Pojazdy minowania narzutowego Baobab-K dotarły dzisiaj do 18 Pułku Saperów w Nisku. Z Huty Stalowa Wola przyjechały na zestawach niskopodwoziowych. Trafią do batalionu inżynieryjnego. – Zanim pojadą na poligon muszą przejść jeszcze sprawdzenie techniczne – wyjaśnia mjr Ireneusz Kozubal z 18 Pułku Saperów.
Zbudowany na podwoziu Jelcza Baobab służy do szybkiego układania pola minowego. Jeden wóz jest w stanie w niecałe 20 minut postawić zaporę złożoną z 600 min przeciwpancernych i może to robić, jadąc z prędkością choćby 25 km/h. Miny wystrzeliwane są z sześciu wyrzutni na odległość do 90 m od pojazdu.
Sprzęt dotarł do Niska w poniedziałek rano. Poza kilkoma Baobabami do jednostki trafiły też zapasowe wymienne miotacze min oraz zestawy naprawcze. – Zanim pojadą na poligon, muszą przejść jeszcze sprawdzenie techniczne – mówi mjr Ireneusz Kozubal z 18 Pułku Saperów.









