Międzynarodowa Agencja ds. Testów (ITA), we współpracy z naukowcami, przeprowadziła na Alasce eksperymentalny lot drona na dystansie 1000 km. Celem przedsięwzięcia była ocena możliwości bezpiecznego transportu próbek krwi do badań antydopingowych na znaczne odległości.
Trwający kilka godzin lot odbył się 19 sierpnia z lotniska Nenana w głębi Alaski. Próbkom podczas całego eksperymentu towarzyszyły czujniki rejestrujące temperaturę, ciśnienie atmosferyczne, wilgotność, wibracje oraz przyspieszenie. Pomiary te pozwolą badaczom ocenić warunki, na jakie narażone były próbki, i ustalić, czy mają one wpływ na istotne biomarkery krwi.
„Dzięki tym badaniom sprawdzamy, czy technologia dronowa może stać się niezawodną, dodatkową opcją transportu próbek na duże odległości lub w trudnym terenie” – powiedział dyrektor generalny ITA Benjamin Cohen, cytowany w komunikacie Agencji.
ITA porówna wyniki uzyskane przed lotem i po nim, aby ustalić, czy transport miał jakikolwiek zauważalny wpływ na populacje krwinek białych i czerwonych oraz na wskaźniki istotne dla biologicznego paszportu sportowca. Wyniki badań mają być opublikowane w w recenzowanym czasopiśmie naukowym.
Jak wskazała ITA, dron może stanowić alternatywę w sytuacjach, gdy tradycyjne metody transportu są wolniejsze i mniej przewidywalne, np. z powodu korków czy trudnego górskiego terenu. Dotyczy to również wielkich imprez, jak np. igrzyska olimpijskie, gdzie terminowe dostarczenie próbek ma najważniejsze znaczenie dla skuteczności działań antydopingowych.
ITA została założona w 2018 roku i współpracuje ze Światową Agencją Antydopingową (WADA). W ubiegłym roku ITA pobrała 41,8 tys. próbek od 17,3 tys. sportowców i prowadziła blisko 500 potencjalnych spraw dotyczących naruszenia przepisów antydopingowych. W tym roku odpowiadała m.in. za kontrole podczas wyścigu kolarskiego Tour de France.
APW, PAP














