Ciecióra uderza w Orlen. „Klucze do kryzysu” są dziś w koncernie

dzienniknarodowy.pl 9 hours ago
Zdjęcie: Ciecióra uderza w Orlen. „Klucze do kryzysu” są dziś w koncernie


Krzysztof Ciecióra, poseł PiS i były wiceminister rolnictwa, powiedział w TV Trwam, iż rozwiązanie kryzysu cen paliw leży dziś po stronie Orlenu. Wskazał na 900 mln zł zysku koncernu na sprzedaży detalicznej w ostatnich tygodniach. Dla kierowców stawką są rachunki na stacjach i uczciwość państwowego giganta.

Orlen pod presją po słowach Ciecióry

Krzysztof Ciecióra w programie "Polski Punkt Widzenia" w TV Trwam postawił sprawę ostro: dziś to Orlen ma narzędzia, aby realnie wpływać na sytuację na rynku paliw. Poseł PiS ocenił, iż obietnice Donalda Tuska z kampanii wyborczej były propagandą, a odpowiedzialność za kryzys cenowy przeniosła się teraz na państwowy koncern i rządzących.

Według Ciecióry Orlen tylko w ostatnich tygodniach zarobił 900 mln zł na sprzedaży detalicznej paliw. To liczba, która w politycznym sporze działa jak zimny prysznic. o ile państwowy gigant ma korzystać na kryzysie, a kierowca ma płacić więcej przy dystrybutorze, to przestaje być zwykła gra rynkowa. To zaczyna być pytanie o sens narodowego czempiona.

Rachunek płaci kierowca

Spór o paliwa wrócił w chwili, gdy rząd próbuje pokazać obniżki jako własny sukces. DN opisywał już, iż paliwa tańsze od 17 sierpnia mają być polityczną odpowiedzią na gniew kierowców, ale rachunek za takie ruchy zawsze gdzieś zostaje. Albo w cenie na stacji, albo w budżecie, albo w finansach spółki, która należy pośrednio do obywateli.

Ciecióra uderza właśnie w ten punkt. Orlen nie jest zwykłą prywatną firmą z drugiego końca świata. To koncern strategiczny dla polskiej gospodarki, bezpieczeństwa energetycznego i codziennego życia milionów rodzin. o ile marża detaliczna rośnie w czasie napięcia, Polacy mają prawo pytać, czy państwo broni obywatela, czy tylko zasłania się tabelkami.

Państwowy koncern ma służyć Polsce

Narodowa polityka gospodarcza nie polega na tym, iż władza urządza konferencję, a później przerzuca odpowiedzialność między ministerstwami, Pałacem i spółkami. Państwo ma obowiązek pilnować infrastruktury, która decyduje o cenach transportu, pracy rolnika, kosztach firm i budżetach rodzin. Paliwo to nie luksus. To krwiobieg gospodarki.

Dlatego sprawa Orlenu ma wymiar szerszy niż bieżąca awantura partyjna. Wcześniej wybuchła awantura o ceny paliw dla Ukrainy, później przyszły zapowiedzi osłon i przerzucanie winy za paliwową daninę. W takim chaosie obywatel widzi jedno: rządzący chętnie mówią o trosce, ale przy dystrybutorze płaci konkretną kwotę.

Tusk obiecywał, Orlen zarabia

Donald Tusk w kampanii obiecywał niższe ceny paliw. Dziś jego obóz musi odpowiedzieć na prostsze pytanie: kto ponosi odpowiedzialność za sytuację, w której paliwo przez cały czas jest politycznym narzędziem, a nie stabilnym elementem bezpieczeństwa gospodarczego? Ciecióra wskazuje Orlen, ale problem jest także po stronie nadzoru państwa.

Jeżeli państwo chce mieć strategiczne spółki, musi wymagać od nich strategicznej odpowiedzialności. Zysk jest potrzebny. Bez inwestycji, rezerw i odporności energetycznej Polska byłaby słabsza. Ale zysk wyciskany w chwili kryzysu z portfeli kierowców nie może być przedstawiany jako normalność. To test dla rządu, Orlenu i całej filozofii zarządzania majątkiem narodowym.

Źródło: Radio Maryja / TV Trwam.

Źródło: Radio Maryja

Read Entire Article