Banderowiec Sadowy z kontraktami w Gdańsku. Plują nam w twarz
Zdjęcie: Koszulka ze Stepanem Banderą / autor: Fratria
Andrij Sadowy może wracać do swojego Lwowa w glorii. Nie dość, iż nie usłyszał w Gdańsku ani jednego niewygodnego pytania okradzenie polskiej firmy na kilkadziesiąt milionów euro, to jeszcze został przyjęty z pełnymi honorami i zdołał podpisać kolejne umowy....










