Według organizatorów sobota ma być największym dniem protestów przeciwko prezydentowi Donaldowi Trumpowi oraz działającemu w jego administracji miliarderowi Elonowi Muskowi.
W całym kraju oraz Kanadzie, Meksyku, Wielkiej Brytanii, Francji, Niemczech i Portugalii.zaplanowano około 1200 demonstracji pod hasłem „Ręce precz”
USA. Protesty przeciwko Trumpowi i Muskowi
Niezadowoleni Amerykanie zarzucają Trumpowi i jego sojusznikom, iż próbują przejąć kontrolę nad rządem i gospodarką. Wychodzą na ulice, by zaprotestować przeciwko wprowadzanym przez nowego prezydenta od 20 stycznia dekretom.
Większość nowych regulacji została na razie ograniczona przez pozwy sądowe, w których twierdzono, iż Trump przekroczył swoje uprawnienia, próbując zwalniać urzędników państwowych, deportować imigrantów i cofnąć prawa osób transseksualnych.
Zobacz również:
W Waszyngtonie na proteście spodziewanych jest około 20 tys. osób. Demonstranci niosą transparenty z hasłami: „W USA nie ma królów” i „Deportować Muska”.
Demonstracje w Waszyngtonie. „Wyślij Muska na Marsa”
Kilkaset osób zebrało się także przed siedzibą Social Security Administration, w pobliżu Baltimore, aby zaprotestować przeciwko zwolnieniom w agencji, która zapewnia świadczenia osobom starszym i niepełnosprawnym. Decyzją Departamentu Efektywności Rządowej (DOGE), na czele którego stoi Musk, siedem tysięcy pracowników ma tam stracić pracę.
Demonstranci przynieśli transparenty z napisami: „Wyślij Muska na Marsa” i „Ręce precz od Social Security!”.
Zobacz również:
Asystentka rzecznika prasowego Białego Domu Liz Huston kwestionuje zarzuty protestujących. „Stanowisko prezydenta Trumpa jest jasne: zawsze będzie chronił Social Security, Medicare i Medicaid dla uprawnionych beneficjentów. Tymczasem stanowisko Demokratów polega na przyznawaniu świadczeń Social Security, Medicaid i Medicare nielegalnym imigrantom, co doprowadzi do bankructwa tych programów i zmiażdży amerykańskich seniorów” – przekazała w mailu do agencji Reutera.
Donald Trump ogłosił nowe cła. Które kraje obejmą?
Wśród kwestionowanych decyzji Trumpa jest również ta o nałożeniu nowych, wysokich ceł na import do USA.
Według podpisanego przez prezydenta rozporządzenia nowe, 10-procentowe cła na niemal wszystkie towary z prawie wszystkich państw świata zaczęły obowiązywać w sobotę.
Nowe taryfy nie będą dotyczyć Kanady i Meksyku, na które już wcześniej prezydent Trump nałożył 25 proc. podatek (dotyczy on ok. połowy importu).
Jest to pierwsza część ogłoszonych przez Donalda Trumpa ceł, mających w teorii wprowadzić wzajemność w stosunkach handlowych. 9 kwietnia wdrożone mają zostać dodatkowe podatki na towary z 57 państw, posiadających nadwyżkę w handlu towarami ze Stanami Zjednoczonymi.
W tym gronie są Chiny i Unia Europejska, które zostaną objęte odpowiednio 34 proc. i 20 proc.
Zobacz również:
————
„Lepsza Polska”. Europoseł o cłach Trumpa: Idą ciężkie czasyPolsat NewsPolsat News
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas