"Najnowsze e-maile Epsteina ujawniają, iż Bill Gates otrzymał od żony antybiotyki na choroby przenoszone drogą płciową od rosyjskich prostytutek"

grazynarebeca.blogspot.com 5 hours ago

autor: Tyler Durden

Sobota, 31 stycznia 2026 - 15:56

Demokraci sądzili, iż ujawnienie akt Epsteina "w końcu" obali Trumpa. Zamiast tego nie tylko tak się nie dzieje (można argumentować, iż najnowsza partia dokumentów jeszcze bardziej potwierdza twierdzenie Trumpa, iż w ostatnich dekadach wystarczająco się oddalił od Essteina, co ujawnia to przyznanie samego Epsteina jego ulubionemu pisarzowi Michaelowi Wolffowi), ale to także obala demokratycznych "tytanów myśli", każdy większy od poprzedniego: najpierw Larry Summers, potem Bill Clinton, teraz Bill Gates.

W tym, co można określić tylko jako najnowszy rozdział niekończącej się sagi elity deprawacji, Departament Sprawiedliwości wydał ponad trzy miliony stron brudnych akt Jeffreya Epsteina – skarbnicy sprowokacji, skandali i zdradzenia, które ponownie zwracają uwagę na miliardera, propagatora szczepionek i magnata Microsoftu, Billa Gatesa. Opublikowane w piątek dokumenty zawierają projekty e-maili od Epsteina do niego samego, przedstawiające Gatesa jako człowieka uwikłanego w pozamałżeńskie przygody z udziałem "rosyjskich dziewczyn", desperackie prośby o antybiotyki, by ukryć chorobę przenoszoną drogą płciową przed ówczesną żoną Melindą, a choćby dziwaczne opisy anatomiczne, o które nikt nie prosił. Obóz Gatesa, jak można się było spodziewać, krzyczy "fałszywe wiadomości" z dachów, ale zanurzmy się w ziemi i zobaczmy, czy to nie pachnie kolejnym tuszowaniem sprawy w trakcie przygotowania.

Według nowo odtajnionych e-maili, sporządzonych 18 lipca 2013 roku, ale niejasnych, czy w ogóle zostały wysłane, Epstein wygłasza tyrady o zerwaniu z nim kontaktów, oskarżając technologicznego giganta o hipokryzję po tym, jak rzekomo korzystał z jego podejrzanej sieci. "Na domiar złego, z łzami w oczach, błagam mnie, błagam mnie o usunięcie maili dotyczących twojej choroby przenoszonej drogą płciową, twojej prośby o podanie antybiotyków, które możesz potajemnie podać Melindzie, oraz opisu twojego penisa," podobno napisał Epstein w jednym pełnym literówek tyradę. Twierdził też, iż pomagał Gatesowi "radzić sobie z konsekwencjami seksu z rosyjskimi dziewczynami", sugerując, że Epstein odgrywał rolę alfonsa w tych rzekomych romansach. Jedyne pytanie dla FBI: czy byli niepełnoletni ?



Epstein, zawsze pokrzywdzony w swoim umyśle, przedstawia się jako porzucony współtwórca, który wyciągnął Gatesa z kłopotów, tylko po to, by zostać zignorowanym, gdy zrobiło się zbyt gorąco. "Zostałem uwikłany w poważny spór małżeński między Melindą a Billem," ubolewa w innym notatku, dodając, iż Gates poprosił go o udział w "rzeczach od moralnie niewłaściwych po etycznie niepoprawne" oraz "potencjalnie przekraczające granicę i nielegalne." Dzieje się to w czasie rzekomej rezygnacji Epsteina z ról związanych z Fundacją Gatesa i BG3, think tankiem Gatesa.



A co to jest?

Rzecznik Gatesa nie owijał w bawełnę: "Te twierdzenia – od udowodnionego, niezadowolonego kłamca – są absolutnie absurdalne i całkowicie fałszywe." W porządku, ale nie zapominajmy, iż Gates od lat omijał swoje krawaty Epsteina. Kiedyś nazwał te kolacje z pedofilskim finansistą "ogromnym błędem" w wywiadzie dla CNN w 2021 roku, bagatelizując je jako zwykłe podlizywanie się funduszy.

Wspomnienie do naszego reportażu z 2019 roku: "Bill Gates był znacznie bliżej Jeffreya Epsteina, niż początkowo przyznawał", gdzie szczegółowo opisaliśmy loty Gatesa na słynnym "Express" Epsteina, tak, po skazaniu Epsteina w 2008 roku za nakłanianie do nieletnich. Potem był "Dlaczego Bill Gates poleciał w 'Express' Epsteina po odbyciu więzienia przez pedofila?" A kto mógłby zapomnieć o tej bombie z 2023 roku: "Bill Gates 'Szantażowany' przez Jeffreya Epsteina z powodu romansu z rosyjską brydżową graczką", ujawniającej rzekomą przewagę Epsteina nad romansem Gatesa z Milą Antonovą, młodą rosyjską kibicą kart przedstawioną przez samego Epsteina. Ta historia powiązana była z doniesieniami o tym, jak Epstein płacił za zajęcia z programowania Antonovej, by później przedstawić tę sprawę jako materiał do szantażu, gdy Gates odrzucił podejrzaną intrygę inwestycyjną.

Bill Gates

Rosyjski wątek pojawia się jak uporczywy wirus, bez zamierzonej gry słów. W naszym artykule z 2021 roku "'Wściekła' Melinda Gates ostrzegała Billa przed przygodami Jeffreya Epsteina" podkreśliliśmy, iż Melinda podobno była wściekła z powodu zbliżania się Billa do Epsteina, a spotkania zaczęły się już w 2011 roku i przyczyniły się do ich rozwodu w 2021 roku. Przenieśmy się do zeszłorocznego "Idź porozmawiać z Billem Gatesem o mnie": Jak JP Morgan umożliwił zbrodnie Jeffreya Epsteina, zaczął spotykać się z Netanjahu", w którym ujawnił, iż Epstein wymienia Gatesa przed kierownictwem JPMorgan, jeszcze bardziej wplątając miliardera w sieć wpływów Epsteina.

To najnowsze wymieszanie w DOJ – które wciąga także takie postacie jak były ambasador Wielkiej Brytanii Lord Peter Mandelson (Epstein rzekomo wysyłał pieniądze mężowi po więzieniu), książę Andrew (zaproszony do Pałacu wśród świeżych brudów), a choćby zdjęcia Epsteina spotykającego się z Trumpem, Clinton i Gatesem – przypomina niechętną budkę do wyznania establishmentu. Zastępca prokuratora generalnego Todd Blanche ogłosił ujawnienie ponad miesiąc po terminie 19 grudnia 2025 roku, wyznaczonym przez ustawę o przejrzystości akt Epsteina, z dużą częścią informacji zredagowaną lub już publiczną. A maile Gatesów? Świeże mięso dla młyna spiskowego.

Jak zauważyliśmy w "Nie ma listy Epsteinów, ale mamy nazwiska", prawdziwy skandal to nie mityczna "lista klientów" – to sieć wspierających i elit, które wyszły na deskorolkę wolną. Nazwisko Gatesa pojawia się obok takich osobistości jak Ehud Barak, Les Wexner i Glenn Dubin, wszyscy byli wytykani w dawnych zarzutach. I nie zapominajmy o naszych ostatnich "Nigdy wcześniej widzianych zdjęciach w przerażającej rezydencji Jeffreya Epsteina", które zawierały oprawiony banknot 1-dolarowy z napisem Gatesa: "Myliłem się!" – może prorocze?

I choć w "Kontrariańskim spojrzeniu na sprawę Epsteina" zastanawialiśmy się, czy cała siatka szantażu nie była przesadzona, te nowe maile sugerują coś innego: Epstein nie był tylko zboczeńcem; był kronikarzem urazy i przewinieniami potężnych. Gates może zbyć to jako wywody "niezadowolonego kłamcę", ale w obliczu tego nowego "wydawnictwa" dodanego do jego historii z Epsteinem, zaprzeczenia brzmią pusto.

Pozostaje pytanie: Jak długo Gates jeszcze może grać kartą filantropa – a raczej, jak długo świat mu na to pozwoli – podczas gdy jego szkielety Epsteina będą się trzęsć? choćby Larry Summers został zmuszony opuścić uprzejme towarzystwo po tym, jak w zeszłym roku pojawiły się jego odkrycia.

Gdy rynki przetwarzają ten elitarny dramat, miejcie oko na akcje Microsoftu – bo jeżeli czegoś się nauczyliśmy, to tego, iż takie skandale potrafią zarazić choćby najbardziej niebieskich graczy. Bądźcie czujni; Ta królicza nora tylko się pogłębiła.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.zerohedge.com/

Read Entire Article