Firma APM Terminals, należąca do grupy Maersk, przejmuje Panama Railway Company od jej dotychczasowego właściciela, kanadyjsko-amerykańskiej spółki CPKC. Kwota transakcji nie została ujawniona, o czym informuje m.in. Reuters.
Duńczycy przechytrzyli Trumpa ws. Kanału Panamskiego
Keith Svendsen, CEO Maerska APM Terminals, stwierdził, iż przejęcie "stanowi atrakcyjną inwestycję infrastrukturalną w regionie, zgodną z naszymi podstawowymi usługami związanymi z transportem kontenerów".
Transakcja odbywa się w momencie narastających napięć geopolitycznych wokół Kanału Panamskiego. Administracja prezydenta USA Donalda Trumpa zagroziła możliwością przejęcia kontroli nad tym strategicznym szlakiem żeglugowym, argumentując to rosnącym wpływem zagranicznych państw w regionie, a w szczególności Chin.
W ostatnich latach Chiny znacząco zwiększyły swoje zaangażowanie w Ameryce Łacińskiej, inwestując w infrastrukturę portową i logistyczną w pobliżu kanału, co budzi niepokój Waszyngtonu. Stany Zjednoczone obawiają się, iż rozwój chińskich projektów w tym regionie może wpłynąć na swobodę przepływu towarów i ograniczyć amerykańskie wpływy.
Przypomnijmy także, iż w zeszłym miesiącu hongkońska firma CK Hutchison zgodziła się sprzedać najważniejsze porty w pobliżu Kanału Panamskiego grupie prowadzonej przez BlackRock, co częściowo złagodziło presję ze strony Trumpa.
Jednak transakcja, pierwotnie planowana na podpisanie w tym tygodniu, ma zostać opóźniona z powodu krytyki Chin.
Kanał Panamski to sztuczny kanał wodny łączący Ocean Atlantycki z Oceanem Spokojnym, zlokalizowany w Panamie. Jest jednym z najważniejszych szlaków żeglugowych na świecie, znacząco skracającym trasę transportową między wschodnim a zachodnim wybrzeżem Ameryki oraz między Europą a Azją.