Czy będzie Pakt Prezydencki w Senacie?

panbartek.pl 9 hours ago

Senat – znacznie mniej się o nim mówi niż o Sejmie, bo jego rola nie jest kluczowa w stanowieniu prawa (Sejm może odrzucić poprawki Senatu bezwzględną większością głosów), jednak ma on istotne znaczenie w kilku strategicznych kwestiach. Izba wyższa posiada najważniejsze kompetencje personalne i kontrolne. Senat m.in.:

  • Współdecyduje o wyborze Rzecznika Praw Obywatelskich (RPO) – bez zgody Senatu Sejm nie może powołać Rzecznika.
  • Wybiera 2 członków Krajowej Rady Sądownictwa (KRS) oraz 2 członków Rady Polityki Pieniężnej (RPP) wpływających na stopy procentowe w NBP.
  • Powołuje 1 członka Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji (KRRiT).
  • Wybiera 3 sędziów Trybunału Stanu.
  • Wyraża zgodę na powołanie Prezesa Najwyższej Izby Kontroli (NIK), Prezesa IPN oraz Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.
  • Posiada wyłączną kompetencję do sprawowania opieki nad Polonią i Polakami za granicą.
  • Zatwierdza zarządzenie ogólnokrajowego referendum przez Prezydenta.

W ostatnim czasie Grzegorz Braun zaproponował utworzenie sojuszu w wyborach do Senatu nazywając to propozycją nie do odrzucenia. O co w tym chodzi?

1. JOW-y: Teoria autorytetów vs. partyjna brutalność

W odróżnieniu od wyborów do Sejmu, gdzie mamy duże okręgi w których wybieranych jest od 7 do 20 posłów z listy partyjnych, Jednomandatowe Okręgi Wyborcze (JOW) w Senacie powinny w założeniu promować wybitne jednostki i lokalne autorytety. W praktyce jednak wyborcy sugerują się logotypami partyjnymi. Brutalnie pokazał to rok 2023: Prawo i Sprawiedliwość, mimo zdobycia najwyższego poparcia (34,81%), wprowadziło do Senatu tylko 34 senatorów. W tym samym czasie Koalicja Obywatelska, mając niższe poparcie (30,70%), zdobyła aż 41 mandatów. Stało się to możliwe wyłącznie dzięki „Paktowi Senackiemu” – gdyby partie rządowe wystawiły osobnych kandydatów, głosy anty-PiS rozbiłyby się, dając stronie antyrządowej samodzielną większość.

2. Symulacja I: PiS samodzielnie (Dane z wyborów 2025)

Przyjmując za bazę wynik Karola Nawrockiego z wyborów prezydenckich 2025 (ok. 29,5%) i zakładając, iż PiS startuje do Senatu jako osobny komitet przeciwko zjednoczonemu „Rządowemu Paktowi Senackiemu”, dane są bezlitosne. Rozbicie głosów po stronie antyrządowej sprawia, iż PiS traci niemal wszystkie okręgi wahadłowe.

  • Prawo i Sprawiedliwość: 21 mandatów
  • Rządowy Pakt Senacki (KO/TD/Lewica): 79 mandatów

3. Symulacja II: Pakt Prezydencki (PiS + Mentzen + Braun)

Scenariusz zmienia się diametralnie, gdy zastosujemy model Paktu Prezydenckiego, czyli jednej wspólnej listy antyrządowej. Sumując głosy Karola Nawrockiego, Sławomira Mentzena oraz Grzegorza Brauna z 2025 roku, strona antyrządowa odzyskuje kontrolę nad kluczowymi nominacjami państwowymi.

  • Pakt Prezydencki: 56 mandatów
  • Rządowy Pakt Senacki: 44 mandaty

To jedyny wariant, w którym suma głosów antyrządowych nie jest marnowana przez system JOW.

4. Symulacja III: Scenariusz „Odpływu” (20% PiS przechodzi do Brauna)

Obecna dynamika polityczna i sondaże wskazują, iż PiS traci poparcie, a zyskuje je Grzegorz Braun. W tej symulacji zakładamy, iż 20% elektoratu PiS (czyli co piąty wyborca PiS) przechodzi do komitetu Brauna, a partie te startują oddzielnie (brak porozumienia antyrządowego).

  • PiS samodzielnie (po stracie 20% głosów): 9 mandatów
  • Komitety Konfederacji (Mentzen/Braun): 0 mandatów (Mimo wysokiego poparcia procentowego, w żadnym okręgu nie przebijają sufitu 40%, co w JOW oznacza brak mandatu).
  • Rządowy Pakt Senacki: 91 mandatów

W tym wariancie strona antyrządowa praktycznie zostaje zmieciona z mapy Senatu. PiS zostaje zepchnięty do roli marginalnej z 9 senatorami, a głosy Konfederacji – mimo iż historycznie wysokie – pracują bezpośrednio na uzyskanie większości konstytucyjnej przez kandydatów Koalicji Obywatelskiej i Lewicy.

Podsumowanie: Statystyki są nieubłagane, choć to tylko uproszczony schemat, bo w praktyce w wyborach pojawią się też kandydaci niezależni, którzy mogą zaburzyć statystykę. Jednak nie ulega wątpliwości bez sformalizowanego Paktu Prezydenckiego czy Bloku Antyrządowego (być może powiększonego o Partię Razem Adriana Zandberga), strona antyrządowa w Polsce skazuje się na całkowitą eliminację z Senatu i oddanie kontroli nad takimi instytucjami jak NBP, TK czy RPO. Przy obecnych przepływach elektoratu do Brauna, jedność pod jednym szyldem to dla PiS już nie kwestia wyboru, a biologicznego przetrwania w parlamencie.

Oczywiście, budowanie takiego układu sił jest bardzo trudne i wymaga kompromisów, więc każdy uczestnik podejmuje pewne ryzyko, które może się negatywnie odbić na głosach do Sejmu. Premia za porozumienie jest jednak bardzo duża, tak jak pokazały to wybory w 2023 r., kiedy dzięki paktowi senackiemu Koalicja Obywatelska zyskała więcej senatorów niż PiS, mimo mniejszego poparcia wyborczego, a dodatkowo zyskali koalicjanci – Trzecia Droga i Lewica, które nie miałyby szans na żaden mandat bez wejścia w pakt senacki.

Analogicznie, przy sojuszu antyrządowym, PiS mógłby zyskać choćby 2 razy więcej senatorów niż samotnie, a Korona i Konfederacja po kilkunastu senatorów, których nie miałyby idąc samotnie. Jak powinny być podzielone okręgi? W przynajmniej połowie z tych „pewnych” 55 okręgów do wygrania przez blok antyrządowy, potrzebne są głosy Korony i Konfederacji. Zatem, przykładowo można się umówić, iż PiS w 25 okręgach wystawia swojego kandydata, a pozostałe 30 dzielone jest na Koronę i Konfederacje. Do dogadania jest też kwestia jak obsadzić okręgi, gdzie koalicja rządowa ma pewne zwycięstwo, a kandydat antyrządowy będzie musi liczyć się porażką, ale może się wypromować w kampanii. Ci kandydaci mogliby być obsadzeni przez Prezydenta – jako kandydaci niezależni, obywatelscy. budujący swój kapitał na przyszłość.

W zaistniałej sytuacji – gdzie dla wielu wyborców na karcie do głosowania ważniejszy jest komitet polityczny, niż nazwisko kandydata, rozgrywka przywództwa w Senacie sprowadza się do gry zespołowej. I tak będzie, dopóki na karcie do głosowania wypisany jest komitet polityczny – choć nie można wykluczyć, ze w niektórych rejonach istnieją autorytety, które potrafią przebić polityczne układy – takie jak np Pani Lidia Staroń, która dwukrotnie zdobywała mandat senacki kandydując z własnego komitetu wyborczego. W 2015 roku zyskała 43% głosów, pokonując kandydatów z Platformy Obywatelskiej (33%) i Prawa i Sprawiedliwości (23%).

Podsumowując – propozycja Grzegorza Brauna ma na celu odsunięcia od władzy w Senacie obecnej ekipy rządowej i przejście z „partyzantki” do pragmatycznej polityki i realnego wpływu na losy Polski poprzez wprowadzenia do Senatu swoich przedstawicieli w miejsce obecnych nominatów ekipy Tuska.

Poniżej filmik w formie podcastu na youtubie omawiający ten wpis

Read Entire Article