Obrona powietrzna będzie strzelać szybciej

polska-zbrojna.pl 11 hours ago

– Nowe procedury zwalczania obcych obiektów wlatujących w przestrzeń powietrzną Polski wchodzą w życie. Nie będzie już konieczna identyfikacja wzrokowa, wystarczy informacja z radaru. To ważne w obecnym czasie między pokojem a wojną – poinformował wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. Dzięki zmianom zwalczanie intruzów w przestrzeni powietrznej będzie prostsze.

– Odebrałem meldunek od gen. Ireneusza Nowaka, dowódcy operacyjnego rodzajów sił zbrojnych. Wszystko jest gotowe, nowe procedury są wdrażane. 1 października jest dobrym momentem nie tylko na rozpoczęcie roku akademickiego, ale również na wdrażanie nowych procedur – zapowiedział wczoraj Władysław Kosiniak-Kamysz. Minister obrony narodowej dodał, iż zmiany zostały dokonane na poziomie wewnętrznych przepisów Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych, nie było potrzeby dokonywania zmian legislacyjnych.

Podjęte przez Ministerstwo Obrony Narodowej kroki to odpowiedź na rosnące zagrożenie ze strony Rosji. – Upraszczamy procedury dla pilotów, operatorów systemów radiolokacyjnych. Zmiany mają charakter porządkujący, pozwalają skrócić czas reakcji – powiedział „Polsce Zbrojnej” ppłk Jacek Goryszewski, rzecznik DORSZ. Dodał, iż działania te podjęto pod wpływem wniosków wyciąganych z incydentów i codziennej działalności systemów obrony powietrznej.

REKLAMA

Nowe regulacje polegają na przejściu wojska od procedury VID, czyli identyfikacji wizualnej (visual identification), do PID identyfikacji pozytywnej (positive identification). Ma to skrócić czas reakcji i pozwolić pilotom i obsłudze systemów naziemnych na szybsze przejście od wykrycia obcego obiektu do identyfikacji zagrożenia i podjęcia akcji. W uproszczeniu – pilot lub jego dowódca będzie mógł wobec zagrożenia podjąć decyzję o zestrzeleniu obcego obiektu na podstawie informacji zbieranych przez radary i inne systemy bez wymogu identyfikacji wzrokowej.

Szef MON-u, z zawodu lekarz, podkreśla, iż w takich sytuacjach istotny jest „algorytm postępowania, czyli zasady wykute na blachę”, jak w medycynie zasady postępowania w przypadku zatrzymania krążenia. – Tu musi być automatyzm, nie ma czasu w zastanawianie się – mówił Władysław Kosiniak-Kamysz. Minister obrony narodowej, wyjaśniając przyczyny zmian, powołał się na rozmowy z żołnierzami obrony powietrznej, zarówno obsługującymi naziemne systemy przeciwlotnicze i przeciwrakietowe, jak i na pilotów myśliwców. – Bardzo ważne było, aby mieć jasność działania, (…) bo już nie ma klasycznego pokoju, ale nie ma też klasycznej wojny – dodał.

Już tydzień temu zmiany zapowiedział wiceminister obrony Cezary Tomczyk. – Zmieniamy procedury w Wojsku Polskim, zamiast identyfikacji wzrokowej będzie tak zwana identyfikacja pozytywna. o ile pilot będzie miał informację, na przykład radarową, a obiekt przekroczy albo wkroczy w strefę zakazu lotów, to będzie to podstawa dla dowódcy operacyjnego i dla pilota do użycia siły – mówił Tomczyk w TVN24. Jednocześnie wiceminister przyznał, iż w nadchodzących miesiącach trzeba się liczyć z tym, iż rosyjskie prowokacje będą się powtarzały.

Tydzień temu, 23 września rosyjski śmigłowiec naruszył polską przestrzeń powietrzną w okolicy Braniewa (województwo warmińsko-mazurskie) w pobliżu granicy z obwodem królewieckim. W połowie września koło Jarosławca (województwo zachodniopomorskie) wojsko przy brzegu Bałtyku wyłowiło z morza rosyjskiego drona typu Gerbera. Pod koniec lipca w Tarnawie-Kolonii w województwie lubelskim spadł uzbrojony rosyjski pocisk Ch-101.

JB
Read Entire Article