Ferie na poligonie, czyli zimowa próba charakteru

polska-zbrojna.pl 10 hours ago

Zamiast ferii na nartach lub w domu pod kocem, wybrali wojskowy poligon. Ponad stu ochotników stawiło się w sobotę u bram 11 Małopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej, aby rozpocząć „Ferie z WOT”. Uczniowie, studenci i nauczyciele przez kilkanaście dni będą uczyć się taktyki, strzelania i pierwszej pomocy. Dla części z nich to pierwszy krok do zawodowej służby wojskowej.

O świcie, w pierwszy dzień zimowych ferii, gdy mróz szczypał w twarz, przed bramą 11 Małopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej ustawiła się długa kolejka chętnych, którzy ferie postanowili spędzić aktywnie. Przyszli uczniowie, studenci, nauczyciele, rezerwiści. Część z nich planowała udział w „Feriach z WOT” dużo wcześniej, inni decyzje podjęli spontanicznie. – Zobaczyłem informację w mediach społecznościowych. Stwierdziłem, iż nie mam nic ciekawszego do robienia w ferie i tak tu trafiłem – przyznaje 18-letni Marcel. – Ale zdaje sobie sprawę z tego, iż łatwo nie będzie – dodaje. Taryfy ulgowej z pewnością nie będzie. Mimo niskich temperatur i skrzypiącego pod stopami śniegu punktem obowiązkowym jest wielogodzinne szkolenie w terenie. – Intensywne i wymagające, ale kto je przejdzie, poradzi sobie w każdych warunkach – słyszymy od instruktorów.

REKLAMA

Pierwszy krok do służby

Rita jest studentką, skończyła liceum o profilu wojskowym. – Zawsze ciągnęło mnie w tym kierunku. WOT to dla mnie naturalny etap przed ewentualną służbą zawodową – przyznaje. Wielu młodych „Ferie z WOT” traktuje jako pierwszy krok w wojskowej karierze. – Jestem w klasie mundurowej. Chcę sprawdzić siebie i zobaczyć, czy wojsko to moja droga – stwierdza 18-letni Maksymilian. – Wiem, iż to będzie wymagające, ale jestem wysportowany. Lubię las, nie boję się zimy czy wysiłku. Myślę, iż dam radę – przekonuje.

Pierwszy dzień szkolenia to formalności i przygotowanie do intensywnych dwóch tygodni. – Rozpoczynamy od ewidencji, potwierdzenia tożsamości. Potem jest śniadanie w stołówce żołnierskiej, badania lekarskie, spotkanie z psychologiem, a jeżeli trzeba, także z fryzjerem. I zaczynamy – wylicza kpt. Adam Trębacz, oficer prasowy 11 MBOT.

Zanim ochotnicy wyruszą na poligon, lekarze sprawdzają ich podstawowe parametry życiowe, tętno, ciśnienie oraz ewentualne przeciwwskazania do intensywnego wysiłku fizycznego. Niewielu bowiem wie, iż np. nadciśnienie czy problemy ze stawami mogą dyskwalifikować kandydata, ponieważ szkolenie jest wymagające i wiąże się z długotrwałym marszem i ćwiczeniami w terenie. Jak podkreślają instruktorzy, nie chodzi o wyeliminowanie chętnych, ale zapewnienie bezpieczeństwa, zarówno młodym, jak i nieco starszym uczestnikom.

Dla wielu ochotników udział w programie to coś więcej niż dwutygodniowe szkolenie. To okazja, by w praktyce zobaczyć, jak wygląda wojskowa codzienność. choćby jeżeli nie wszyscy zdecydują się zostać w WOT na stałe, wychodzą ze szkolenia bogatsi o cenne umiejętności. – Zamiast siedzieć w domu, spędzać ferie biernie, wolę zrobić coś konkretnego. To najlepszy moment, żeby spróbować i nawet, jeżeli nie zdecyduję się na służbę wojskową, to doświadczenie zostanie już ze mną – mówi Marcel.

Intensywne dni i noce w terenie

Zajęcia obejmują szkolenie ogniowe, taktykę, topografię. Ochotnicy uczą się też udzielania pierwszej pomocy w warunkach polowych. Poznają też wojskową dyscyplinę. – Ćwiczenia realizowane są od rana do późnych godzin nocnych. Dużo czasu spędzamy w terenie, niezależnie od pogody – wyjaśnia kpt. Trębacz. – Uczymy orientacji w terenie bez elektroniki, z mapą i busolą. Kładziemy też duży nacisk na pierwszą pomoc, bo to umiejętności, które przydają się także w cywilu – dodaje oficer. Zwieńczeniem szkolenia jest pętla taktyczna. – Rozpoczyna się alarmem. Instruktorzy, którzy wcześniej uczyli kursantów, przejmują rolę przeciwnika. To realny test wiedzy, odporności i współpracy – podkreśla oficer prasowy.

Mimo wymagających zimowych warunków zainteresowanie programem „Ferie z WOT” nie słabnie, co potwierdza dowództwo brygady. – Szkolenie jest wymagające fizycznie i psychicznie, ale osoby, które dziś widziałem, są bardzo dobrze przygotowane i zmotywowane – mówi płk Andrzej Sioła, zastępca dowódcy 11 MBOT. – Od pięciu lat obserwujemy duże zainteresowanie tym projektem. Cieszy nas, iż młodzi ludzie chcą spróbować swoich sił. To podnosi morale – dodaje.

„Ferie z WOT” to projekt wojsk obrony terytorialnej skierowany do pełnoletnich uczniów, studentów, nauczycieli oraz osób pracujących, którzy zimową przerwę chcą wykorzystać na szkolenie wojskowe. Program obejmuje 16-dniowe szkolenie podstawowe („szesnastkę”) oraz 8-dniowe szkolenie wyrównawcze dla rezerwistów. Szkolenie kończy się uroczystą przysięgą wojskową. Dla ponad stu ochotników, którzy dziś rozpoczęli zajęcia, to początek drogi, być może także do dalszej służby w obronie terytorialnej.

Natalia Witkiewicz
Read Entire Article