Antoni Ciszewski: W służbie międzynarodówki – bezprawia i laicyzacji, obciachu i wstydu

magnapolonia.org 1 hour ago

Antoni Ciszewski: W służbie międzynarodówki – bezprawia i laicyzacji, obciachu i wstydu

Skłonności (nie zdolności) konwersyjne prof. Marcina Matczaka, wykładowcy prawa UW, w upowszechnianiu „produktu prawnego”, dobitnie wskazują na brak umiaru, po stronie akademika, w upowszechnianiu swoich niestety złych ambicji zawodowych, w dodatku rozpowszechnianych na zasadzie formuł nienormatywnych – w tym konkretnym przypadku na temat porządku konstytucyjnego obowiązującego w Rzeczypospolitej Polskiej w zderzeniu z Europejskim Trybunałem Praw Człowieka (ETPCz) – i to w trybie gorącego kartofla.

Bez powzięcia, w pierwszej kolejności wobec siebie, koniecznych ograniczeń behawioralnych, niezbędnych do filtracji złych emocji, wiedza prawnicza – choćby ta asygnowana względami naukowymi, także co do zasad związanych z prawem do recenzji – przestaje być wiedzą na temat tychże zasad, norm i konwencji prawnych, w sensie klasycznym i dosłownym.

Po pierwsze, nauka prawa zaleca zachowanie powściągliwości w wydawaniu powierzchownych opinii na temat zasad i norm prawnych, ponieważ zgodnie z paremią prawa rzymskiego: Nauka prawa jest znajomością spraw boskich i ludzkich oraz wiedzą o tym co sprawiedliwe, a co niesprawiedliwe.

A w przypadku prof. Matczaka, mamy do czynienia nie z nauka prawa, ale z typową (propagandową) infiltracją poglądową, w dodatku pseudonaukową, napędzaną w zawrotnym tempie w przekazach społecznościowych za sprawą „demonicznej bystrości umysłu”, bez uwzględnienia znajomości spraw boskich i ludzkich oraz wiedzy o tym co sprawiedliwe, a co niesprawiedliwe.

Po drugie, stanowisko akademika, wywołanego do tablicy, i na gorąco komentującego zamieszczony wpis na platformie X przez redaktora Polsatu Wojciecha Dąbrowskiego, stwierdzającego stan faktyczny (nie stan prawny):

Jesteśmy chyba jedynym państwem na świecie, które pozwala zagranicznym trybunałom meblować własny organ konstytucyjny, i w opozycji to tej wypowiedzi, twierdząc kierunkowo: Straszne bzdury Pan pisze. Ten organ konstytucyjny umeblował nam nasz własny Sejm, wybrany przez naszych obywateli, bo to ten Sejm wybrał 6 sędziów TK, niejako sam odsłania swój stan umeblowania – akademickiego pokoju, w tym swojego zawodowego i być może koleżeńskiego życia.

Po trzecie, przywołana powściągliwość nauki prawa, odnosząca się do znajomości praw boskich i ludzkich oraz wiedzy o tym co sprawiedliwe, a co niesprawiedliwe, zobowiązuje czynnego akademika do respektowania również przedstawianych tez sędziowskich, jak chociażby sędzi Dagmary Pawełczyk-Woickiej, jako przewodniczącej KRS, na temat wydanego zabezpieczenia na wniosek 4 sędziów niedopuszczonych do orzekania w TK, ponieważ nie dopełnili obowiązku ustawowego przewidzianego w art. 4 ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego, czyli nie złożyli ślubowania wobec Prezydenta RP.

Dzień wcześniej sędzia Dagmara Pawełczyk-Woicka, korzystając również z szybkiego przekazu informacyjnego na platformie X zamieściła następujące spostrzeżenie: Konwencja o Ochronie Praw Człowieka nie gwarantuje prawa do zajmowania konkretnego urzędu publicznego, w szczególności stanowiska sędziego Trybunału Konstytucyjnego.

Spór dotyczy wyłącznie wewnętrznej organizacji i legitymacji konstytucyjnego organu państwa (sposób wyboru, zaprzysiężenie, dopuszczenie do orzekania w TK). Jest to klasyczna materia ustrojowa, należąca do suwerennej kompetencji państwa członkowskiego (szeroki margin of appreciation). ETPCz może orzekać wyłącznie w sprawach „dotyczących interpretacji i stosowania Konwencji” (art. 32 § 1).

Zastanawiające na jaki przepis Konwencji powoływali się skarżący. o ile to art. 6 § 1, to nie ma zastosowania, bo TK nie jest „sądem” w rozumieniu tego przepisu w sprawach indywidualnych), skarga powinna zostać uznana za niedopuszczalną już na etapie wstępnym. Reguła 39 Regulaminu Trybunału nie może sama w sobie tworzyć nowej podstawy materialnej – jest jedynie przepisem proceduralnym.

Kończąc swoje uwagi stricto prawnicze, sędzia dodała: Konwencja nie zawiera żadnego przepisu upoważniającego ETPCz do wydawania wiążących środków tymczasowych. Trybunał wywodzi tę kompetencję pośrednio z art. 34 (prawo do skargi indywidualnej) i art. 1 – jest to interpretacja rozszerzająca, krytykowana w doktrynie jako mission creep.

Rule 39 jest przeznaczona przede wszystkim do ochrony praw absolutnych (życie, zakaz tortur, zakaz nieludzkiego traktowania) lub sytuacji, w których szkoda nie da się później naprawić (np. wydalenie, sterylizacja). Spór o to, kto ma prawo zasiadać w TK, nie spełnia klasycznych kryteriów „irreparable harm” w rozumieniu orzecznictwa ETPCz.

Zatem poczyniona uwaga przez prof. Matczaka na temat rzekomych „bzdur”, wypisywanych przez redaktora Polsatu Wojciecha Dąbrowskiego w związku z problematyką konwencyjną ETPCz, w świetle konstytucyjnego porządku prawnego w Polsce, nie licuje również z wizytą premiera Donalda Tuska w Watykanie, a która to wizyta zawsze jest okazją do spotkania i rozmowy w cztery oczy z papieżem Leonem XIV.

Jest też zdjęcie premiera Polski jak przyklęka przed grobem św. Jana Pawła II. Stąd wniosek, iż premier Polski choćby z zachowania dyplomatycznego wie o czym mówi przywołana paremia prawa rzymskiego na temat nauki prawa, a prof. Matczak jak widać tego szczegółu normatywnego (jaki z prawa wynika) najwyraźniej nie zna.

Z tej zasady prawnej właśnie wynika to co najważniejsze i najistotniejsze w stanowionym systemie prawnym, przede wszystkim (1) poszanowanie spraw boskich i ludzkich wedle (2) kryterium normatywnego opartego na sprawiedliwości, a na zasadzie prawnej odnoszącej się do tzw. ścisłości prawa. Tryb powoływania sędziów do orzekania w TK podlega również tej zasadzie prawnej, która uwzględnia prymat słuszności i sprawiedliwości w prawie, ze względu na powszechne dobro wymiaru sprawiedliwości.

Kończąc, sędzią TK nie powinna być osoba pozbawiona znajomości spraw boskich i ludzkich oraz wiedzy o tym co sprawiedliwe, a co niesprawiedliwe.

W tym sensie rola Prezydenta RP, w polskim systemie prawnym, odgrywa w tym procesie znaczącą i decydującą rolę, ponieważ to ten organ naczelny państwa polskiego dzierży w swoim administracyjnym ręku prerogatywę stania na straży i dochowania wierności Konstytucji RP, stąd tylko temu organowi państwa przysługuje to uprawnienie konstytucyjne, aby dla ważności czynności prawno-administracyjnych, od sędziów wybranych do orzekania w TK, żądać złożenia przez nich, przed głowa państwa polskiego, osobistego ślubowania w sprawie dochowania wierności tejże Konstytucji RP.

Autor: Antoni Ciszewski

Polecamy również: Cud 26′: Polakom nie trzeba szpitali. Przestali chorować? P. Holocher i R. Patlewicz NA ŻYWO

Read Entire Article