Skąd to szaleństwo głupoty i zdrady
Ta myśl co pcha nas słabych do niewoli
Co staje przeciwko naszej wolności
Nieszczęście klęski która dzisiaj boli
A świat już zmierza prosto do zagłady
Ciągnąc za sobą długi kondukt blady
Ta myśl ma gorzkie imię samobójcy
Apokalipsy śmierci i zagłady…
Byliśmy sami i będziemy sami
Dopóki winni nie poniosą kary
Bo kaleczeni zdradą oraz kłamstwem
Nie potrafimy już odnaleźć wiary
I zostaniemy jak zawsze bezbronni
Z tą raną w boku na krzyżu cierpienia
Wśród łotrów z lewej oraz prawej strony
Szyderstwa białą szmatą milczenia
Koło historii znów nam gniecie grzbiety
Karczemna prawda i brzęk sumienia
Na linii Wisły krwawy nurt historii
Wróży kolejne lata zniewolenia…
Bankructwo moralne i finansowe
Dziedzictwo hańby niczym głodne kruki
Czerwoną łapą osłania w Sejmie
W mroku niewoli wrogi blask chanuki
Byliśmy sami i będziemy sami
Dopóki winni nie poniosą kary
Bo kaleczeni zdradą oraz kłamstwem
Nie potrafimy już odnaleźć wiary…
Byliśmy sami i będziemy sami
Pytasz dlaczego ? Spójrz dookoła
Bo każdy musi bronić Ojczyzny
Gdy nas codziennie zdradzana woła..!













