Jelcze, Rosomaki i czołgi ze Śląska z mniejszym CIT
polska-zbrojna.pl 3 hours ago
Trzy spółki Polskiej Grupy Zbrojeniowej: Jelcz, Rosomak i Zakłady Mechaniczne „Bumar-Łabędy” nie zapłacą pełnego podatku CIT. Uzyskane w ten sposób środki – około 386 mln zł – zostaną zainwestowane w rozbudowę zakładów w Gliwicach oraz w Raciborzu, w obiektach po dawnym Rafako. Łączna wartość planowanych inwestycji wszystkich trzech spółek to prawie 1,3 mld zł.
– To trzy przedsięwzięcia, ale cel jest wspólny: zwiększenie krajowych zdolności produkcyjnych oraz postęp, modernizacja polskiego przemysłu obronnego – mówił minister finansów Andrzej Domański podczas spotkania w Raciborzu. Na Śląsku ogłosił decyzję o zwolnieniach podatkowych dla trzech polskich spółek, które chcą prowadzić nową produkcję zbrojeniową, m.in. na terenie dawnych zakładów Rafako w Raciborzu. Rząd postanowił wesprzeć te plany, zwalniając częściowo spółki z CIT-u (podatku dochodowego od osób prawnych) na czas realizacji inwestycji. Wysokość zwolnienia sięga do 40% należnego podatku.
Wartość przyznanego w ten sposób wsparcia wyniesie w sumie około 386 mln zł. Z tego najwięcej – 187 mln zł w postaci zwolnienia z CIT-u – przypadnie spółce Jelcz.
REKLAMA
Zwolnienie to będzie możliwe dzięki temu, iż wszystkie spółki działają w Polskiej Strefie Inwestycji, która dopuszcza wsparcie w postaci ulg podatkowych na okres do 15 lat dla podmiotów, które rozbudowują swoje zakłady, uruchamiają nowe linie produkcyjne itp. Finalną decyzję w tej sprawie podejmuje zarząd Specjalnej Strefy Ekonomicznej, na której terenie są realizowane nowe inwestycje (zgodę na zwolnienie podatkowe wydała Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna).
– Modernizujemy polską armię, ale obok wielkich projektów zakupowych potrzebujemy również bardzo precyzyjnych, przemyślanych narzędzi wspierających inwestycje. To 386 mln zł wsparcia, dzięki którym kupowane będą nowe maszyny, powstają nowe hale i będą nowe miejsca pracy – mówił Andrzej Domański. Minister finansów podkreślał, iż Śląsk przez dekady był fundamentem polskiego przemysłu ciężkiego i energetycznego. – Dziś jest sercem polskiego przemysłu, a musimy zrobić wszystko, aby był również sercem polskiego przemysłu obronnego – dodał.
Ciężarówki i Rosomaki z Raciborza, K2 z Gliwic
Wartość wszystkich inwestycji wynosi prawie 1,3 mld zł. Projekt Jelcza w Raciborzu sięgnie 469 mln zł, Rosomaka – 112 mln zł, a Bumaru-Łabęd – 711 mln zł.
Jelcz w obiektach dawnego Rafako – które po ogłoszeniu upadłości jest przekształcane przy wsparciu państwa w producenta zbrojeniowego – uruchomi kolejną fabrykę ciężarówek dla wojska. W przyszłości produkcja w tym zakładzie ma osiągnąć poziom około 700 pojazdów rocznie. Zatrudnienie w nowo powstającym oddziale Jelcza znajdzie około 500 osób.
W halach dawnego Rafako będą powstawać nie tylko ciężarówki. W jednej z nich, podnajętej od Jelcza, Rosomak uruchomi linię spawalniczą korpusów transporterów opancerzonych. Kolejna zostanie natomiast przeznaczona na realizację części uzbrojenia w ramach programu „San”, który zakłada budowę systemu antydronowego.
Z kolei Zakłady Mechaniczne „Bumar-Łabędy”, które m.in. kończą modernizację czołgów Leopard do wersji 2PL, uruchomią w Gliwicach Centrum Produkcji Pojazdów Opancerzonych, które będzie montować polską wersję czołgu K2.
Ofensywa Jelcza
Jelcz, czyli główny producent ciężarówek dla wojska, który jest największym beneficjentem zwolnienia z CIT-u, oprócz nowego zakładu w Raciborzu realizuje także nową inwestycję w rejonie macierzystych zakładów. W Miłoszycach, obok Jelcza-Laskowic powstanie nowa hala produkcyjna o powierzchni 100 tys. m2, w której ma być produkowanych około 1600 ciężarówek rocznie. Zgodnie z harmonogramem produkcja w Miłoszycach ruszy w 2029 roku.
Jelcz jeszcze przed uzyskaniem zwolnienia z CIT-u zapewnił sobie państwowe wsparcie na tę inwestycję w kwocie 756 mln zł. To efekt dużego zapotrzebowania armii na nowe ciężarówki. Na podwoziach Jelcza jeżdżą dziś m.in. polskie Patrioty, wyrzutnie Homar-K, HIMARS-y, Langusty czy przeciwlotnicze systemy rakietowe Pilica+.