Jaki związek komputery kwantowe mają z bezpieczeństwem i jak supermoce obliczeniowe mogą wpłynąć na kryptografię? O tym m.in. przeczytacie w lutowej „Polsce Zbrojnej”. Piszemy także o żołnierzach, którzy konstruują drony, o podoficerach, którzy mają zostać pilotami śmigłowców oraz wyjaśniamy, dlaczego wokół Arktyki zrobiło się tak gorąco.
Kwanty są jak kalorie – istnieją, choć ich nie widać. Zaczynam od żartu, ale sprawa jest całkiem poważna. Naukowcy na całym świecie ścigają się w budowaniu komputerów kwantowych i rozwijaniu technologii w tym obszarze. W peletonie nie brakuje także polskich badaczy i inżynierów. Co ważne, rozwój technologii kwantowych zaczyna wspierać także wojsko. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta: dla bezpieczeństwa.
Departament Innowacji Ministerstwa Obrony Narodowej już kilka lat temu opublikował dokument, w którym wskazuje na priorytetowe kierunki badań naukowych w resorcie obrony. Wśród najważniejszych w perspektywie najbliższych dziesięciu lat uznano rozwój sztucznej inteligencji, autonomii i technologii kwantowych. I właśnie dlatego w lutowym wydaniu miesięcznika „Polska Zbrojna” piszemy o technologiach, które mogą być przełomowe dla rozwoju technologicznego państw NATO. O technologie takie i ich znaczenie dla sił zbrojnych pytamy przedstawicieli różnych ośrodków akademickich, także tych wojskowych oraz Dowództwo Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni, bo jest to instytucja, która nadzoruje poszukiwania w tej dziedzinie na rzecz armii. Eksperci przyznają, iż technologie kwantowe zrewolucjonizują dotychczas posiadane zdolności, podniosą możliwości albo zmniejszą koszty eksploatacji sprzętu. Pomogą w utrzymaniu bezpiecznej komunikacji, łamaniu szyfrów, czy kodowaniu. Innowacje znajdą zastosowanie także w obrazowaniu, pozycjonowaniu i metrologii.
REKLAMA
W lutowej „Polsce Zbrojnej” o nowoczesnych technologiach znajdziecie znacznie więcej. Na tapetę bierzemy na przykład dronlaby, a więc resortowy program, w ramach którego w wybranych jednostkach wojsk lądowych i specjalnych powstały laboratoria dronowe. Żołnierze zajmują się w nich budową, montażem i modyfikacjami bezzałogowców. Ponadto towarzyszymy wojskowym podczas patrolu w ramach operacji „Horyzont”, a także sprawdzamy, czego uczyć się będą w Dęblinie i w Wielkiej Brytanii podoficerowie, którzy mają zostać pilotami śmigłowców Apache. Opisujemy też, jak konie w szkoleniu i codziennej służbie wykorzystują terytorialsi z 19 Nadbużańskiej Brygady Obrony Terytorialnej.
Szczególnie polecam tekst „Gorąco wśród lodu”, w którym piszemy o znaczeniu Arktyki. Region ten ponownie przykuł oczy polityków i komentatorów, a wszystko za sprawą zgłaszanych przez USA pretensji do Grenlandii. W PZ-tce przeczytacie też o krwawej rebelii w Iranie oraz o problemach Ukrainy, która od czterech lat broni się przed rosyjską napaścią. O codziennym życiu pod ostrzałem, wojennej adaptacji Ukraińców i wnioskach z wojny dla Polski w wywiadzie dla PZ mówi Piotr Łukasiewicz, chargé d’affaires RP w Ukrainie.
Na koniec chciałabym wspomnieć o jeszcze jednym materiale. „Przemyślany każdy ruch” opowiada o mł. chor. Tomaszu Rożniatowskim, żołnierzu Centralnego Wojskowego Zespołu Sportowego. Tomek to prawdziwy fighter. 14 lat temu podczas misji w Afganistanie został ciężko ranny i stracił lewą rękę. Mimo traumatycznych przeżyć nauczył się funkcjonować na nowo, wrócił do służby, osiągał sukcesy sportowe i reprezentował nasz kraj na zawodach w różnych dyscyplinach, napisał choćby książkę. Niedawno otrzymał nowoczesną protezę ręki, która, mam nadzieję, odmieni jego życie. Tomek, tak jak wielu innych weteranów z biało-czerwoną flagą na ramieniu, walczył u boku sojuszników. Polacy nigdy nie stali „trochę z boku i trochę poza linią frontu” – wielu z naszych żołnierzy zostało uhonorowanych przez amerykańskich dowódców i polityków za męstwo i braterstwo na polu walki. Pamiętajmy o tym.
Magdalena Kowalska-Sendek
, redaktor naczelna miesięcznika „Polska Zbrojna” i kwartalnika „Przegląd Sił Zbrojnych”