MilTech trampoliną dla nowoczesnych technologii

polska-zbrojna.pl 1 day ago

Ostatni krok – komercjalizacja innowacyjnego pomysłu – jest wyjątkowo trudny, a młodym zespołom często brakuje w tym obszarze doświadczenia biznesowego. Dzięki mentoringowi mogą się one skupić na rozwijaniu swoich produktów i uniknąć kosztownych błędów typowych dla start-upów – mówi Arleta Malasińska, prezes Akces NCBR, inicjatora programu akceleracyjnego MilTech.

Do końca stycznia trwa nabór wniosków w programie MilTech realizowanym przez Akces NCBR. To akcelerator Grupy NCBR, którego celem jest pomoc młodym spółkom i zespołom projektowym w rozwoju technologicznym i organizacyjnym oraz wprowadzenie na rynek ich produktów. Do kogo zaadresowany jest program?

Arleta Malasińska: Naszą ofertę kierujemy do ludzi z otwartymi głowami, którzy mają pomysł, opracowali technologię lub produkt i szukają pomocy we wprowadzeniu ich na rynek. Beneficjentami MilTechu mogą być młode spółki założone przez zespoły projektowe lub podmioty utworzone w ramach np. uczelni wyższych. Ten ostatni krok, komercjalizacja pomysłu, jest bardzo trudny, a często ludziom, którzy stoją za ich opracowaniem, brakuje wiedzy menedżerskiej i biznesowego doświadczenia. Wychodzimy z założenia, iż lepiej, by młodzi naukowcy poświęcili się pracy nad dalszym rozwijaniem swojego produktu przy wsparciu mentorów biznesowych. Dzięki takiej pomocy unikną wielu błędów, które niedoświadczony w biznesie człowiek może popełnić. A to może wstrzymać lub całkiem zahamować rozwój innowacyjnego pomysłu.

REKLAMA

Co tego typu ludzie mogą zyskać dzięki współpracy w ramach MilTechu?

Do programu mogą zgłosić się firmy, które mają już produkt. To nie może być pomysł. Szukamy innowacyjnych projektów bliskich uruchomienia produkcji, którym brakuje kapitału, wiedzy lub odpowiednich kontaktów biznesowych, by zrobić decydujący krok naprzód. I tu wchodzimy my. Oferujemy przyspieszenie rozwoju, a tak naprawdę przeskoczenie kilku etapów życia spółki aż do wprowadzenia produktu na rynek. Uruchomiliśmy program akceleracyjny, który składa się z dwóch podstawowych elementów: wiedzy mentorów zgromadzonych przez Akces NCBR oraz grantu w wysokości 300 tys. złotych. Jest to bezzwrotny grant, ale połączony właśnie z mentoringiem świadczonym przez naszych doświadczonych ekspertów, których mamy ponad setkę. Są to praktycy biznesowi z różnych branż, osoby, które mają doświadczenie zarówno ze start-upami, jak i dojrzałymi firmami.

Partnerem Akces NCBR w MilTechu jest Ministerstwo Obrony Narodowej, dlatego program nakierowany jest na nowoczesne technologie, które są bardzo intensywnie poszukiwane przez wojsko.

Taki jest właśnie cel programu. Szukamy nowatorskich, przełomowych projektów w kilku obszarach. Są to: innowacyjne technologie kosmiczne i satelitarne zwiększające bezpieczeństwo oraz niezależność technologiczną państwa, technologie zwiększające bezpieczeństwo infrastruktury morskiej. modułowe, skalowalne i niskokosztowe bezzałogowe statki powietrzne, rozwiązania antydronowe, a także rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji wspierające zarządzanie rojami dronów.

MilTech nie jest Państwa pierwszym programem prorozwojowym. Jakie doświadczenia dała Państwu realizacja wcześniejszych projektów?

Oprócz MilTechu realizujemy w tej chwili dwa programy. Jeden to jest Horyzontalny Program Naukowy, taki, w którym nie ma określonych ram branżowych. Kolejnym, już specjalistycznym, jest SpaceTech – poświęcony technologiom kosmicznym – prowadzony wspólnie z Polską Agencją Kosmiczną i Agencją Rozwoju Przemysłu. Realizacja tych programów pokazała nam, jak ważne jest wsparcie mentorów biznesowych w połączeniu z celowanym bezzwrotnym grantem. Dodatkowo beneficjenci poza mentorem głównym – prowadzącym – mogą korzystać z wiedzy i doświadczenia całej naszej grupy ekspertów. I to nie tylko z zakresu zarządzania biznesem, ale także nauki i technologii. Dlatego MON, jako nasz parter, pomoże nam uzupełnić grono mentorów o specjalistów z zakresu technologii zbrojeniowych. Wracając do programu SpaceTech, spotkał się on z bardzo dużym zainteresowaniem, napłynęły liczne zgłoszenia obiecujących innowacyjnych projektów, które mimo wysokiego potencjału nie przeszły do dalszego etapu...

Co było tego powodem?

Nie doszacowaliśmy popytu. Liczba zgłoszeń dalece przekroczyła możliwości budżetu programu. Pokazało nam to, jak wiele ciekawych inicjatyw potrzebuje wsparcia i jak wiele nowatorskich produktów nie może wyjść z etapu projektu. Obecny nabór do MilTechu to pilotaż współpracy z MON-em – dofinansowanie otrzyma minimum dziesięć projektów, być może kilka więcej – w zależności od jakości zgłoszonych projektów, bo na tym nam zależy najbardziej. Dlatego jeszcze w styczniu siadamy z przedstawicielami resortu obrony do rozmów nad kolejnymi edycjami.

Jakie będą kryteria oceny wniosków nadesłanych do MilTechu?

Przede wszystkim należy zwrócić uwagę, iż kryterium obligatoryjnym jest posiadanie technologii podwójnego zastosowania, tak więc nie może to być produkt skierowany wyłącznie na potrzeby wojska. Musi on mieć potencjał zaistnienia także na rynku cywilnym. Istotnym kryterium jest też perspektywa komercjalizacji. Im firma jest bliżej wejścia na rynek, im bardziej zaawansowanym technologicznie rozwiązaniem dysponuje, tym lepiej. Bardzo wysoko oceniamy np. podpisane z partnerami biznesowymi listy intencyjne czy wykazanie w inny sposób potencjalnej współpracy z odbiorcami pomysłu. Preferencje będą przyznawane projektom, które korzystały ze wsparcia NCBR, a także te, które uczestniczyły w programie IDA, ponieważ uznajemy je za zweryfikowane pod względem jakości i potencjału. Działania te traktujemy jako narzędzie identyfikacji najlepszych projektów oraz element budowania spójnego łańcucha wartości wsparcia start-upów na każdym etapie ich rozwoju.

Grant jest bezzwrotny, ale podlega rozliczeniu...

Mamy to bardzo dobrze zorganizowane. Całość bazuje na bieżącej współpracy w trójkącie: start-up, mentor i opiekun z Akces NCBR. Spółka wraz z mentorem tworzy plan realizacji grantu, w tym także plan wydatków, i całość od samego początku jest pod kontrolą. Regulamin precyzyjnie określa katalog kosztów kwalifikowanych. Z uzyskanych pieniędzy sfinansowane mogą zostać np. budowa prototypu, zakup niezbędnych licencji, przeprowadzenie testów czy koszty wdrożenia do produkcji.

Powiedziała Pani, iż dofinansowanie otrzyma około dziesięciu projektów. Czy zakładają Państwo, iż wybierzecie mniej więcej tyle samo wniosków z każdego obszaru tematycznego objętego przez program?

Nie, nie będzie takiego parytetu. Wybierzemy najlepszych.

Czy wasza filozofia zakłada, iż lepiej jest wesprzeć bezpieczną i pewną wyprawę na Gubałówkę, czy też bardziej ryzykowne, ale i także o znacznie większym potencjale, zimowe wejście na K2?

Chcemy wspierać najbardziej ambitnych. Tych, którzy mierzą wysoko. Ludzie, którzy chcą wejść na Gubałówkę, nie potrzebują naszej pomocy.

Rozmawiał Maciej Chilczuk
Read Entire Article