Konflikt o Trybunał

gazetafenestra.pl 1 day ago

Jedynie dwóch wybranych przez Sejm sędziów zostało dopuszczonych do orzekania / Źródło: https://www.flickr.com/photos/sejm_rp/55196522151/in/photostream/

Spór polityczny dotyczący polskiego wymiaru sprawiedliwości trwa już od lat. Był on istotnym wątkiem podczas kampanii wyborczej przed wyborami parlamentarnymi w 2023 roku. Natomiast późniejsze działania obecnego rządu w zakresie „odpolityczniania” sądownictwa były głośno i szeroko omawiane w mediach. W ostatnim czasie spór dotyczący Trybunału Konstytucyjnego zaostrzył się, kiedy prezydent odmówił odebrania ślubowania nowych sędziów TK.

Prezydentura Karola Nawrockiego charakteryzuje się wieloma konfliktami z rządem. W ostatnim czasie jedna z decyzji prezydenta wywołała szczególne emocje. Tym razem spór dotyczył Trybunału Konstytucyjnego. 13 marca Sejm wybrał sześcioro nowych sędziów TK. Dziewięcioletnie kadencje mieli rozpocząć: Anna Korwin-Piotrowska, Dariusz Szostek, Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Magdalena Bentkowska i Marcin Dziurda. Osoby te miały uzupełnić sześć wakatów w Trybunale pozostałych po sędziach, którzy przeszli w stan spoczynku. Wszyscy kandydaci byli zgłoszeni przez koalicję rządzącą. Prawo i Sprawiedliwość również zgłosiło swoich kandydatów. Jeden z nich, Artur Kotowski, nie stawił się na sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, która negatywnie oceniła jego kandydaturę. Pozytywną rekomendację zdobył z kolei Michał Skwarzyński. Sejm odrzucił jednak jego kandydaturę w głosowaniu.

Warto zaznaczyć, iż przed wyborem sędziów posłowie przyjęli uchwałę „w sprawie działań niezbędnych do zapewnienia spełniania przez Trybunał Konstytucyjny wymagań sądu ustanowionego na mocy prawa, niezawisłego i bezstronnego”. Mowa w niej, iż TK nie jest już organem bezstronnym i niezawisłym, co według aktu miało być potwierdzone przez orzecznictwo m.in. Sądu Najwyższego czy Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Uchwała stanowi, iż Sejm uważa za konieczne uformowanie składu osobowego TK w taki sposób, by ten stał się niezawisły i bezstronny. Już po uchwaleniu aktu i po wyborze nowych sędziów w mediach pojawiły się spekulacje co do przyjęcia przez prezydenta ich ślubowania.

Karol Nawrocki nie przyjął zaproszenia na ślubowanie wybranych sędziów w Sejmie / Źródło https://commons.wikimedia.org/wiki/File:02025_0401(1)_Nawrocki_in_Sanok.jpg

Dwóch z sześciu

Okazały się one uzasadnione, gdyż 1 kwietnia prezydent zaprosił na ślubowanie jedynie dwoje sędziów: Dariusza Szostaka i Magdalenę Bentkowską. Od pozostałej czwórki nie odebrał ślubowania. W odpowiedzi na nasze pytanie Kancelaria Prezydenta odesłała nas do oficjalnego oświadczenia jej szefa, Zbigniewa Boguckiego. Nieodebranie ślubowania od pozostałej czwórki sędziów argumentowano tam wątpliwościami odnośnie „prawidłowości procedury wyboru przeprowadzonej przez Sejm”. Bogucki podczas jednej z konferencji prasowych motywował tę decyzję m.in. tym, iż od zaprzysiężenia Karola Nawrockiego wygasły jedynie dwa wakaty. Pozostałe cztery dobiegły końca podczas prezydentury Andrzeja Dudy. Warto zaznaczyć, iż w polskim prawie nie ma przepisu, który uzasadnia ten argument.

Momentalnie po decyzji Nawrockiego obóz rządzący zarzucił mu łamanie konstytucji. Oskarżenia te odpierali prezydenccy ministrowie. Pytanie o działania prezydenta w zakresie ślubowania sędziów TK zadaliśmy prof. UMK dr hab. Iwonie Wróblewskiej z Katedry Prawa Konstytucyjnego Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu: – Prezydent nie ma prawa do kształtowania składu tego organu, a tym bardziej do selektywnego decydowania, od których sędziów odbierze ślubowanie. Jak wskazał Trybunał Konstytucyjny w wyroku K 34/15, ostateczna decyzja co do obsady TK należy do Sejmu – stwierdziła naukowczyni. Sprawę dla Fenestry skomentował również prawnik Przemysław Rosati, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej i członek Trybunału Stanu: – Trybunał Konstytucyjny wypowiedział się w 2015 w sposób bardzo jasny. o ile prezydent zwleka, to wówczas norma przewidująca obowiązek ślubowania jest przez TK uznana w takich okolicznościach za sprzeczną z art. 194 konstytucji, czyli, innymi słowy, nie obowiązuje – przyznał adwokat.

Sejmowe ślubowanie

Mimo kontrowersji, Nawrocki nie ustąpił, a 9 kwietnia w Sali Kolumnowej Sejmu odbyło się ślubowanie sędziów bez jego obecności. W ceremonii wzięła udział również dwójka prawników, którzy złożyli już ślubowanie przed Nawrockim. Na sali obecny był notariusz, który protokołował przebieg czynności. Sędziowie złożyli po zaprzysiężeniu pisemne akty ślubowania w Kancelarii Prezydenta. Pałac Prezydencki stwierdził jednak, iż wydarzenie nie wywołuje skutków prawnych. Również prezes Trybunału Konstytucyjnego, Bogdan Święczkowski, oświadczył, iż jego zdaniem nie może uznać sędziów, którzy złożyli ślubowanie jedynie w Sejmie.

– Zorganizowane ślubowania sędziów Trybunału Konstytucyjnego przez Marszałka Sejmu stanowi odstępstwo od dotychczasowej praktyki, zgodnie z którą czynność ta była dokonywana w fizycznej obecności prezydenta. Należy jednak przyjąć, iż o ile oświadczenie o złożeniu ślubowania zostało skutecznie przekazane do wiadomości prezydenta, spełnione zostają wymogi art. 4 ustawy o statusie sędziów TK – skomentowała dla Fenestry ślubowanie w Sejmie prof. UMK dr hab. Iwona Wróblewska. Podczas rozmowy z naszą redakcją do tej sprawy odniósł się również Przemysław Rosati: – Dzisiaj z punktu widzenia prawniczego główny nacisk powinien iść na prezesa Trybunału, który też nie ma żadnych kompetencji do warunkowania dopuszczenia sędziów Trybunału Konstytucyjnego do orzekania, powołując się na stanowisko Pana Prezydenta. Pan Święczkowski jest sędzią Trybunału Konstytucyjnego i podlega jedynie konstytucji, nie prezydentowi, więc czekanie na to, co mu powie prezydent, jest nieporozumieniem – zaznaczył prezes NRA.

Wielu członków rządu mocno krytykowało Nawrockiego, oskarżając go o łamanie prawa. Na stanowisko prezydenta zareagował również Minister Sprawiedliwości i Prokurator Generalny Waldemar Żurek. Polityk zlecił śledztwo w sprawie możliwego przekroczenia uprawnień przez osoby, które doradzały Nawrockiemu w sprawie nieodebrania ślubowania od sędziów. O całą sytuację nasza redakcja zapytała rzecznika Rady Ministrów, Adama Szłapkę: – Prezydent Nawrocki nie wykonuje swojej pracy, do której zatrudnili go Polacy w wyborach. Obowiązkiem prezydenta jest przyjęcie ślubowania od wszystkich wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, ale on arbitralnie wybrał sobie dwoje z sześciu sędziów i to ich zaprosił do pałacu. Reszcie uniemożliwił wykonywanie zadań. Postawił na interes partyjny PiS-u, a nie na Konstytucję. Legalnie wybrani sędziowie musieli działać – stwierdził w przesłanej nam odpowiedzi przedstawiciel rządu. – Sędziów wybiera Sejm. Rola prezydenta w procesie wyborów sędziów Trybunału Konstytucyjneg jest czysto ceremonialna. Art. 4 ustawy o TK mówi, iż osoba wybrana na stanowisko sędziego TK składa ślubowanie wobec prezydenta, co nie oznacza, iż musi odbyć się w obecności prezydenta. Sędziowie zaprosili prezydenta do Sejmu, by złożyć wobec niego ślubowanie. Ponieważ się nie pojawił, złożyli ślubowanie w obecności notariusza, co zamyka sprawę. Przez partyjne gierki prezydenta odsuwa się szansa na szybkie uzdrowienie TK. Obywatele są wciąż pozbawieni Trybunału, którego rolą jest ochrona praw i wolności – dodał Szłapka.

Kancelaria Prezydenta argumentuje stanowisko prezydenta wątpliwościami dotyczącymi procedury wyboru sędziów / Źródło: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Zbigniew_Bogucki_(sejm,_2026).jpg

(Nie)nowy problem

Konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego trwa już od lat. Jego początki sięgają jeszcze 2015 roku, kiedy Sejm, w którym większość miała koalicja PO-PSL, uchwalił ustawę o Trybunale Konstytucyjnym. Akt ten zmieniał czas wyboru sędziów TK, zobowiązując do złożenia wniosku do „Marszałka Sejmu nie później niż 3 miesiące przed dniem upływu kadencji sędziego Trybunału”. Ówczesna koalicja wyznaczyła dzięki niemu nowych prawników mających zasiąść w Trybunale przed zaprzysiężeniem nowego Sejmu z większością PiS-u. Andrzej Duda, podobnie jak Nawrocki, nie odebrał od sędziów ślubowania. Tego samego roku, w następnej już kadencji, PiS zdobyło większość w Sejmie i wybrało nowych sędziów, od których ówczesny prezydent przyjął już ślubowanie. Trójka z nich często nazywana była przez media sędziami „dublerami”.

Po wieloletnich kontrowersjach związanych z działaniami Prawa i Sprawiedliwości w zakresie Trybunału Konstytucyjnego oraz po programie „odpolityczniania” sądów, wdrażanym przez obecną koalicję rządzącą, rozwiązanie konfliktu przez cały czas zdaje się być odległe. Niektóre środowiska polityczne zaczęły opowiadać się za tzw. „resetem konstytucyjnym”. Za tym rozwiązaniem szczególnie mocno optują Polskie Stronnictwo Ludowe i Konfederacja. Proces ten miałby polegać na wygaszeniu mandatów wszystkich sędziów Trybunału Konstytucyjnego i powołaniu nowego składu tego organu. Dodatkowo niektórzy politycy postulują również nowe zasady wyłaniania sędziów TK. To wszystko miałoby odbyć się w drodze nowelizacji konstytucji.

Nieodebranie przez prezydenta ślubowania sędziów TK budzi wiele emocji. Prawnicy przez cały czas nie zostali dopuszczeni do orzekania, a komunikaty Kancelarii Prezydenta nie wskazują na jakiekolwiek przyszłe ustępstwa. Konflikt ten jest też efektem wieloletnich sporów dotyczących Trybunału, co sprawia, iż sprawa pozostało trudniejsza do rozwiązania. Prawdopodobnie sytuacja nie ulegnie szybkiej deeskalacji, szczególnie biorąc pod uwagę rozpoczynającą się kampanię przedwyborczą, która może zintensyfikować polityczną rywalizację.

Leo TARGONI

Read Entire Article