Spółka Jelcz oprócz macierzystego zakładu w Jelczu-Laskowicach uruchomi produkcję także w obiektach po dawnych zakładach Rafako SA w Raciborzu. Spółka wydzierżawiła tam od syndyka hale produkcyjne. Zgodnie z planem pierwsze pojazdy zjadą z nowo uruchomionej linii do końca 2026 roku, a docelowo może tam być produkowane choćby 700 pojazdów specjalnych rocznie.
Umowę na dzierżawę pięciu hal fabrycznych wraz z infrastrukturą towarzyszącą (łącznie około 45 ha) po dawnych zakładach Rafako SA w Raciborzu spółka Jelcz, należąca do Polskiej Grupy Zbrojeniowej, podpisała 1 czerwca z syndykiem spółki Rafako. w tej chwili realizowane są tam prace związane z reorganizacją hal, gdyż trzeba je przystosować do rozpoczęcia produkcji przez Jelcza.
– Zgodnie z planem do końca 2026 roku z nowo uruchomionej linii zjadą pierwsze pojazdy, a docelowo po osiągnięciu pełnych zdolności produkcyjnych będzie to choćby do 700 pojazdów rocznie. Zatrudnienie w nowo powstającym oddziale Jelcza znajdzie około 500 osób – podaje spółka Jelcz.
REKLAMA
Według uzgodnień w ramach PGZ-etu w halach dawnego Rafako będą powstawać nie tylko Jelcze, ale także inne uzbrojenie dla polskiego wojska. Chodzi o elementy wozów opancerzonych Rosomak oraz części uzbrojenia w ramach programu „San”. Jelcz podnajmie dwie z dzierżawionych hal na potrzeby tej produkcji. Umowa z Rosomak SA już została podpisana.
– Spółka w trzech halach produkować będzie podwozia specjalistyczne na potrzeby Wojska Polskiego, w kolejnej hali Rosomak SA uruchomi linię spawalniczą korpusów transporterów opancerzonych, a w ostatniej powstanie przestrzeń dla realizacji projektu „San” – informuje spółka.
Na zakładach Rafako nie kończy się inwestycyjna ofensywa Jelcza. Spółka rusza z wielką budową w rejonie macierzystych zakładów, na terenie kupionym od Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej w Miłoszycach, obok Jelcza-Laskowic. Docelowo ma tam powstać hala produkcyjna o powierzchni 100 tys. m2, w której produkowanych ma być około 1600 ciężarówek rocznie. Na razie inwestycja jest na etapie przygotowania dokumentacji projektowej. – Zgodnie z harmonogramem produkcja w Miłoszycach ruszy w 2029 roku – podaje spółka.
Inwestycje Jelcza to m.in. efekt potężnego zastrzyku finansowego ze Skarbu Państwa. Umowę w sprawie budowy nowej fabryki przedstawiciele PGZ-etu i spółki Jelcz podpisali w marcu. Rozpoczęło to proces dokapitalizowania producenta wojskowych samochodów ciężarowych kwotą ponad 756 mln zł.
W nowych zakładach Jelcza w Miłoszycach mają być produkowane m.in. najnowsze ciężarówki Jelcza trzeciej generacji. Nowością w przypadku tej konstrukcji jest nowy rodzaj zawieszenia. Inaczej niż w przypadku starszych ciężarówek nowa platforma trzyosiowa 663.45 (6 × 6) oraz czteroosiowa 883.57 (8 × 8) opiera się na wahaczach niezależnych, zamiast na sztywnym moście łączącym koła. W efekcie pojazd znacznie lepiej radzi sobie w każdym terenie i oferuje zdecydowanie większy komfort jazdy.
Rozwój Jelcza, wsparty publicznymi pieniędzmi, to efekt zapotrzebowania wojska, które w związku z rozbudową i modernizacją pilnie potrzebuje ciężarówek. Na podwoziach Jelcza jeżdżą dziś m.in. polskie Patrioty, wyrzutnie K239 Chunmoo (Homar-K), HIMARS-y, Langusty czy przeciwlotnicze systemy rakietowe Pilica+.