- Dziwiło mnie więc, iż w czasie podróży tata nie odbiera telefonu, jedynie pisze SMS-y. Pytałem go, dlaczego, ale odpisał, iż nie może rozmawiać - opowiada w poruszającej rozmowie syn Krzysztofa Galosa, którego prawdopodobnie Rosjanie zamęczyli w areszcie śledczym.