Łyżwiarz przebił się z czwartej pozycji na pierwszą

polska-zbrojna.pl 7 hours ago

Po srebrnym medalu wywalczonym wczoraj przez Kacpra Tomasiaka w skokach narciarskich dzisiaj kibice zimowych igrzysk największe nadzieje pokładali w sztafecie mieszanej w short tracku. Niestety, łyżwiarze nie awansowali do półfinału. Lepiej powiodło im się w startach indywidualnych – st. szer. Michał Niewiński i Natalia Maliszewska zakwalifikowali się do rywalizacji w ćwierćfinałach.

Polska sztafeta mieszana w short tracku w składzie: Natalia Maliszewska, Kamila Sellier, st. szer. Michał Niewiński i Félix Pigeon, odpadła z rywalizacji w fazie ćwierćfinałowej. Do udziału w igrzyskach dopuszczono 12 ekip, które najpierw walczyły w trzech ćwierćfinałach.

Zespół polski startował w pierwszym biegu. Rywalami Biało-Czerwonych byli Holendrzy, Włosi i Węgrzy. Polacy zakończyli wyścig na trzeciej pozycji z czasem 2 min 40,97 s. Najszybciej 18 okrążeń pokonali Holendrzy, a drugie miejsce zajęli Włosi. Nasi reprezentanci czekali na wyniki dwóch kolejnych wyścigów, licząc jeszcze na awans. W drugim biegu z powodu upadku spowodowanego przez rywala kwalifikację do półfinału z trzeciego miejsca uzyskali Francuzi. To oznaczało, iż na awans z czasem mogła jeszcze liczyć tylko jedna ekipa. W trzecim ćwierćfinale trzecią lokatę zajęli Belgowie, którzy byli szybsi od Polaków o 1,023 s i to oni wywalczyli kwalifikację do dalszej części rywalizacji. W finale złoto zdobyli Włosi, srebro Kanadyjczycy, a brąz reprezentanci Belgii.

Przedstawiciele short tracku rywalizowali dzisiaj na lodowisku w Mediolanie w dwóch konkurencjach. Przed wyścigami sztafet mieszanych odbyły się biegi eliminacyjne na 500 i 1000 m. Kobiety startowały na krótszym dystansie, a mężczyźni na dłuższym. Do dalszej fazy rywalizacji awans uzyskało 20 zawodniczek i 20 zawodników. Do czołowej „20” z reprezentantów Polski awansowali: Natalia Maliszewska i st. szer. Michał Niewiński. Reprezentant Centralnego Wojskowego Zespołu Sportowego pewnie wygrał swój bieg po udanym ataku z czwartej pozycji w końcówce rywalizacji. Przez kwalifikacje nie przebrnęli zaś: Gabriela Topolska i Félix Pigeon. Ćwierćfinały, półfinały i finały odbędą się 12 lutego.

REKLAMA

19-latek najlepszy w biatlonie

Wczoraj 19-letni Kacper Tomasiak poszedł w ślady Wojciecha Fortuny, który w tym samym wieku wywalczył w 1972 roku miejsce na podium w skokach narciarskich. 19 lat ma również Grzegorz Galica, najmłodszy z biatlonistów w polskiej reprezentacji na XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. I to właśnie on spisał się najlepiej z Biało-Czerwonych w biegu indywidualnym na 20 km, w którym w ogóle po raz pierwszy w karierze brał udział. 19-latek uplasował się na 33. pozycji. Podczas czterech wizyt na strzelnicy trzykrotnie chybił i za karę do czasu biegu doliczono mu trzy karne minuty. Najlepszy z Polaków stracił do złotego medalisty Norwega Johana-Olava Botna 5 min 38,7 s.

Pozostali z reprezentantów Polski w stawce 89 zawodników zajęli miejsca: 43. szer. Marcin Zawół, 49. szer. Konrad Badacz i 61. szer. Jan Guńka. Najlepszy z biatlonistów Centralnego Wojskowego Zespołu Sportowego podobnie jak Galica oddał trzy niecelne strzały. Z kolei Badacz i Guńka otrzymali po cztery minuty kary. Wszyscy Polacy są debiutantami na igrzyskach olimpijskich. Po raz pierwszy w imprezie czterolecia startuje również Norweg Botn. 26-latek, który dopiero przed dwoma sezonami trafił do reprezentacji B Norwegii, w Anterselvie w niezłym stylu wywalczył złoto. Był jednym z dwóch biatlonistów, którzy bezbłędnie strzelali. Tym drugim okazał się czwarty w klasyfikacji Fin Olli Hiidensalo. Srebrny medal wywalczył Francuz Éric Perrot (z Botnem przegrał o 14,8 s), a brązowy Norweg Sturla Holm Laegreid (do kolegi z reprezentacji stracił 48,3 s).

W sprincie poza czołową „30”

W Tesero walczyli o medale w sprincie biegacze na nartach. Niestety, żadnemu z reprezentantów Polski nie udało się awansować do czołowej „30”, która po kwalifikacjach przystąpiła do dalszej fazy rywalizacji. Na starcie stanęło 89 zawodniczek i 94 zawodników. Kwalifikacje wśród kobiet wygrała z czasem 3 min 36,21 s Szwedka Linn Svahn. 33. miejsce zajęła st. szer. Monika Skinder – do awansu zabrakło jej 1,87 s. Na 37. pozycji zakończyła rywalizację st. szer. spec. Izabela Marcisz (do zwyciężczyni kwalifikacji straciła 15,52 s), a na 42. Aleksandra Kołodziej (18,16 s). Bieg eliminacyjny mężczyzn wygrał Norweg Johannes Høsflot Klæbo – trasę pokonał w 3 min 7,37 s. 40. lokatę zajął st. szer. spec. Maciej Staręga (z Norwegiem Klæbo przegrał o 14,91 s), a 53. Sebastian Bryja (19,46 s).

Wszystkie medale w sprincie kobiet wywalczyły Szwedki. Triumfowała najlepsza w kwalifikacjach Linn Svahn, druga była Jonna Sundling, a trzecia Maja Dahlqvist. W rywalizacji mężczyzn pewnie wygrał faworyt Johannes Høsflot Klæbo. Norweg wyprzedził Amerykanina Bena Ogdena, a brąz zdobył drugi z reprezentantów Norwegii Oskar Opstad Vike.

Szer. Żurek wchodzi do gry

Jutro starty na arenach igrzysk rozpoczną panczeniści Centralnego Wojskowego Zespołu Sportowego. Upatrywany za kandydata do medalu w biegu na 1000 m szer. Damian Żurek wystartuje w ostatniej parze, a jego rywalem będzie Estończyk Marten Liiv. Szer. Marek Kania pobiegnie zaś w ósmej parze z Niemcem Hendrikiem Dombkiem. Z kolei trzeci z Polaków Piotr Michalski będzie rywalizować w dziewiątej parze z Austriakiem Gabrielem Odorem. Wyścigi w Milano Speed Skating Stadium z udziałem 29 panczenistów rozpoczną się godz. 18.30. Wcześniej, o godz. 13.15, wyruszy na trasę biegu indywidualnego na 15 km pierwsza z 91 biatlonistek. O medale w Anterselvie walczyć będą cztery reprezentantki CWZS-u: szer. Natalia Sidorowicz (wystartuje jako siódma), st. szer. spec. Kamila Żuk (35.), st. szer. Joanna Jakieła (67.) i st. szer. spec. Anna Mąka (72.).

SZUS
Read Entire Article