Wybory prezydenckie w Polsce zbliżają się wielkimi krokami. Głosowanie odbędzie się w niedzielę 18 maja, kiedy to obywatele będą mogli oddać swoje głosy na kandydatów ubiegających się o urząd głowy państwa.
Sztab Trzaskowskiego ma unikać PR-owców premiera
Jeśli żaden z kandydatów nie uzyska ponad połowy głosów, wówczas zaplanowana zostanie druga tura wyborów, która odbędzie się 1 czerwca. Wezmą w niej udział dwaj kandydaci, którzy zdobyli najwięcej głosów.
Tymczasem kampania wyborcza nabiera tempa. Jak informuje w sobotę Wprost, sztab kandydata KO Rafała Trzaskowskiego ma nie życzyć sobie, aby PR-owcy współpracujący z premierem brali w niej udział.
– Rafał chce sam wygrać tę kampanię. Zresztą, to jest na rękę Tuskowi, który stwierdził: "Niech Rafał radzi sobie sam" – powiedział gazecie polityk z otoczenia Donalda Tuska.
Przekazał też, iż premier zapytany o możliwość udziału online w jednym z wydarzeń za granicą organizowanego przez Trzaskowskiego, miał odpowiedzieć: – Nie będę się mieszał Rafowi.
Zgodnie z najnowszymi wynikami sondaży, Rafał Trzaskowski (kandydat Koalicji Obywatelskiej) może mieć niemal pewność, iż wejdzie do II tury wyborów prezydenckich.
Trzaskowski według sondaży na pewno wejdzie do II tury, a choćby ją wygra
W drugiej rundzie zmierzy się najprawdopodobniej z jednym z dwóch rywali – Karolem Nawrockim (wspieranym przez Prawo i Sprawiedliwość) lub Sławomirem Mentzenem (Konfederacja). Obaj kandydaci zyskują poparcie, co zapowiada zaciętą rywalizację o Pałac Prezydencki.
Jak informowaliśmy, z niedawnego sondażu Opinia24 wynika, iż to Rafał Trzaskowski zostałby nowym prezydentem Polski. W pierwszej turze wyborów uzyskałby poparcie 36,3 proc. Polaków. W drugiej turze – w zależności od kontrkandydata – jego wynik wyniósłby 52,4 proc. (w walce z Karolem Nawrockim) lub 50,6 proc. (w starciu ze Sławomirem Mentzenem). Tutaj opisaliśmy szczegóły.