Wiem, wiem ... ale to już było!!! Jak większość moich tekstów, teraz `ubieranych` przez AI w wokal i muzykę. Tak więc - kto chce, niech jeszcze raz `przetrawi` ów tekst. Można go czytać - słuchając - wystarczy po otwarciu linku kliknąć pod spodem YouTube napis `więcej` - ukaże się tekst, nie przerywając nagrania dźwiękowego.
~~
Oda do wieczności ..
+++
Bez serc, bez ducha - same szkieletory;
Wy tłumni! Dodajcie skrzydeł!!!
Moherowym wzlecę światłem
W księżycowy cień bladej zmory
Kędy moich snów upiory
Z rzeczywistością dzisiaj tu splotłem
Nie przestrzegając żadnych, człowieczych prawideł ..
Niechaj kogo duch zamroczy
Schyli dziś ku mnie całą swoją postać
Zechcąc prawdopodobnie tak na wieki zostać
Lecz nie potrafi. Z bólu się zatoczy ..
Wieczności!Ty nad moim wzlatuj duchem
Busolą myśli mej steruj
Lecz też z każdym moim ruchem
Kieruj ku władzy mnie, kieruj ..!!!
Patrzę w przyszłość - kędy władza ku mnie kroczy
Poprzez wątpiących niezmierzone tłumy
Strach moją wolę jednak wnet zamroczył!
Cóż to! .. Władza znów się w cień oddala
Jakaś siła, jakaś fala
Gna ją precz. Ja chcę gonić
Nie potrafię .. Pomóżcie jej bronić!!!
Z moich zaś wnętrzy ciągle zło się toczy ..
Wieczności! Dla mnie nektar władzy
Wtedy słodki, gdy smak jej samotnie kosztuję
Więc serce dla rozumu natenczas dziękuje
zaspokojoną chucią sławy, smaku sadzy ..
Które to ciągle z piekieł Pan mój mi serwuje
Tu na ziemskie padoły w moje ręce kładzie
Swoją władzę. By kotły wciąż piekieł rozpalać
Moje i Jego smaki w pełni zadowalać.
Dzieckiem - wraz z bratem - księżyc żem zwojował
Młodzieńcem studiując prawo
Wielem dzieł wszelkich Lenina wertował;
One wciąż były moich nauk nawą ..
Dążyłem, gdzie to czerwień kolorem nadziei
Łamiąc po drodze nieprzychylność ludu
Genami patrząc w naddniestrzańskie knieje
By tu i tam wielkich dokonywać cudów
Hej!!! wraz z towarzyszy radzieckich zamiarem
Opaszmy Ziemię koliskiem!!!
Rozpalmy piekła nowym ogniskiem
Lenin nam Bogiem i Carem!
Dalej, myśli z posad rozumu
Nowym chcę pchnąć cię torem
Aby Stalina, Putina wzorem
Panować nad ciemnią tłumów ..
A, tutaj w kraju, gdzie zamęt panuje;
Skłócę wnet jednych z drugimi
Więc tego świata już nikt nie zratuje
Świat ich niech piekłem się staje
Ja zaprowadzę tu nowe zwyczaje
Przestaną być ludźmi wolnymi ..
W ich to umysłach zapadnie noc głucha
Dobra żywioły gasnąć będą stale
Wolność nieznaną dlań pozostanie
Dla niej nie wskrzeszą już ducha
Słyszę też nowe wołanie;
Ze mną rozpocząć chcą bale ..
Pryska już dawne zwątpienie
W moją to zbawczą moc woli
Jam Lucyfera na Ziemi wcielenie;
Dla was, ku wiecznej niedoli ..
+++
wersja muzyczna
https://youtu.be/qT--bg7B-RA
otwieranie linków:
- lewym klawiszem myszki najeżdżasz na ten adres `link`, i przesuwasz po nim - aż się zakoloruje (przeważnie na niebiesko). Teraz prawym klawiszem myszki klikasz w niego i znajdujesz funkcję `Przejdź do strony ....` Wtedy znowu lewym klawiszem myszki klikasz w tą funkcję i .. lądujesz na tej stronie.








