New thought for Peacekeeping Forces in Ukraine: “The West Wants to usage NATO”

news.5v.pl 18 hours ago

Jak twierdzi „Financial Times”, NATO mogłoby odegrać kluczową rolę we wsparciu zaproponowanej przez niektóre kraje europejskiej misji wojskowej, gwarantującej trwałe porozumienie pokojowe w Ukrainie.

Pięciu urzędników poinformowanych o planach przekazało gazecie, iż zgodnie z jedną z propozycji, która jest przedmiotem debaty w rozmowach prowadzonych przez Francję i Wielką Brytanię, systemy dowodzenia i kontroli Sojuszu Północnoatlantyckiego byłyby użyte do rozmieszczenia tzw. sił bezpieczeństwa w Ukrainie. Siły te miałyby również korzystać ze wspólnych zdolności wywiadowczych, obserwacyjnych i rozpoznawczych.

Propozycja ta jest jedną z wielu omawianych opcji i niewykluczone, iż ulegnie zmianie przed osiągnięciem ostatecznego porozumienia.

Misja w Ukrainie. Europa liczy na „milczącą zgodę” Waszyngtonu


Według autorów omawianego artykułu, zaangażowanie NATO ma być również postrzegane przez optujących za wysłaniem sił bezpieczeństwa jako sposób na pośrednie uwikłanie w przedsięwzięcie Waszyngtonu i zapewnienie sobie jego milczącego poparcia.

Zobacz również:


Prezydent Donald Trump odmówił bowiem bezpośredniego udziału Amerykanów w jakiejkolwiek misji kierowanej przez Europę, ale wiadome jest, iż zdolności wojskowe USA w Europie są integralną częścią wszystkich operacji NATO.

– jeżeli rozmieścimy zasoby z kilkudziesięciu państw w Ukrainie, to NATO jest jedyną opcją (w zakresie dowodzenia i kontroli), z której będziemy mogli skorzystać – powiedział jeden z urzędników.

Siły miałyby zapewnić też Ukrainę o europejskim zaangażowaniu w jej bezpieczeństwo, jeżeli w życie wejdzie negocjowane zawieszenie broni z Rosją, a jednocześnie odstraszać Moskwę od potencjalnego ataku w przyszłości.

Wojna w Ukrainie. Struktury NATO szansą na pokój?


W prowadzonych przez Paryż i Londyn dyskusjach w ramach tzw. koalicji chętnych, w których uczestniczyli ostatnio ministrowie i przywódcy z ok. 30 krajów, wielokrotnie skupiano się na podkreślaniu, iż jakaś forma amerykańskiego „zabezpieczenia” jest kluczowa dla wszystkich rozmieszczenia sił w Ukrainie.

Sekretarz generalny NATO Mark Rutte wziął udział w rozmowach liderów i wysłał wysokich rangą urzędników NATO na spotkania grupy na szczeblu technicznym. Siedziba główna NATO w Brukseli będzie również gospodarzem kolejnego spotkania ministrów obrony koalicji w przyszłym tygodniu.

– Wielka Brytania i Francja są dwoma europejskimi krajami, które posiadają ośrodki dowodzenia i kontroli, w tym stałe i mobilne kwatery główne, umożliwiające zarządzanie znaczną międzynarodową operacją militarną w Ukrainie – ocenił Ben Barry, starszy pracownik naukowy ds. działań lądowych w Międzynarodowym Instytucie Studiów Strategicznych.

– jeżeli uda się wykorzystać zasoby i mechanizmy NATO, stanie się to jednak o wiele łatwiejsze – dodał.

„Bez Amerykanów może się nie udać”


W artykule opublikowanym w tym tygodniu, Międzynarodowy Instytut Badań Strategicznych (IISS) stwierdził, iż Wielka Brytania, Francja i jej partnerzy będą w stanie zgromadzić i utrzymać małą lub średnią siłę liczącą od 10 tys. do 25 tys. wojskowych, wraz ze wsparciem sił powietrznych i morskich.

Zobacz również:


Grupa ta byłaby jednak słabsza i bardziej podatna na ataki bez amerykańskiego wywiadu, nadzoru i rozpoznania.

– Bez Amerykanów byłoby to o wiele bardziej ryzykowne, a zdolność wykrywania zagrożeń spadłaby – stwierdził Barry.

NATO ma również własne floty samolotów wczesnego ostrzegania i nadzoru E-3 Awacs oraz samolotów do tankowania, których europejskie wojska potrzebowałyby na potrzeby długotrwałej lub szeroko zakrojonej misji na Ukrainie.

Polacy nie chcą wysłania wojsk do Ukrainy


Struktury dowodzenia i kontroli NATO oraz inne zasoby mogą być wykorzystywane do misji niezwiązanych z NATO, w tym prowadzonych przez UE. Wymaga to jednak jednomyślnej zgody członków sojuszu.

Niektórzy członkowie koalicji są niechętni angażowaniu sojuszu wojskowego w jakąkolwiek ostateczną propozycję, biorąc pod uwagę wyrażoną przez Trumpa niechęć do jakiejkolwiek formy zaangażowania w Ukrainie po uzgodnieniu zawieszenia broni.

Są kraje, np. Włochy, który wezwały ONZ do odegrania roli koordynującej w operacjach pokojowych. Sprzeciwili się temu inni, obawiając się weta Rosji i Chin w Radzie Bezpieczeństwa ONZ.

Przypomnijmy, iż w marcowym sondażu dla Wirtualnej Polski Polacy jasno wskazali, iż są przeciwni wysyłaniu naszych żołnierzy do Ukrainy. Odpowiedź „zdecydowanie nie” wybrało 58,5 proc. pytanych, a „raczej nie” – 28 proc. respondentów. Po drugiej stronie stanęło zaś tylko 8,2 proc. uczestników badania.

Stanowisko te pokrywa się z deklaracjami Donalda Tuska, który przed szczytem w Paryżu podkreślił, iż Polska może udzielić wsparcia logistycznego i politycznego krajom gotowym do wysłania do Ukrainy swojej armii, ale sama nie rozmieści za wschodnią granicą swoich żołnierzy.

Źródło: Financial Times

Zobacz również:



Hennig-Kloska w „Graffiti” o awanturze w Sejmie: Prawicy puszczają nerwyPolsat NewsPolsat News


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas

Dołącz do nas
Read Entire Article