym aspektem procesu przezbrojenia w nowy sprzęt wojskowy jest unifikacja sprzętu i wyposażenia, a także wejście na odpowiedni poziom, o ile chodzi o zaawansowanie technologiczne – dodał gen. Brudło. Podkreślił też zdolności interoperacyjne haubic K9, które są już używane także przez inne jednostki 16 Dywizji Zmechanizowanej. – W dzisiejszych czasach coraz bardziej patrzymy na drony, ale jednocześnie nikt nie rezygnuje z artylerii. Co więcej, następuje powrót do intensywności prowadzenia ognia, dlatego ta zmiana w 9 BKPanc jest jak najbardziej oczekiwana i pożądana – stwierdził dowódca jednostki.

REKLAMA

Haubice K9 przybyły do Braniewa z Węgorzewa, gdzie od kilku lat były w wyposażeniu 1 Mazurskiej Brygady Artylerii – pierwszego użytkownika tego typu sprzętu w polskim wojsku. 9 BKPanc przygotowywała się do przyjęcia dywizjonu Thunderów (dokładna liczba dział nie została podana) od dwóch lat, szkoląc swoich żołnierzy zarówno w kraju dzięki wsparciu 1 Brygady Artylerii, jak i w Korei Południowej na zaproszenie producenta haubic. – To były dwa lata ciężkiej pracy, która jeszcze się nie zakończyła. Mamy przed sobą wiele przedsięwzięć zarówno szkoleniowych, jak i typowo technicznych, bo sprzęt jest tak dobry, jak dobra jest na nim obsługa i załoga – skwitował gen. Brudło.

K9 Thunder to południowokoreańska haubica samobieżna na podwoziu gąsienicowym. Jej uzbrojenie główne stanowi armata kalibru 155 mm, która w zależności od typu amunicji zapewnia precyzyjne prowadzenie ognia na dystansach powyżej 40 km. Uzbrojenie pomocnicze stanowi wielkokalibrowy karabin maszynowy kalibru 12,7 mm. Opancerzenie K9 zapewnia ochronę przed bronią małokalibrową i odłamkami artyleryjskimi. Napęd stanowi silnik wysokoprężny o mocy 1000 KM z automatyczną skrzynią biegów, które zapewniają wysoką prędkość i mobilność w każdym terenie. Masa haubicy wynosi 47 t. Obsługę K9 tworzy pięciu żołnierzy: dowódca działonu, celowniczy, pomocnik celowniczego, ładowniczy i kierowca.

Haubice docierają do polskiego wojska od 2022 roku. Umowa ramowa podpisana z Hanwha Defense zakłada zakup łącznie 672 K9A1 i ich spolonizowanej wersji rozwojowej K9PL wraz z wozami towarzyszącymi (amunicyjne, dowodzenia), pakietem szkoleniowym i logistycznym, zapasem amunicji oraz wsparciem technicznym producenta. Pod koniec 2025 roku z Korei Południowej przypłynęły do Polski ostatnie zamówione Thundery w wersji K9A1 (w sumie 218 egzemplarzy). Do końca 2027 roku ma być dostarczonych 146 haubic w spolonizowanej wersji K9PL, co znacząco wzmocni pozycję polskiego wojska jako jednego z największych użytkowników samobieżnych dział kalibru 155 mm w Europie.

Jakub Zagalski
Read Entire Article