Bez patosu o misjach

polska-zbrojna.pl 4 hours ago

Choć służyli w różnych regionach świata, łączą ich wspólne doświadczenia. Weterani misji zagranicznych dzielą się swoimi historiami. Mówią o służbie i wartościach, które kształtują ludzi w mundurach. Opowiadają o konsekwencjach wojny oraz o niełatwym powrocie do życia w cywilu. Projekt „Pamiętnik weterana” to wspólna inicjatywa Centrum Weterana oraz Fundacji PGZ.

Przez ostatnich kilka tygodni sala tradycji Centrum Weterana Działań poza Granicami Kraju zamieniała się w studio nagrań, gdy kamera rejestrowała rozmowy z weteranami zagranicznych operacji wojskowych. „Rozmawiamy z tymi, którzy służyli poza granicami kraju i wrócili z historiami, o których wciąż mówi się zbyt rzadko” – informowało w mediach społecznościowych Centrum Weterana, które wspólnie z Fundacją PGZ realizuje projekt „Pamiętnik weterana”. Biorą w nim udział żołnierze reprezentujący różne korpusy. Opowiadają o swojej drodze – od decyzji o wstąpieniu do wojska przez służbę na misji po życie po powrocie do domu. Każdy odcinek to opowieść pełna emocji.

– Naszym celem było stworzenie przestrzeni, w której wspomnienia weteranów zostaną zapisane i zgromadzone w jednym miejscu – nie tylko jako archiwum doświadczeń, ale także jako żywe świadectwo służby, odwagi i poświęcenia. Projekt powstał z potrzeby ocalenia tych historii od zapomnienia oraz nadania im trwałego wymiaru, który pozwoli nieść je dalej, docierając do kolejnych pokoleń i budując społeczną świadomość na temat misji oraz ludzi, którzy je realizowali – podkreśla ppłk dr Katarzyna Rzadkowska, dyrektor Centrum Weterana Działań poza Granicami Państwa.

REKLAMA

Z weteranami rozmawiała Agnieszka Drążkiewicz z Polskiego Radia, która od lat towarzyszy z mikrofonem polskim żołnierzom. – To były dla mnie trudne rozmowy – przyznaje dziennikarka. Najbardziej poruszyło ją, gdy rozmówcy opowiadali o intymnych przeżyciach, uchylając drzwi do swojego świata. – Dotychczas w moich dziennikarskich relacjach skupiałam się na informacji i faktach, a emocje odkładałam na boczną półkę – przyznaje Agnieszka Drążkiewicz.

Droga do munduru

Występujących w podcastach weteranów do żołnierskiego munduru doprowadziły różne ścieżki. Gen. rez. Rajmund Andrzejczak wspomina, iż gdy jako młody chłopak (zapalony długowłosy basista w zespole heavymetalowym) zgłosił się do wojska, kilka wskazywało na to, iż zostanie żołnierzem, a zupełnie nic, iż będzie szefem sztabu.

Z kolei ppłk Justyna Kusiak o włożeniu żołnierskiego munduru marzyła już w szkole podstawowej. Gdy napisała o tym w szkolnej ankiecie, dostała burę od dyrektora, bo w tamtych czasach kobiety nie służyły w wojsku. Dyrektor polecił jej, aby zamiast „żołnierz” napisała „policjant”. Po latach jednak dopięła swego – została saperem.

O podobnych młodzieńczych marzeniach wspomina plut. rez. Stanisław Chmielewski, weteran misji w Kosowie i Afganistanie, przez większość służby związany z 1 Warszawską Brygadą Pancerną. Spełniły się, bo został żołnierzem.

Z kolei st. kpr. Łukasz Juźwiak, żołnierz 12 Brygady Zmechanizowanej, życiową decyzję, co chce robić w życiu, podjął po ataku terrorystów na WTC w Nowym Jorku. Wtedy postanowił, iż włoży mundur i wyjedzie na misję.

Różne doświadczenia

– Opowieści moich rozmówców łączy jedno: pobyt na misji zmieniał żołnierzy oraz ich spojrzenie na służbę – ocenia Agnieszka Drążkiewicz. Jak opowiada, z pozoru banalne pytanie – co było najtrudniejsze po powrocie z misji? – otwierało puszkę Pandory.

Gen. rez. Rajmund Andrzejczak przyznał, iż gdy przejął obowiązki dowódcy na IV zmianie (a potem kontynuował je na V zmianie) PKW Afganistan, poczuł wielką odpowiedzialność, jak nigdy wcześniej i nigdy później. – To był ciężar kilkutonowy – wspomina w podcaście. Na obu zmianach zginęło siedmiu żołnierzy. – Nie ma takiej akademii ani uczelni, która przygotowuje oficera-dowódcę do takich sytuacji, gdy trzeba usiąść z rodziną poległego żołnierza. Te spotkania były dla mnie największą lekcją patriotyzmu i człowieczeństwa. Każda misja zostawia ślad. Brak śladu świadczy o braku człowieczeństwa – mówi generał.

Po pierwszej misji st. kpr. Łukasz Juźwiak, żołnierz 12 Brygady Zmechanizowanej, jeszcze dwukrotnie wracał do Afganistanu, gdyż jak twierdzi, była to dla niego forma terapii po śmierci kolegi. Do tych, którzy go zabili, kierował przesłanie: „Jestem, nie zniszczyliście mnie. przez cały czas robię swoje”. Misyjne doświadczenia wykorzystuje w codziennej służbie, dają mu one spokój i pewność siebie.

O tym, iż doświadczenia zdobyte na misji nad Hindukuszem ją wzmocniły, mówi także ppłk Justyna Kusiak (służy w armii od 16 lat). – Wyjazd jako saper na X zmianę PKW Afganistan był także okazją do sprawdzenia siebie – w ciężkich sytuacjach, w trudzie pełnienia służby, w ciągłym alercie i gotowości – podkreśla oficer.

Plut. rez. Stanisław Chmielewski zwraca uwagę, iż na misji żołnierze nie tylko realizowali zadania bojowe, ale także pomagali przy budowie dróg czy szkół, zapewniali pomoc medyczną. Wierzyli, iż robią coś dobrego. A w polskich mediach społecznościowych czytali, iż są najemnikami. – Źle się z tym czułem, bo jako żołnierz wywiązywałem się z sojuszniczych zobowiązań swojego kraju – przyznaje podoficer.

Trudny powrót

Gdy gen. rez. Rajmund Andrzejczak wrócił z Afganistanu do Polski, zauważył, iż „świat kręci się inaczej niż na misji”. Przyznaje jednak, iż podczas spotkań z rodzinami poległych oraz z żołnierzami, którzy służyli na misji, wraca to, co przeżył w Afganistanie.

– Nie opowiadam wszystkiego, bo nie wszystko da się dobrze opowiedzieć. Czasem jedno zdanie spłyca coś, co było dużo bardziej złożone. Czasem też chronię siebie i bliskich, bo te najtrudniejsze przeżycia i wspomnienia powinny pozostać w moim sercu – mówi ppłk Justyna Kusiak. Oficer przyznaje, iż po powrocie z misji czasem brakuje jej adrenaliny. – Nie ma alarmów, nie martwimy się o najbliższych, nie musimy być ciągle w gotowości i sprawdzać, gdzie znajduje się najbliższy schron – dodaje.

Ranny w Afganistanie st. kpr. Łukasz Juźwiak przyznaje, iż powrót do domu po pobycie w szpitalu to najtrudniejsze, co go spotkało w życiu. – Milczący bliscy, łzy w oczach u ludzi, których kochasz, znajomi, którzy boją się zapytać, a ja rozerwany między dwa światy: Afganistan oraz tu i teraz – wspomina.

Na zmiany, jakie zachodziły w życiu żołnierzy po powrocie z misji, zwraca także uwagę plut. rez. Stanisław Chmielewski. – Niektórzy uciekali w alkohol, inni w hazard czy narkotyki. Rozpadały się rodziny. Powracające z misji obrazy trzeba przepracować z terapeutą, bo rozmowa jest lekiem na wiele problemów – opowiada.

Dwadzieścia odcinków

Na cykl „Pamiętnik weterana”, poświęcony doświadczeniom polskich żołnierzy uczestniczących w misjach zagranicznych, składa się 20 podcastów Fundacji PGZ i Centrum Weterana Działań poza Granicami Kraju. Pierwszy odcinek został wyemitowany 2 maja, w Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej, a jego gościem był gen. rez. Rajmund Andrzejczak. Kolejne podcasty są publikowane w każdą środę o godzinie 19.00 na stronie internetowej i w mediach społecznościowych Fundacji PGZ, a także na YouTubie oraz Facebooku Centrum Weterana. Najbliższy ukaże się 27 maja.

Małgorzata Schwarzgruber
Read Entire Article